środa, 30 sierpnia 2017

Oczekiwania czas


Pojechali! Tydzień minął w oka mgnieniu. W perspektywie jest widzenie za kilka miesięcy, ale i tak się poryczałam. Mogłabym łzy podciagnąć pod buzujące hormony, ale nie będę się oszukiwać - w podobnych sytuacjach płaczę zawsze. Pozostaje czekać na kolejne spotkanie. Ot los emigranta. Cóż więcej mogę dodać? Może fotkę?!






Przed nami ostatnie dwa tygodnie wakacji. Staramy się korzystać, na tyle ile mobilność moja pozwala. Do  następnego!




22 komentarze:

  1. Pozdrawiam serdecznie z PiS :)

    Myślałam wczoraj o Was zwiedzając Rzym- wszystkiego najlepszego dla męża.

    Czy ja dobrze widzę? ???:))))))
    CUDNIE!!!!
    UŚCISKI DLA WAS! !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja nie wiem co Ty widisz - trochę mi się przytyło i poszło w brzuch, ale w cycki też więc nie jest źle ;) Dziękuje :) p.s. Rozminęliście się z moją siostrą, byli w Pizie dwa dni temu

      Usuń
  2. Gratulacje :) Nie trzeba czytać między wierszami, na zdjęciu bardzo dobrze widać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, nie pisałam wcześniej bo sytuacja jest dość delikatna.

      Usuń
  3. Fantastycznie!!! Niech te hormonki buzują w najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewus, gratulacje! Kwitniesz :-) niech te hormony buzuja az do konca :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy kwitnę, ale dziękuję :) Sytuacja wygląda na opanowaną, ale wciąż podchodzimy do wszystkiego bardzo ostrożnie.

      Usuń
  5. Kochana moja wielkie, ogromne gratulacje i mocno z całej siły zaciskam kciuki za buszujące hormony :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Szczypto, nic wcześniej nie pisałam, bo to ciąża o podwyższonym ryzyku (nawet podwójnie - poronienie i poród przedwczesny) i jakoś ciężko nam było początkowo się cieszyć. W sumie to nadal na każdą wizytę chodzę z drżeniem serca.

      Usuń
    2. Ja głęboko wierze, że wszystko ułoży się po Waszej myśli i tego Wam życzę z całego serca i wysyłam milion całusów i uścisków.

      Usuń
  6. Obstawiam, że hormony buzują z konkretnego powodu :) Gratulacje- wszystkiego dobrego!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powód rośnie i bardzo lubi po żołądku kopać. Dzięki :)

      Usuń
  7. A przed nami ostatnie dwa dni, ale ja wcale się nie martwię, że wakacje się kończą - co roku napawa mnie to euforią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również początek roku szkolnego napawał entuzjazmem, ale szybko mi on mijał ;) W tym roku trochę jestem nerwowa, bo syn najprawdopodobniej będzie wracał z przedszkola busem.

      Usuń
  8. O, Ewcia, co ja widze?! Gratulacje!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaległości powakacyjne niosą ze sobą mnóstwo niespodzianek. Ta u ciebie jest rewelacyjna! Gratulacje:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje :) Śliczny brzuszek :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak wlepiałam gały w ekran bo nie wiedziałam czy dobrze widzę czy padło mi coś na oczy, ale komentarze pozostałych dziewczyn mnie w tym utwierdziły.
    Życzę Ci Wszystkiego Najlepszego. Rośnij zdrowo ;) Moje gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi też jest zawsze przykro, kiedy mój brat wyjeżdża do Niemiec :(

    OdpowiedzUsuń