środa, 8 października 2014

Prawdziwa ze mnie ofiara losu!! UPDATE!!

Ofiara losu. Slowo daje czuje sie jak jakas idiotka. Jak ja w ogole moglam do tego dopuscic? Przeciez zawsze tak bardzo uwazam (z podwojona sila odkad Minia opowiedziala nam historie swojego oka). Uwazalam i wczoraj...a jednak wystarczyla chwila nie uwagi i ''masz Ci babo placek'' a raczej bolace i lzawiace na potege oko.

Maskara to ostatnimi czasy jedyny kosmetyk, ktorego uzywam codziennie (no powiedzmy, iz w 98%). Wczoraj wieczorem, zwyczajem  wiekszosc kobiet, poddalam sie demakijazu oczu. Delikatnie, choc waterprof opiera sie nieco bardziej niz inne (niewodoodporne) tusze, wiec trzeba troszeczke mocnej potrzec...i wystarczyla sekunda...baaa ulamek sekundy rozkojarzenia jak przejechalam platkiem kosmetycznym bo galce ocznej...Szczypie...zimna woda nieco ukoila podraznienie...Czuje jednak, iz najparwdopodobniej bol nie jeste spowodowany dostaniem sie plynu do demakijazu do oka. Mam wrazenie jakby w oku tkwilo mi cialo obce - nic tam jednak nie ma!

Cale szczescie syn zasnal chwile pozniej, wiec moglam sobie pozwolic na spoczynek. Usnelam i ja. Noc byla dosc ciezka...bol oka nie pozwalal mi wypoczac tak jakbym chciala. Co chwila sie wybudzalam z lzawiacym okiem. Przysnelam nad ranem. Gdy M. przed wyjsciem do pracy obudzil mnie z pytaniem ''jak oko'' przez chwile przeszla przeze mnie fala optymizmu, gdyz wydawalo mi sie, iz  bol zaczal zanikac. Optymizm byl ze mna przez 3 minuty...bol zaczal ponownie narastac...czulam, iz zamkniete oko nieco wypoczywa - nie majac w domu ani sterylnego opatrunku ani gazy zakleilam sobie oko jedna z synowskich przepasek z kroliczkiem :P Dlugo nie wytrzymalam...lzawiace oko szybko zamoczylo ''kroliczka''.

Apteka...doszlam cala zaryczana. Dostalam krople usniezajace nieco bol - oko po zakropieniu boli troche mniej. Czuje jednak, iz pogotowie okulistyczne mnie wzywa (bol jestem w stanie zniesc, ale niepewnosc czy to jedynie podraznienie czy moze rana nie daje mi spokoju). M. jednak w pracy...nie mam z kim Stefka zostawic...maz zabral samochod. Nie bede sie w takim stanie tlukla autobusem na izbe przyjec, do tego  z dwulatkiem przy boku.

Tyle mam szczescia w tym moim gapiostwie, ze szwagier (brat meza) jest optykiem i maja w swoim sklepie specjalistyczny sprzet do badania oczu. Po poludniu wiec zajrzy mi w oko by wstepnie te moja przypadlosc zdiagnozowac. Jesli to tylko bol to pikus. W innym wypadku (rana badz powazniejsze przetarcie) nie obedzie sie bez wizyty w szpitalu.

Czuje sie jak idiotka od wczoraj sobie powtarzam ''sono una cogli...a''  Uffa!!

Trzymajcie kciuki


EDIT: Badanie szybkie i bezbolesne. Szwagier wposcil mi w oko kropelke kontrastu (z tego co kojarze fluoresceine) po czym wyciagnal z szuflady sprzet niczym z policji kryminalnej (dzialajacy na zasadzie ultrafioletu). Jedno spojrzenie i juz wszystko bylo jasne - drasniecie na godzinie 9. Rana nie jest jednak wielka (Miniu nie wyobrazam sobie jak to musi bolec gdy ciecie jest glebsze) i prawdopodobnie obejdzie sie bez wizytu u okulisty. Poki co dostalam nakaz odpoczynku oka, najlepiej zaslonience i krople usniezajace bol. Jesli do jutra nie bedzie poprawy zasiegniemy porady okulisty. Dziekuje za wszystkie kciuki :)

