piątek, 15 lipca 2016

WELCOME HOME

W niedzielę, kilka minut po południu z głośników rozległ się radosny głos stewardesy ''witamy w Perugii, temperatura powietrza 30 stopni...'' Chwilę wcześniej, po godzinnym locie nasz samolot dotknął włoskiej ziemii.

Gdzieś w przestworzach pomędzy Gdańskiem a Monachium :)

Wróciliśmy! Z wietrznej i chłodnej Polski w samo centrum umbryjskich upałów. Przez ostatnie 3 tygodnie praktycznie nie wchodziłam na bloggera. Wysoka temperatura nie zachęcała na włączanie komputera by dodatkowo nagrzać sobie, i tak już rozpalone, mieszkanie. Wczoraj wieczorem powiało chłodem, dziś od rana ulewne deszcze i niewiele ponad 20 stopnii, co skłoniło mnie do nadrabiania wirtualnych zaległości. Powoli zaczynam czytać obserwowane blogi a nawet zostawiać po sobie ślady w postaci komenatrzy.

Spokojnego weekendu





10 komentarzy:

  1. To tak samo jak ja :). Spokojnego weekendu i fajnie, że wróciłaś!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że znów jesteś :) Spokojnego i miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  3. My odwrotnie. W niedziele rano wrocilismy z 40-stopniowej Florydy i odetchnelismy z ulga, ze u nas "tylko" 30 stopni... :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj w domu!! teraz ja wybywam na 3 tygodnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że powrót minął spokojnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witajcie, cieszę się, że wróciliście cali i zdrowi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ostatnio bardzo rzadko siadam do komputera:) częściej na telefonie zerkam, a później mam zaległości :)

    OdpowiedzUsuń