poniedziałek, 6 lutego 2017

San Costanzo, patron Perugii.

Kim jest patron każdy wie. Wszyscy chyba słyszeliśmy o patronie strażaków (Florian), Europy (Benedykt), kierowców (Krzysztof), możnaby tak wyliczać bez liku. Zgodnie z tradycją i  kultem religijnym przy chrzcie zostajemy oddani pod opiekę świętego, którego imię nam nadano.

Nie wszyscy jednak wiedzą, że Włoszech każde miasto, miasteczko czy wioska mają swojego patrona. Z wiadomych względów nie będę ich tu wszystkich wymieniać, wspomnę jedynie kilku najbardziej znanych:
Rzym - apostoł Piotr
Mediolan - Ambroży
Bologna - Petroniusz
Neapol - January
Florencja - Jan Chrzciciel
Bari - Mikołaj z Miry (potocznie zwany Mikołajem z Bari)
Padwa - Antoni
Asyż - Franiszek itd...

W Perugii patronów mamy trzech - Konstanty, Wawrzyniec i Ercolano (Herculanus), a co się będziemy ograniczać ;) Dzień świętego patrona jest dniem wolnym od pracy dla administracji publicznej i strefy budżetowej danego miasta. Spokojnie Drodzy Państwo, zanim wydacie okrzyk oburzenia, pospiesznie donoszę, że w Perugii uroczyście (z pompą) czcimy jedynie pierwszego z wyżej wymienionych. Trzy dodatkowe dni wolne w roku to byłoby za dużo nawet jak na włoskie warunki ;)

Świętego Konstantego (San Costanzo), męczennika i pierwszego biskupa Perugii, celebrujemy 29 dnia stycznia. Postać świętego konsoliduje związek między Perugia cywilną i religijną - Konstanty jest nie tylko patronem miasta, ale również i archidiecezji. Świadectwem czego, a a zarazem symbolem holdu wobec patrona, jest procesja ''Luminaria'' (jej korzenie sięgają IVX wieku), która co roku (w wigilię wydarzenia) otwiera obchody świętego patrona.
Tradycyjnie pochód wyruszył spod ratusza Palazzo dei Priori i objał całą ''Via Sacra'', łączącą katedrę San Lorenzo (Wawrzyniec) z bazyliką San Costanzo, mijając  po drodze bazyliki Sant'Ercolano (inny ze wspomnianych wcześniej patronów), San Domenico (Dominik) i San Pietro (Piotr). Czego jak czego, ale kościołów to nam nie brakuje ;)

Przyznam Wam szczerze, że jeszcze nigdy na procesji nie byłam. Normalnie wstyd na całej lini i w tym roku miałam mocne postanowienie poprawy. Ponadto stwierdziłam, iż syn jest już na tyle duży, że mogą zainsteresować go kolorowe średniowieczne stroje i inne ''sprzęty'' sprzed wieków, że spróbujemy uczestniczyć choćby w niewelkim jej odcinku. Plany nie trwały długo, legły w gruzach wraz z przyniesieniem przez syna zaproszenia na urodziny do koleżanki z przedszkola.  Może za rok?! Z uwagii na powyższe nie dysponuje własnymi fotkami. Wszystkie zamieszczone poniżej zdjęcia pochodzą ze zbiorów oficajlnej internetowej galerii miasta.  Zainteresowanym zostawiam link




Z obchodami San Costanzo wiąże się pewna legenda. Wedle tradycji młode dziewczyny (panny, obowiązkowo dziewice), w dniu obchodów patrona, udają się bazyliki św. Konstantego i wpatrując się uważnie w jego oblicze oczekują odpowiedzi na jakże ważne pytanie ''wyjdę w tym roku za mąż?'' :D Jeśli święty puści tzw. oczko, dziewczyna może zaczynać przygotowania do wesela. W innym wypadku, luby zobowiązany jest podarować jej na pocieszenie ''torcolo di San Costanzo''. Zabawa oparta jest na grze świateł, rzucanych na postać świętego.


Torcolo di San Costanzo





13 komentarzy:

  1. Konstanty patronem będę pamiętać u mojego brata córka nosi imię Waszego patrona tylko w wersji damskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam w rodzinie małego Kostka - mój siostrzeniec :)

      Usuń
    2. Uwielbiam imię Konstancja, jest piękne. Wybrałam je na bierzmowaniu :)

      Usuń
  2. Fajna ciekawostka- nie wiedzialam :O
    Opowiadaj o Italii, planujemy za rok moze objazdowke po...tzn choc kawaleczek :)
    A Florencja naprawde taka piekna jak pisza??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dokąd się wybieracie? Toskania?
      Wiesz jak to mowią piękno rzecz względna - każdemu co innego się podoba. Mnie Florencja zauroczyła od pierwszego wejrzenia i bardzo lubię tam wracać. Uwielbiam klimat tego miasta. Znam tylko jedną osobę, której się nie podobała - ale może wpływa na to miała deszczowa aura ;) Wiele jest we Włoszech miast i miasteczek wartych odwiedzenia, myślę że Florencja jest jednym z nich :)

      Usuń
    2. U nas na San Pasquale jest wielka festa, targ, sztuczne ognie :) Pozdrawiam z Lizzano w Apulii.

      Usuń
    3. Najpierw tradycyjnie jedziemy do Rzymu i Pisy...ale autem chcialabym pojechac, tak przez Italie i wlasnie ktos mi powiedzial, ze koniecznie musze odwiedzic Florencje :)

      Usuń
  3. Pieknie to wygląda! Skoro Perugia ma az trzech patronów to powinna być otoczona wyjątkowo mocną opieką :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż trzech? Bogato, powinniście mieć mega wsparcie u góry. ;)
    A dzień wolny zawsze się przyda. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No prosze, to Ci ciekawostka z tymi patronami :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Musi to święto wyglądać magicznie 😁

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze nie byłam na żadnym święcie patrona Genui, ba, nawet nie wiem, czy jest organizowane :). Muszę poszperać i się dowiedzieć, co i jak. Fajna ta legenda, teraz to kobiety chyba nie chcą za bardzo, by im oczko puścić ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Procesja wyglada super! Lubie takie klimaty! ;)

    OdpowiedzUsuń