22 komentarze:

  1. Boże!!!
    Koniecznie daj później znać co z okiem. Oby to było tylko podrażnienie....

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko, niby taka codzienna czynność a tu takie problemy!
    Trzymamy kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja przy zamknieciu oka czulam jakby mi brzytwa jezdzili.. to bylo okropne !!! Oby to tylko podraznienie.... tylko nie trzyj tego oka! Daj znac koniecznie po wizycie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie cos takiego czuje. Siedze cala zaryczana i zasmarkana, bo w chwilach gdy te ''zyletki'' mi w oku jezdza oko lzawi jeszcze mocniej i az z nosa zaczyna leciec. Dzeki za rade - czuje, ze reka cos za czesto mi w kierunku oka chodzi.

      Usuń
  4. Ojj.. mam nadzieję , że to tylko podrażnienie i szybko minie- Koniecznie daj znać co z okiem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuję Ci, mam nadzieję, że Twój szwagier coś zaradzi i podrażnienie szybko minie. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdemu może się zdarzyć,a może rzesa się tak perfidnie zawineła, że podrażnia, a jej nie można zlokalizować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by byla piekna opcja. Niestety malo prawdopodobna, bo ja czuje cos poodbnego jak to opisala Minia :(


      Usuń
  7. Mam za sobą tyle przejść z oczami (teraz leczę jęczmień) bo niedomykalność oczu naraża je na wiele nieciekawych rzeczy. Możliwe, że lekko uszkodziłaś rogówkę dotykając oka płatkiem. To też moźe dawać taki ból i uczucie jakby Ci piasku nasypali do oka. Ale spokojnie, przeszłam i przez takie coś. Dostałam wtedy specjalny żel do oczu wspomagający gojenie rogówki i po tygodniu było z nią ok. Gorzej jak czymś zakaziłaś sobie oko. Wtedy leczenie bywa trudne i długie, zależy jaki zarazek. Trzymam kciuki, by wszystko było dobrze i łatwe do wyleczenia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejka Ala z Ciebie to prawdziwa ekspertka. Wspolczuje tych wszytskich przejsc z oczami, bo musi to byc naparwde paskudna sprawa.
      p.s.Mam nadzieje, ze u mnie spelni sie najbardziej optymistyczna wersja.

      Usuń
  8. Kurcze współczuje. Mam nadzieje, że szybko Ci przejdzie bo wiem, że to nic przyjemnego. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że to nic poważniejszego. Stale tu dziś zaglądam z nadzieją, że napiszesz dobre wieści. To będzie dla mnie lekcja, bo aż się przestraszyłam. Ból oka i w ogóle grzebanie przy oku wydają mi się potwornie odrażające i straszne.
    Chwała Bogu, że się obejdzie bez akcji. Odpoczywaj... (nie męcz oka przed kompem ;) )

    OdpowiedzUsuń
  10. o matko! z oczami nie ma żartów ;/ 3mam zatem kciuki za szybki powrót do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejku kciuki mocno zaciśnięte. Az nie chcę myśleć jak to musi boleć :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Jejciu, bidulka... ja mialam rane prawie centymetrowa lekarz jak to zobaczyl to chcial mnie zatrzymac w szpitalu, no, ale sie nie dalam..ech to bylo straszne!
    Najwazniejsze, ze dostalas kropelki I staraj sie odpoczywac....
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzieki Bogu ze tylko tyle, koszmar, kazda niedyspozycja przy dzieciach to podwojny dramat :/

    OdpowiedzUsuń
  14. O jej! Współczuję Ci! Dobrze, że jesteś dzielna bo ja to na punkcie oczu mam jakiegoś bzika :D Tylko mi coś wpadnie to jest dramat!
    Trzymaj się i miejmy nadzieję, że zaraz będzie wszystko w 100% dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojoj. Trzymaj się, mam nadzieję, że jest już lepiej

    OdpowiedzUsuń
  16. Nieszczęśliwy wypadek, ale mam nadzieję,że obyło się bez szpitala i z okiem jest OK.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Jezzu, strasznie to brzmi. Dobrze, że nie okazało się czymś poważniejszym.

    OdpowiedzUsuń