piątek, 14 listopada 2014

ZLOTE MYSLI


Idac pieszo czynisz dobrze sobie i srodowisku!!


Dziekuje miastu Perugii za uswiadomnienie mnie w temacie...a dzis od siebie dodam ''JAK JEST STRAJK GENERALNY TO NIE MASZ ZA BARDZO WYBORU I DAJESZ Z BUTA''  Ot Italia wlasnie!

Wlasnie kombinuje jakby tu syna ze zlobka odebrac. Co prawda komunikacja miejska nie jest w pelni zawieszona, ale w godzinach 10:00 - 14:00, nie wiesz czy i kiedy autobus przyjedzie.

Udanego piatku i weekendu zycze :)

20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. No wlasnie wyszlam z domu nieco wczesniej by isc pieszo wzdluz trasy autobusu a tu niespodzianka autobus przyjechal - 5 minut spozniony czyli jak to stwierdzil moj maz punktualnie :D

      Usuń
  2. Czemu mnie to nie dziwi? :)
    Milego weekend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie w sumie tez nie powinno a jednak wkurza za kazdym razem. Tutaj kazdy powod jest dobry aby zastrajkowac.

      Usuń
  3. Napisalam Ci maila, przeczytalas? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytalam i odpisalam. Dziekuje :)

      Usuń
  4. Haslo jak z filmow Barei normalnie!

    Moj maz jest wsciekly z powodu strajku, bo musial pojechac autem do roboty. Niby nie ma daleko, ale problem jest w tym, ze przejezdza przez centrum i powrot na bank zajmie mu wiecej niz godzine (zazwyczaj autem wyrobi sie w 20 minut). Swoja droga te strajki w komunikacji miejskiej sa bardzo czeste, bo rok temu u nas tez byl i trwal pare dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Wpadnij do mnie na Liebstera!

      Usuń
    2. Toz tu strajk goni strajk. My sie najbardziej boimy by nam 14 grudnia nie zastrajkowala Alitalia.
      Musze przyznac, ze tym razem u nas poszlo gladko. Tak sie zlozylo, ze autobusy w intesresujacych mnie godzinach kursowaly wedle rozkladu (widac Ci kierowcy do strajku nie przystapili). W drodze powrotnej co prawda przezylam chwile trwogi, gdy wysiadajac z minimetra zobaczylam odjezdzajacy nasz autobus - chwycilam malego i lecialam, najpierw po schodach z wywieszonym jezorem a pozniej ulica. Pan nas zauwazyl i sie zatrzymal :)

      Usuń
  5. Ewa w autko wsiadaj, i pierwsze koty za płoty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wierzę, że mimo strajku dałaś radę :) miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No ładnie... a myslałam że tylko w Polsce takie dziwne rzeczy ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie ;) Włosi chyba w tym jednym przypadku pobijają nas na głowę-nieprzewidywalnosc spowodowana własnymi priorytetami to mają z Francuzami chyba we krwi ;)

      Usuń
  8. :) Widzisz, jak łatwo i przyjemnie można czynić dobro? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. My mamy zawsze mamy jakieś trudne sytuacje do pokonania :-)

    OdpowiedzUsuń