niedziela, 1 marca 2015

Dopadł mnie...

Dziwne samopoczucie,

Brak humoru,

Smutek,

Wyrzuty sumienia...bo niby jaki ja mam powód by być smutna? Mam cudownego syna, kochającego męża. Nasze wakacyjne plany powoli się klarują. A jednak, czuję się zdołowana, wyzuta z pozytywnych emocji.

Niby chciałabym coś, a nawet wiele poczynić, a tak naprawdę to nie chce mi się nic!!

Od kilku dni czułam w piersiach, że oto nadchodzi. Gdy jednak w sobotę rano napadłam na męża, że ośmielił się zaproponować pomoc przy przebieraniu synu, byłam już pewną, że to on - PMS.

Nie znoszę się gdy dopada mnie w tak mocnej formie...najchętniej wstałałabym i wyszłą trzaskając za sobą samą drzwiami. No, ale niestety się nie da, wieć zagryzam wargi i czekam aż minie.




16 komentarzy:

  1. A sio! Niech ucieka i nie wraca! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczekać, Ewa, bo innego wyjścia nie ma! Mam podobnie, więc wiem, że mija. Głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, iż niektórzy z PMS walczą szalonym shoppingiem. Całe szczęście mnie to nie bierze, bo znając życie kupiałabym coś pod wpływem emocji i później przez dwa tygodnie żałowała wydanych pieniędzy.

      Usuń
  3. Może lody i czekolada pomogą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lody bardzo chętnie, zawsze i wszędzie dobre na wszystko! Czekoladę muszę ograniczacć, bo później w nocy zdycham na refluks :(

      Usuń
  4. Czasami cieszę się, że tego nie mamy. Uśmiechu i przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak mnie dopada PMS to moglabym pogryzc, a ze zlosci wyrywam sobie wlosy. Kilka dni I nadejdzie spokoj... glowka do gory!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooops, nie brzmi to dobrze, ale spójrz na jaśniejsza strone sytuacji - wiesz co Ci jest i wiesz też, że to chwilowe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tez tego nie znoszę. wkurza mnie niesamowicie, jak warcze na wszystko do okoła

    OdpowiedzUsuń
  8. Skąd to znam. Zabiłabym wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapomniałam już co to jest :)
    Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdy mnie dopadał chłopcy unikają mnie jak ognia i co krok widzę mleczną czekoladę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj ja się moim chłopakom dałam ostro we znaki w weekend przez to cholerstwo :) Normalnie warczałam już na odległość, na szczęście po tylu latach razem mój mąż już chyba przywykł choć mój tato to mówi, że kobiety mają PMS 30 dni w miesiącu czyli wynika z tego, że co drugi miesiąc przez jeden dzień jest z nimi wszystko ok :D

    OdpowiedzUsuń