środa, 21 stycznia 2015

Open Day czyli wybór przedszkola

Wybór przedszkola to u nas ostatnio temat, który najczęściej pojawia się na tapecie. W maju, Stefano kończy trzy lata czyli od września powinien stać się pełnoetatowym przedszkolakiem. Tak przynajmniej wieść gminna niesie, bo przecież nie posłać trzylatka do placóki oświatowej to wykroczenie przeciw ludzkości. Naturalnie przekoloryzowałam nieco postawę niektórych wszechwiedzących, ale denerwują mnie z góry przesądzone teksty w stylu ''no to za rok do przedszkola'' albo ''...ale wiesz, że zapisy do przedszkola są do końca lutego?''

No wiem wiem, ale czemu nagle wszystkim tak zależy abym dziecko do przedszkola posłała? Jako rodzic, mam chyba prawo sama decydować gdzie i kiedy do przedszkola pójdzie moje dziecko.

No własnie GDZIE to drugi aspekt, który coniektórym spędza sen z powiek. W odróżnieniu od niektórych członków mężowskiej rodziny uważam, iż wybór odpowiedniej placówki oświatowej ma znaczenie...i to nie poczynając od podstawówki, ale już od przedszkola.

Chyba nikt z nas nie chce oddawać dziecka do tzw. przechowalni. Osobiście chciałabym aby moje dziecko z przedszkola wyniosło jak najwięcej. Nie chcę aby zastąpiło mnie i męża, ale by pomogło nam w aspektach dla nas nieco problematycznych jak np. jedzenie i upiłowało trudny synowski charakter.

Liczę się z tym, iż nie wszyscy mają zdanie identyczne jak moje i nawet nie staram się przekonywać ich do moich racji. Tego samego oczekuję od nich. Nie zawsze jednak tak się dzieje.

Kuzynki męża posłały swoje dzieci to najbliższego przedszkola i osiedlowej szkoły. Mieszkamy na tym samym osiedlu co one, a jednak szukamy alternatywy dla najwygodniejszej, jakby się mogło wydawać, opcji. Nigdy nikomu nie powiedziałam, że nie chcę posłać tu syna do przedszkola, gdyż po kilkuletniej obserwacji mam do niego  parę zastrzeżeń. Nie chciałabym nikogo urazić, Jako wymówki używamy ''sami nie wiemy gdzie będziemy mieszkać za kilka mięsięcy''.

Czym kierujemy się przy wyborze przedszkola:

1. wygoda - strategiczna pozycja, blisko domu lub pracy męża i łatwość dojazdu środkami komunikacji miejskiej
2. liczebność grup - im mniejsze tym lepiej
3. struktura, czy posiada ogród
4. metoda wychowawcza - chciałabym posłać Stefano do przedszkola z metodą Montessori, ale te z naszego miasta są nam wyjątkowo nie po drodze.
5. elastyczne godziny - zarówno do przyprowadzenia jak i odbioru dzieci

Czy może coś pominęłam?

Po wstępnej selekcji na oku mamy kilka placówek, na temat których zbieramy informacje. Mamy zamiar wybrać się rownież na Open Day a następnie przedyskutować sprawę z neuropsychiatrą.

Nie jestem jakąś mamuśka snobką, której dziecko jest ''naj'' w każdym aspkecie. Uważam jednak, że skoro mogę wybrać to czemu mam tego nie zrobić. Na szkołe prywatną nas nie stać, ale Stefano z racji posiadania ''handicap'' - wcześniactwo i związane z nim problemy - wędruje na początek klasyfikacji, co znacznie zwiększa szanse na przyjęcie syna do wskazanej przez nas placówki.

