niedziela, 19 października 2014

''SMARKATY''

Historii z cieknacym nochalem ciag dalszy. Cztery tygodnie uczeszczania do placowki oswiatowej, trzy przeziebienia.Rece opadaja!! Powiecie, ze musi swoje odchorowac. Doskonale to wiem i liczylam sie z czestszym chorowaniem. Nie zmienia to jednak faktu. iz chwilami mam dosc!! Zwlaszcza, gdy widze jak syn sie meczy podczas drzemki.

Krople w spray'u podajemy, z kilkudniowymi przerwami, juz od polowy wrzesnia. Trudno mi powiedziec czy to ustronstwo w ogole dziala. Niby gdy wpuszcze mu je (na spiocha) w nos oddycha jakby lepiej i nie chrapie. Jesli jednak czestotlliwosc ich stososwania pozastanie na obecnym etapie spodziewam sie, iz wkrotce przestana one dawac jakikolwiek efekt. Szukam wiec wspomagaczy. 

Sama pomocniczo w przeziebieniu uzywam Otrivinu, ktory niejednokrotnie uratowal mnie przed bezsenna noca. Naturalnym byl wiec dla mnie zakup ''Otrivin bambini'' rowniez dla pierworodnego. Ostatnio wspominala o nim Minia na swoim blogu, uzywaly go rowniez moje siostrzenice. 

M. poszedl do apteki i ni ma. Przekopalismy internet i rzeczywiscie we Wloszech specyfik ten (w formie dla dzieci) nie istnieje. Z tego co udalo nam sie dostrzec na wloskim rynku farmakologicznym
prozno szukac srodkow zmniejszajacych przekrwienie nosa dla dzieci czyli tych na bazie ''ksylometazoliny chlorowodorku'' (Otrivin, Nasivin). 

W tym momencie mojemu mezowi w glowie zapalila sie czerwona lampka. Bo skoro lekow tych nie wprowadzono na wloski rynek to jakis musi byc ku temu powod. Rzucilam ''poprosze mame albo siostre aby mi wyslaly'', ale nie M. juz zdarzyl sie przelaczyc na ''funkcje detektywistyczna''. Wiedzialam, ze te jego poszukiwania zakoncza sie niemala polemika i nie mylilam sie. M. dotarl do do serii specjalistycznych artykulow medycznych na temat dzialania srodkow zmiejszajacych przekrwienia nosa i poglebiwszy swoja wiedze na ow temat orzekl, ze ''tego medykamentu synowi nie podamy i on sam przestaje ich uzywac'' 

Slowo daje mialam ochote sie poddac, ale odkrylam, iz Nasivin zawiera mniejsze stezenie ksylometazoliny'' od Otrivinu, wiec jeszcze jest nadzieja, ze moze uda mi sie przekonac meza.

21 komentarzy:

  1. Ja ostatnio czytałam artykuł o syropie Pulneo ... ile on szkodliwych substancji posiada, a jest to syrop dla dzieci...
    My podajemy na katar Nasivin, ale to w ostateczności, bo tak to zwykle woda morska. U Nas też jest 'smarkaty' czas...wszyscy z katarem chodzą...
    Życzę zdrówka Stefkowi :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie leki maja swoje ''pro i contro''. Ja akurat wiedzialam na jakiej zasadzie dzialaja Otrivin i Nasivin. We Wloszech pediatrzy sa przeciwni tego typu lekom, ale jak mi syn tak starsznie harczy po nocach to chcialabym mu nieco ulzyc. Poza tym uwazam, iz rozsadne stosowanie ksylometazoliny nie musi byc szkodliwe.

      Usuń
  2. Przede wszystkim zdrowia dla "smarkacza" ;) Ja Otrivin kiedyś używałam, ale przestałam, bo w pewnym momencie zaczęły mnie boleć zatoki i strasznie mi wysuszał śluzówkę w nosie. Przestawiłam się na sulfarinol. Nie wiem czy dzieci w tym wieku mogą go stosować, ale pamiętam te krople z dzieciństwa ciut starszego. Efekt, może nie jest tak błyskawiczny jak przy Otrivinie i smak kropli niezbyt przyjemny (jak spłyną do gardła), ale mi pomagają i przynajmniej zatoki mnie nie bolą, a w nosie nie mam pustyni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki. Przegooglowalam Sulfarinol - niestety nie ma wersji dzieciecej.

      Usuń
  3. Wszystkie leki mają coś szkodliwego w sobie, leczą jedno niszczą drugie. Ja osobiście wole dać parę kropli inhalolu na poduszkę, kiedyś dawali bagno pod poduszkę i dzieci pozbywaly się kataru, a teraz tyle jest przeciwskazan tego zioła...

