wtorek, 12 kwietnia 2016

Anything to say?

W minionym tygodniu (5-9kwietnia), centrum Perugii już po raz 11 było sceną Miedzynarodowego Festiwalu Dziennikarstwa (Festival Internazionale del Giornalismo), największego tego typu wydarzenia na Półwyspie Apenińskim.

Ogromną popularnością cieszyła się tym roku istalacja ''Anything to say'' włoskiego artysty Davide Dormino. Umiejscowiona w samym centrum miasta, tuż obok zabytkowej Fontanna Maggiore, przyciągała wzrok przechodniów i turystów. Wykonana z brązu rzeźba przedstawia stojące na krzesłach 3 osobistości w wielkości naturalnej - Edward Snowden, Julian Assange i Chelsea Manning oraz puste krzesło. ''Instalacja ma symbolizować odwagę jaką wykazały się przedstawiajace ją postacie oraz wszyscy Ci, którzy walczą by bronić woloności wypowiedzi i informacji na całym świecie.'' Czwarte - puste krzesło, jest dla nas,  zaprasza  publiczność do działania, poprzez symboliczne ustawienie się obok wyżej wymienionych.

Z tego co wyczytałam, posąg po raz pierwszy został przedstawiony publiczności juz prawie rok temu (1 maja) w Berlinie.  W swoim światowym turne odwiedził już m.in. Genewę, Paryż, Strasbourg, a teraz także i Perugię.




Mieliśmy przyjemność podziwiać instalcję przy okazji sobotniego bierzmowania bratannicy męża (katedra, w której odbywała się uroczystość znajduje się 10 metrów dalej). Mąż i syn zdecydiwanie zapozowali. Ja, z uwagii na ubiór (krótka sukienka i 10cm obcas) niestety nie ;(

A Wy, stanelibyście obok? Według Was, Snowden i towarzysze to zdrajcy czy bohaterzy?






9 komentarzy:

  1. Hm, nie wiem... musialabym troche sie zastanowic :) zdecydowanie jednak stwierdzam, ze Twoje chlopaki wypadly super!! Sunus fajnie wyrosl- choc niejadek ;)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie myslałam o tym nigdy.... jednak na pewno nie stanełabym w krótkiej kiecce i wysokich obcasach :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jako dziennikarka z wykształcenia pewnie grubo musiałabym się nad tym zastanowić.Bo słowa czasem potrafią narobić wiele szkód.Jednak uważam,że każdy z nas ma prawo do prawdy.A ta jest teraz tak zawoalowana przez wypowiedzi polityków, przez przekupione media ,że nie wiadomo już komu i w co wierzyć.Więc przypuszczam,że tak- stanęłabym, nawet w krótkiej spódniczce i w obcasach :) Fajnie chłopaki wyglądają :) Tylko wciąż dziwi mnie ta pora bierzmowania - w kwietniu?My mamy w czerwcu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Swiat jest tak zaklamany, ze to sie w glowie nie miesci! Telewizje sa stronnicowe, liderzy narodow klamia, inni okradaja Rodakow, jeszcze inni obiecuja gory doskonale wiedzac, ze to niewykonalne.
    Z checia stanelabym na tym krzesle I powiedziala co o tym mysle... szczegolnie tym, ktorzy ingeruja na Bliskim Wschodzie, po cichu sprzedajac bron I trenujac ISS, ale nie przepraszam... oni sa tymi dobrymi..hahaha :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rządy i politycy notorycznie nas okłamują, taka prawda. Snowden i reszta na pewno są odważni, co do tego nie ma wątpliwości. "Zdrajcy" jednak to za duże słowo, tak samo jak "bohaterowie". Kurczę, nie wiem, ale polityków nie cierpię :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy nazwałabym ich bohaterami? To chyba tak samo za duże słowo jak zdrajcy! Ale nie miałabym problemu, by obok nich stanąć. Zzy to obok instalacji, czy na żywo:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie podstawa to czytaj niezależnych, nie uwikłanych dziennikarzy. I takich czytam, oglądam.

    OdpowiedzUsuń