Inwalidztwo daje nam również szansę wystąpienia do miasta z prośbą o przyznanie synowi dodatkowej wychowawczyni. Osoba taka powinna zajmować się tylko i wyłącznie dzieckiem, któremu została przyznana. Syn nasz, co prawda, nie ma specjalnych problemów...sam jest w stanie dokonywać wszelkich czynności zgodnych ze swoim wiekiem. Uparty jest jednak jak kudłąty osioł i z trudnością przychodzi mu akceptowanie poleceń. Z tego też powodu logopeda zaproponowała by podanie złożyć. Zobaczymy!!

PYTANIE DO WAS - czy ktoś z Was posiada jakiekolwiek doświadczenie w temacie grup mieszanych w przedszkolu? Zdania w temacie są podzielone. Ciekawa jestem jakie jest Wasze zdanie.

22 komentarze:

  1. Zgadzam się z Tobą, że masz wymagania co do przedszkola. Wszyscy chcemy jak najlepiej dla swoich dzieci. Córka chodzi do przedszkola, z którego jesteśmy zadowoleni ale musimy ją dowozić samochodem. Nie chcieliśmy korzystać z tego, które jest najbliżej, bo wiem że kiedyś miał niski poziom nauczania.

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas też w tym roku wybór przedszkola, ale mamy już wybrane też stawiam na Montessori. I jeśli masz wybór to czemu z niego nie skorzystać.
    A czytając zastanowiłam się nad jednym czemu Stefano jest uparty jak kudłaty osioł, rozbawiło mnie stwierdzenie kudłaty hihihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha, nieświadomie podłapałam tego kudłacza od mojej siostry, która by podreślić upartość swojej córki zrobiła osła kudłatym :D

      Zależało mi na Montessori, ale chyba nic z tego nie wyjdzie.

      Usuń
  3. A o co chodzi z tymi grupami mieszanymi? Ja tez mam ten sam problem... tez musze zapisac Starszaka do Monnessori od wrzesnia I tez duzo pytan przechodzi mi przez glowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grupy mieszane - chodzi o to, że podział na grupy nie odbywa się ze wzgędu na wiek dzieci czyli w jednej grupie jest kilku 3, 4 i 5 latków. Niektorzy twierdzą, iż najwiecej zyskują na tym najmłodsze dzieciaki, które uczą się od straszych. Naturalnie są i za i przeciw takiemu systemowi. Jedno z przedszkoli, które bierzemy poważnie pod uwagę stosuje właśnie taki system podziału grup. Ja nie jestem do niego przekonana, stąd moje pytanie czy ktoś ma doświadczenie w temacie?

      Usuń
    2. U Nas sa w takim razie grupy mieszane. Wszystko zalezy od tego kiedy urodzilo sie dziecko. Moj Starszak urodzil sie po czerwcu 2011, wiec idzie do przedszkola jako 4 latek we wrzesniu 2015, ale juz jego kolezanka, ktora urodzila sie w marcu 2011 chodzi juz teraz do przedszkola I od wrzesnia jako 4 latka idzie do szkoly. My zaczniemy edukacje od 5 roku zycia (na szczescie).

      Usuń
    3. U nas są tzw. ''anticipatari'' czyli dzieci urodzone do 30 kwietnia włącznie, które mogą iść do szkoły podstawowej wcześniej czyli jako 5latki. Zdziwiłąbyś się ile rodziców posyła dzieci do szkoły w takim wieku.

      Usuń
  4. masz rację, trzeba szukać i znaleźć najlepsze skoro jest możliwość wyboru. Lepiej wszystko dokładnie sprawdzic i mieć pewność, że dziecku będzie tam dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, choć takiej 100% pewności pewnie nigdy się nie ma.

      Usuń
  5. u nas te same dylematy...wkurza mnie, że w całym mieście jest jedno państwowe przedszkole. chcielibyśmy posłać Żabkę do Montessori, ale u nas w mieście ta przyjemność lekko w granicy 800zł na m-c. nie chciałabym posłać Żabki do grupy mieszanej, bo nie wyobrażam sobie pracy w takiej grupie. ewentualnie gdy ona jest 3 latkiem a chodzi z 4 latkami.nie na odwrót.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też nie wyobrażam sobie Stefka w grupie mieszanej, ale może się mylę (znajomi, którzy posłali dzieci do grupy mieszanej są zachwyceni). W temacie przedszkoli nieco się gubię bo u nas są przedszkola państwowe, miejskie, prywatne zrównane i prywatne. Nie kumam czym różnią się państwowe od miejskich.