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam to, przeszłam to. Polecić mogę inhalację, ale takie niestandardowe. Przed pójściem spać zagotuj wodę w garnku do gotującej się wody dodaj pokrojona cebulę i ząbek czosnku chwilkę pogotuj i taki gorący garnek wstaw pod koc, kołdrę, a tam razem ze Stefkiem rozebrani wdychajcie co trzeba. Z 10 min takich inhalacji Ste się wypoci, ale zaraz po tym do łóżka. I polecam syrop z czosnku, miodu i cytryny nas on za każdym razem wybrania z ciężkich stanów. 1 ząbek czosnku, łyżka miodu i sok z 1 cytryny, podawaj w pierwszych największych objawach chorobowych jak najczęściej. I zapomniałam bardzo dobra jest też maść majerankowa pod nosek i troszkę w nosek. My też stosowaliśmy kominek w pokoju z kropelkami Olbas, by łatwiej się oddychało. I podczas snu połóż Ste wysoko poduszkę, wtedy gile nie spływają tak szybko i łatwo jak na płasko.
    I zdrówka życzymy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ste spi bez poduszki. Nie spi jednak na plasko, ma postawione lozeczko pod katem. Obecnie ratujemy sie syropem z cebuli, ale musze mu tez wyczarowac ten syrop na bazie czosnku, ktory polecasz.

      Usuń
  5. Polecam wzmacniać odporność synka. Na naszym blogu jest wpis na ten temat (pt. Odporność przedszkolaka). Myślę, że w tym momencie nie zaszkodzi wprowadzenie tych rzeczy o których pisałam, tym bardziej, że to po prostu dary natury :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh, to tak jak mój H.! Wciąż doszukuje się ukrytych efektów ubocznych specyfików, które przywiozłam z Polski! Szlag mnie przy tym trafia. A Nasivin i Otrivin bardzo dobrze znam, bo jako okropny alergik nie mogę bez nich przeżyć żadnej wiosny. H. oczywiście doszukał się w internecie artykułów, według których w szczególności Otrivin uzależnia (!) i oczywiście serwuje mi teraz wymowne spojrzenie za każdym razem, gdy sobie go aplikuję. Na nic zdają się tłumaczenia, że odstawiam obydwa lekarstwa wraz z momentem, gdy wszystkie zielsko przestaje kwitnąć. Jestem uzależniona i koniec!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi to rece opadaja - czasami to mam poczucie jakbysmy w Polsce byli lekomanami. Serio!! Moj maz jest minimalista jesli chodzi o leki (ja w sumie tez, ale nie tak jak on). M jest okropnym alergikiem i stosuje spray na bazie kortyzonu (na recepte) i wierz mi, ze on naprawde musi juz mocno cierpiec by sobie to ustronstwo do nosa zapuscic. A mnie to czasami wkurza!!

      Usuń
  7. Znowu widzę podobieństwo między naszymi mężami- mój też taki jest. Przyzwyczaiłam się już do tych jego obsesji, choć czasem mnie bierze. Przeziębienia współczuję i mam nadzieję, że do nas przyjdzie jak najpóźniej (oby wcale). Gdy sobie przypominam czyszczenie nosa Gai, ciarki mnie przechodzą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widze, ze my zony zagranicznych mezow mamy podobne doswiadczenia w temacie. Cos w tym musi byc!! No mnie to chwilami rusza, slowo daje wczoraj prawie sie poryczalam jak mu wypominalam ''czy Ty slyszysz jak On oddycha'' - wiem wredna jestem. Dzis jednak zadzwonil i zaproponowal, ze zapyta w innej aptece (prywatnej) oddnosnie ''decongestionanti'' dla dzieci. Stefano w ciagu miesiaca zlapal wiecej przeziebien niz w 2 lata. Jak mi wraca co tydzien taki chory to zarzekam sie zawsze, ze go wypisze z tego zloba!!

      Usuń
  8. Dużo zdrówka dla Was :) Mój Mati też chory :( Ale o sprayu do nosa nie chce nawet słyszeć, gdy tylko widzi atomizer od razu drze się w niebogłosy. Więc ratujemy się plasterkami Aromactiv.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Życzę dużo zdrówka ! Moja również była chora..dużo pomogły inhalacje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdrówka życzę! U nas Córa kataru jeszcze nie miała, zapobiegawczo mam w domu wodę morską w sprayu za to jest alergikiem i obecnie próbujemy dojść co ją uvczula ze ma co raz wysypkę. Jak nie urok to..

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzeczywiście Nasivin wydaje się dużo łagodniejszy, nawet ten dla dorosłych:)). Zdrówka dla młodego, katar to gorsze niż zaraza:)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie również wykańczały noce kiedy córcia budziła się po kilka razy w nocy przez katar. Róbcie synowi inchalacje,ściągajcie katar i zamiast kropli do nosa zapuszczajcie wode morską w spreyu lub sól fizjologiczna. Przyda się też kilka kropel mięty na poduszkę. Ja dla córki nogi moczyłam w ciepłej wodzie z solą i smarowałam na noc stopy by prócz kataru inne choróbsko się nie przyplątało.
    Pozdrawiam i zdrówka życzę synkowi

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj mamuśka zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zdrówka !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń