czwartek, 31 marca 2016

Home sweet home

Króciutko i na szybko.

Wróciliśmy. Lot spokojny, wszystko planowo, a nawet ciutek szybciej. 

Zainteresowanym donoszę, iż problemów z synowskimi dokumentami nie było. Rozdzieliśmy się przed odprawą osobistą, mąż poszedł z synem, ja 5 minut po nich  kiedy już byłam pewna, że są po drugiej stronie (Obserwując ich, zastanawiałam się kiedy krążącej po lotnisku straży granicznej - było jej sporo - moje zachowanie wyda się podejrzliwe i mnie zgarną ;) 

Akurat wczoraj, cała ta szopka nie była potrzebna, gdyż nikt nam dokumentów nie sprawdzał. 

Rzym przywitał nas wiosennie, pełne słońce, 19°C w cieniu, a ja w kozaczkach jak rasowa Włoszka ;)

Dzisiaj się regenerujemy. Od jutra szara rzeczywistość!


22 komentarze:

  1. Witaj w domciu!!
    U was juz wiosna- cudownie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, teraz zacznę nadrabiać zaległości na blogach, bo w Polsce starłam się wykorzystywać każdą chwilę na spędzenia czasu z rodziną, a wieczorami padałam na twarz i na czytanie nie starczało czasu :)

      Usuń
  2. Dobrze jest wrocic do domu,nawet po najlepszych wakacjach :)
    Zazdraszczam po cichu pogody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do Włoch, słońca starczy dla wszystkich :)

      Usuń
  3. Fajnie, że wróciłaś, brakowało mi Twoich wpisów. A ta szara rzeczywistość to już od dawna mnie przytłacza. Zazdroszczę wizyty w kraju!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpisów tzn. wypocin? Dla mnie najgorsze są dni bezpośrednio po powrocie z polskich wojaży, bo rozpamiętuje i wspominam...

      Usuń
  4. :) A jednak adrenalina była, oj ta nasza Polandia... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, ale tęsknota wciąż gości w mym sercu!

      Usuń
  6. Z taką dawką energii naładowaną w kieszenie i walizki żadna szarość nie powinna być dla ciebie groźna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obym tylko tej energi za szybko nie wyczerpała ;)

      Usuń
  7. Przywitała Was cudna wiosna, więc wszystko będzie ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się właśnie zastanawiałam jak przygoda z dokumentami. Cały czas trzymałam kciuki żeby obeszło się bez zadymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, był dreszczyk emocji, ale trafiliśmy akurat na dobry humor straży granicznej - dokumentów nie sprawdzano. Szczerze mówiąc to nieco się zdziwiłam po tym co stało się w Belgi, byłam pewna, że będą bardziej trzepać.

      Usuń
  9. 19 stopni ... o jak ja marzę o takim ciepełku :)
    Całe szczęście, że żadnych 'akcji' z dokumentami nie mieliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście! Wiedziałam, że będzie cieplej niż w Polsce, ale i tak włoskie temp. mnie zaskoczyły. Od kilku dni mamy praktycznie wczesne lato - kurtek używamy jedynie rano i późnym wieczorem, ale zdaje sobie sprawę, że chłodek jeszcze na pewno wróci.

      Usuń
  10. Jaka szara? Przecież u Was już pewnie pełne słońce :)
    Rzeczywistość, nawet szara, zwłaszcza u siebie, jest całkiem do zniesienia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz rację, bo sporo się dzieje w tej naszej szarej rzeczywistości.

      Usuń
  11. Bentornati:)Czekam na relacje ja tam po powrocie:)

    OdpowiedzUsuń