      Usuń
  6. My też dostaliśmy zaproszenia na ten dzień otwarty do przedszkola i musimy się tam wybrać. Jedno jest pod naszym domem, a drugie 15 minut drogi, więc nie jest tak źle. Ja i tak mam nadzieję, że we wrześniu już tu nas nie będzie, choć znając życie i tak się nic nie zmieni. My też mamy jakieś pierwszeństwo, choć nie wiem dlaczego, ale na pewno z niego skorzystamy. Daj znać, jakie masz wrażenia z odwiedzanych miejsc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My jedno widzimy z okien, ale to zupełnie odpada, bo w ogrodzie nie ma nawet jednej zabawki i te dzieci biegają jak z buszy wypuszczone. Na parterze szkoły podstawowej wydzielono jedną klasę przedszkolną by przenieść część dzieciaków podczas remontu pobliskiego przedszkola. I tak zostało.
      My mamy ''legge 104'' i invalidità civile.

      Usuń
  7. Wybór przedszkola to bardzo ważna sprawa. My długo zastanawialiśmy się, rozważaliśmy różne opcje. Ostatecznie wybraliśmy placówkę państwową, ale położona z dala od centrum Krakowa. Kierowaliśmy się przede wszystkim opiniami rodziców, których pociechy uczęszczały do danej placówki. Zwracaliśmy też uwagę na to, żeby jedzenie było przygotowywane na miejscu i żeby był duży plac zabaw (my mamy dwa). Przed zapisaniem poszłam z moim dzieckiem porozmawiać z paniami. I na tej podstawie wybraliśmy. Moje dziecko uwielbia chodzić do swojego przedszkola.Opłacało się poświęcić czas na dokonanie właściwego wyboru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aspekt jedzenie też jest dla nas ważny, ale cieżko będzie go zrealizować. Wiekszość przedszkoli, niestety pozbyła się wewnętrznych kuchni. Również zbieramy opinie od znajomych, ale tych dzieciatych mamy niewiele.

      Zazdroszczę, że udało Wam się tak trafnie wybrać.

      Usuń
  8. No pewnie, że wybór przedszkola to ważna sprawa tym bardziej jeśli macie możliwość wyboru! Rany, jak mnie wkurza wtracanie się ludzi w wychowanie dziecka! Naprawdę nie wiem co daje im poczucie, że mają do tego prawo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że zawsze mnie to zastanawia. Nie wspominając już o sytuacjach gdzie dobre rady daje mi osobą. która mnie nie lubi i z którą jestem nieco skłócona.

      Usuń
  9. Ja jeszcze nie jestem w temacie,ale jako matka bardzo dobrze Ciebie rozumiem. Po mimo,że przedszkoli jest dużo to nie zawsze sprostają naszym wymaganiom dlatego lepiej zrobić rajd po przedszkolach niż wybrać pierwsze lepsze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie wolę teraz poświęcić sprawie trochę czasu niż później pluć sobie w brodę.

      Usuń
  10. u nas w przedszkolu jest grupa mieszana ale dziewczynki chodzą do tradycyjnej. tez uważam ze wybór przedszkola jest ważny. a prawdę mówiąc z naszego jestem niezbyt zadowolona. .. dziś np. ktoś ukradł z szafki czapkę Tosi. myślałam że mnie trafi! !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze myślałam, że czasy kiedy cały dzień martwiłaś się o kurtkę zostawioną w szatni już minęły, a tu prosze i w przedszkolu się zdarza.

      Usuń