piątek, 10 października 2014

Trulli z Alberobello

   Ostatni post z cyklu - wrzesniowe wojaze rodziny C. Wiecej nie bede Was tym tematem hartowac. Obiecuje. Mysle jednak, ze miasteczko o ktorym dzis pisze zasluguje na chwile uwagii. Alberobello, bo o nim mowa to niewielka miejscowosc w prowincji Bari na poludniu Polwyspu Apeninskiego. Miasteczko to na swiecie rozslawily male, okragle, jednoizbowe domki mieszkalne o charakterystycznym stozkowatym dachu -TRULLI.



Budynki te sa calkowicie wykonane z kamienia wapiennego i obowiazkowo bez zaprawy. Ich historia jest dosc dluga, siega XV wieku, gdy rejon ten pozostawal pod wplywem Krolestwa Neapolu.

Trulli z Alberobello, w 1996 roku,  wpisane zostaly na Liste Swiatowego dziedzictwa UNESCO.




Obecnie wspomniane domki stanowia glowna atrakcje turystyczna rejonu. W ogromnej wiekszosci przerobione zostaly na sklepiki, bary czy tez restaurcacje.





kosciol


Jesli kiedys bedziecie w okolicach to z calego serca polecam odwiedzenie tego miejsca :)

18 komentarzy:

  1. Świetne miejsce! Kojarzy mi się z jakąś bajką, tylko gdzieś dzwoni, a nie wiem w którym kościele...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bajka mowisz? Nic mi nie przychodzi do glowy. Ja domki te, po raz pierwszy, widzialam w TV jak skaczac po kanalach trafilam na ''Mode na sukces'' :P

      Usuń
  2. Właśnie ze względu na Trulli marzę o tym, aby odwiedzić Puglię. Zdjęcia bardzo fajne- aż Wam zazdroszczę wyprawy:). Może i nam się kiedyś uda zwiedzić okolice:).

    P.S. Jak z pogodą dzisiaj w Perugii? Widziałaś powódź u nas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodz? O kurka. Nie wiedzialam - do tylu jestem z serwisami informacyjnymi odkad Stef opanowal TV. Wczoraj ciotka meza cos wspominala, ze u Was to trzeci dzien z rzedu pada i wnuki jej brata maja problemy z powrotem ze szkoly (ale z gadaniny 70letniej koebiety cos zrozumiec to jest dopiero wyzwanie). U nas caly czas slonecznie. Poranki sa dosc chlodne, ale w dzien wciaz w letnich ciuchach latamy.
      Zaraz wlacze TV, moze dowiem sie czegos wiecej. A ta powodz to blisko Was? Wspolczuje, bo pewnie siedzicie z Gaja uwiezione w domu :(

      Usuń
    2. Powódź jest praktycznie w całej Genui, ale mamy to szczęście, że mieszkamy wysoko i nas nie dosięga. Ale i tak wszystko zablokowane, błota pełno, nic nie kursuje, targi zamknięte, auta na ulicy zniszczone, skutery się powywracały etc. A prognozy zapowiadają burzę, choć leje od trzech dni, a w nocy grzmiało naprawdę mocno.

      Usuń
  3. Widzialam. Masakra!! Dokladnie to samo co w 2011 roku - widac nic ich tamta powodz nie nauczyla i nie podjeli odpowiednich srodkow by zapobiec temu kataklizmowi. Slow brak :( Trzymajcie sie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, siedzimy w domu i nigdzie się nie ruszamy. Masz rację, że ostatnia powódź nic lokalne władze nie nauczyła, od rana tylko apelują, żeby z domu nie wychodzić.

      Usuń
    2. Madre glowy!! Przyznaj sie, ze sama bys na to nie wpadla, zeby z domu nie wychodzic ;)

      Usuń
    3. Masz rację, całe szczęście, że władze myślą za nas he he:).

      Usuń
  4. Zdjęcia są przepiękne, aż miło się oglądało:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewiczka ja jestem za tym byś "zanudzała" nas swoimi wojażami dla mnie to jest bardzo interesujące.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dopisuję się do Szczypty. Lubię notki o różnych ciekawych miejscach. O to juź wiem skąd są domki na pocztówce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaostrzyłaś tylko mój apetyt na kolejną wycieczkę:)). Wspaniałe miejsce:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale świetne miejsce! Super! A czy niektóre z tych domków są wciąż zamieszkane?

    OdpowiedzUsuń
  9. nooooo może kiedyś i my tam zawitamy... ??

    OdpowiedzUsuń