piątek, 24 lutego 2017

Praca po włosku, czyli jak robić by się nie zmęczyć ;)

Niezliczoną ilość razy byłam w jednym miejscu ciałem, a w drugim duchem. Też tak macie? Włoscy urzędnicy poszli o krok dalej, oni potrfaią być ciałem jednocześnie w dwóch miejscach ;) Oficjalnie w pracy. Nieoficjalnie np. u fryzjera, dentysty, na korcie tenisowym, w centrum handlowym itp...

Włoska policja ujawniła kolejny przekręt pracowników administracji państwowej, znany wszystkim jako ''assenteismo'' (abencja). I znowu wszystkich to oburza, ale tak naparwdę nikogo już nie dziwi. Tym razem (bo musicie wiedzieć, że podobnych akcji było już wiele) padło na neapolitański szpital Loreto Mare. Tak, tak, szpital co mnie osobiście dotyka szczególnie mocno. No bo wybaczcie jak można nie przyjść na dyżur w szpitalu, gdzie Twoja praca ściśle jest związana z ludzkim życiem. 
Po dwuletnim śledztwie, w ramach którego zabrano tysiące dowodów rzeczowych (m.in. nagrań i podsłuchów), aresztowano 55 osób (nie, nie pomyliłam się), podejrzanych jest kolejnych 40.  Wśród nich lekarz  grający w tenisa, bądź pracownik administracyjny pracujący jako kucharz w pobliskim hotelu.

Zastanawiacie się jako oni to robią? Nie jest to wcale takie skomplikowane, jakby mogło się wydawać - wystarczy zawiązać ''grupę wsparcia'' i można działać. Dziś ja podbijam badge za Ciebie, jutro Ty mi się odwdzięczysz. Jak wykazało śledztwo niektórzy podbijali ich nawet 20 dziennie. 


Moim ulubionym jest jednak ''człowiek z kartonem na głowie'' - czyż nie powinien dostać nagrody za wykazanie się wyjatkową fantazją?





15 komentarzy:

  1. Maskara :/ I to za Wasze pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety co jakiś czas na światło dzienne wychodzi nowy skanadal.

      Usuń
  2. Pies drapał pieniądze. Zdrowie i życie pacjentów było zagrożone!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, to mnie zbulwersowało najbardziej!

      Usuń
  3. Jakos mmie to nie dziwi. Wlosi sa do tego zdolni :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż nie mogę się nie zgodzić. Tak jak napisałam nikogo to specjalnie nie zdziwiło, ale jednak aresztowanie 55 osób robi wrażenie. Niepojęte!

      Usuń
  4. Nie, no człowiek z kartonem na głowie jest bezkonkurencyjny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konkurencje ma silną, bo zdarzył się i Pan w majtach ;)

      Usuń
  5. Najlepsze jest to, że ci zwolnieni teraz się procesują o to, by ich do pracy przywrócić. No to jest dopiero tupet. Pracować się nie chciało, kasę brali za nic i jeszcze uważają, że są niewinni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No comment. Moim zdaniem dobrze zrobiła prokuratora, że wszystkich tych w areszcie domowym posłała do roboty - bo tak to by sobie jeszcze wygodnie w chałupach siedzieli i nic nie robili. Słów brak.

      Usuń
    2. p.s. Nie wiem czy słyszałaś o tym małżeństwie lekarzy, co przychodząc na dyżur podbijali jedynie badge, a następnie wychodzili wyjściem ewakuacyjnym i przyjmowali pacjentów w prywatnych gabinetach?

      Usuń
  6. Też patrzę na te wiadomości i nadziwić się nie mogę.Nic dziwnego ,że nigdy nikogo nie ma do pomocy, że tyle się czeka w kolejkach do lekarzy, bo jak ich nie ma w pracy no to jak pacjent może być przyjęty? Czy ludziom naprawdę się tak poprzestawiało w głowach? Pieniądze to by każdy chciał wielkie ale choć minimum dać z siebie by je zdobyć to już po co?Ehhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wydawałoby się, że czasy ciężkie i pracę należy szanować. Jak widać niektórym to wisi!

      Usuń
  7. Tragedia...najgorsze, ze takie sytuacje zdarzaja sie na calym swiecie...a my podatnicy placimy... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutna prawda. Niby systemy kontroli są ulepszane, ale cwaniacy i tak coś zawsze wymyśla. Mój mąż pracuje w administarcji publicznej i jak twierdzi u nich coś podobnego by nie przeszło, bo założono masywne bramki, które otwierają się dopiero po zeskanowaniu kodu.

      Usuń