poniedziałek, 13 października 2014

JEZYK CIALA

Wlosi czesto postrzegani sa  na swiecie przez prymat mowy rak/ciala. Co tu duzo mowic? We Wloszech normalne jest, ze ''ustom trzeba pomoc'' i tak naparwde nikt na to nie zwraca uwagii. Rece wchodza w ruch samowolnie i chyba nic nie jest w stanie ich zatrzymac :D

 Zdaje sobie sprawe, ze praktycznie wszyscy wokol mnie uzywaja rak podczas konwersacji, 
Po jakims czasie jednak gestykulacji wpisuje sie na tyle w twoje zycie, iz po prostu jej nie dostrzegasz. Baaa, ''kto z kim przystaje....'' :)




Krotki samouczek: A short Lexicon of Italian Gestures







15 komentarzy:

  1. Ha, ha, coś o tym wiem! Tę mowę ciała widzę przede wszystkim wtedy, gdy odwiedzamy rodzinę męża, siedzimy przy stole w większym gronie i wszyscy gestykulują jak natchnieni. Teraz już się do tego przyzwyczaiłam, ale na początku bardzo mi się chciało z tego śmiać. Również łapię się na tym, że coraz częściej przy gadaniu używam rąk. No cóż, jeśli się weszło między wrony, trza krakać tak jak one:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie!! Na chwile obecna nawet nie zdaje sobie do konca sprawy kiedy moje rece zaczynaja konwersowac ;) Ogladajac powyzsze filmiki uswiadomilam sobie, ze jednak moj maz to typowy Wloch, bo miga czesto i na kazdy temat, ale ja tego najzwyczajniej w swiecie nie zauwazam :)

      Usuń
  2. Mam taka książkę bardzo fajna "Mowa Ciała" oj ale można się ciekawych rzeczy z niej dowiedzieć. Jak będziesz miała kiedyś okazje przeczytać to polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm to Włochy to chyba raj dla migających ;) Po włosku oczywiście, bo języki migowe też się różnią między krajami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego, ale bylam swiecie przekonana, ze jezyk migowy jest taki sam na calym swiecie. Serio!!

      Usuń
    2. Póki kiedyś nie poszłam na kurs do PZG, to myślałam tak samo. Znaki są jednak często budowane też na bazie liter, z których składa się słowo, na pewno wpływ ma też kultura danego narodu, która kształtuje pewne skojarzenia, stąd są różnice i wcale nie jest powiedziane, że głuchy Polak od razu się dogada z głuchym Włochem czy kimś innym. W Polsce nawet są dwa systemy SJM (system językowo-migowy) stworzony sztucznie w sumie bardziej po to by łatwiej było słyszącym się nauczyć, jest używany w szkołach dla głuchych) i PJM (polski język migowy, naturalny język głuchych - tutaj mogą występować nawet małe różnice między regionami Polski, głusi walczą by w szkołach dla nich był ich naturalny język a nie system i by uczono PJM-u, a nie SJM-u... Ale idzie to raczej nijak :/ ). I dla wyjaśnienia pisząc głuchy mam na myśli osobę, co niesłyszy od urodzenia, więc nie mówi właściwie. Dobra już nie nudzę ;)

      Usuń
  4. Hehe, a mnie się podoba ta włoska gestykulacja :)

    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rowniez ja lubie, choc poczatkowo troche mnie smieszyla :)

      Usuń
  5. A ja juz mowilam... nie lubie gestykulacji , bo wedlug mnie to krzyk w jezyku migowym ;) no, kazdy narod ma swoje za uszami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ''Krzyk w jezyku migowym'' - bardzo mi sie podoba to stwierdzenie :) Tak jak napisalam powyzej mnie gestykulacja nie przeszkadza. Powiedzialabym nawet, ze ja lubie gdyby nie fakt, ze w zyciu codziennym po prostu jej nie dostrzegam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zawsze ręce mam zajęte więc nimi nie macham, jeszcze...

    OdpowiedzUsuń