środa, 22 października 2014

Homemade ciastolina

Przepis na domowej roboty ciastoline dostalismy od jejdnej ze stefkowych wychowawczyn. Jest super prosty w przygotowaniu i naprawde bardzo miekki i przyjemny w dotyku.W zaleznosci od skladanikow jakie dodamy moze rowniez pysznie pachniec. Ja troche pomylilam proporcje i dodalam za duzo wody przez co poczatkowo ''ciasto'' wyszlo mi bardzo lepkie. Sytuacje udalo sie jednak opanowac i cistolina prezentuje sie nastepujaco :)




Ja ciastoline zrobilam ponad dwa tygodnie temu a wciaz jest jak nowa - mieciutka, mimo spedzenia calego dnia i nocy poza pudelkiem. Polecam. My wczoraj spedzilismy cale popoludnie na ugniataniu, walkowaniu i wyciskaniu foremek. Tworzylismy zwierzatka, litery a Stefano, jak na prawdziwego syna swego ojca makaron :) Nie mamy na stanie ani kolorowych foremek, ani walkow czy tez nozykow, ale dziecku naprawde niewiele do szczescia potrzeba. Wystarczyl maminy drewniany walek i metalowe foremki do ciastek. Sami zobaczcie :)











Ponizej przepis:

2 szklanki maki
0,5 szklanki drobnej soli (najlepiej dodatkowo zmiksowanej aby byla jeszcze drobniejsza) - ja, troche z lenistwa a troche z pospiechu, nie zblenderowalam
2 szklanki wody
2 lyzki oleju/oliwy
4 lyzki cremor tartaro - cream od tartar (wodorowinian potasu zwany kwasnym winianem potasu lub tartarusem) - jest to spulchanicz uzywany rowniez w gastronomi
1 torebka wanilliny - mysle, ze mozna ja zastapic niewielka iloscia cukru wanilinowego
barwniki spozywcze - moga to byc klasyczne barwniki spozywcze, ktore sa akurat bardzo wygodne w uzyciu. Jesli jednak macie wiecej czasu to mozecie wykazac sie inwencja tworcza np. do zabarwienia ciastoliny uzyc skladnikow spozywczych np. kakao (braz), kurkuma lub curry (zolty). Mozna rowniez uzyc wody po zagotowanym szpinaku (zielony).

Wszystkie skladniki wymieszac drewniana lyzka w nieprzywierajacym garnku.Postawic na ogien (maly plomien) i mieszac przez kolejne 2-3 minuty. Caly czas mieszajac zdjac z ognia. Nastepnie nalozyc pokrywke i zostawic do wystudzenia. Po wystudzeniu ugniesc rekoma i przelozyc do hermetycznego pudelka.

UWAGA!! Skladniki, ktorych uzyjecie do zabarwienia ciastoliny niekiedy moga miec dosc zachecajacy do smakowania zapach np. kakao. Stef oczywiscie nie mogl sobie odmowic posmakowania. Przewaga ciastoliny domowej nad ta komercyjna jest glownia taka, iz znacznie mniej w niej chemii.

23 komentarze:

  1. Dzięki za przepis. Na pewno się przyda. :) No i widzę, że niezłą zabawę z nią mieliście. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawa byla przednia i do tego cala rodzina :)

      Usuń
  2. Dziękuję za przepis kochana :)
    Ślimak urzekł mnie niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny przepis- jak Gaja będzie trochę starsza, na pewno go wypróbujemy:). Kupiliśmy jej ostatnio zestaw z Peppą (no bo z kim) do pieczenia i jest tam też mała nudelkula (czyli drewniany wałek), którą na razie rąbie po drzwiach. Taka spokojna jak Stefek przy pracy jeszcze nie jest, więc trochę poczekamy:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stefek to tylko pozornie taki spokojny. Nie obylo sie bez latajacego walka :)

      Usuń
  4. Muszę spróbować ale gdzie ja znajdę cremor tartaro?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My tutaj zamowilismy w aptece, gdyz a naszym hipermarkecie nie bylo :)

      Znalazlam w ineternecie, ze w Polsce Dr Oetker ma go w swojej ofercie. http://www.aledobre.pl/6787,Kwasny_winian_potasu_140_g_Cream_of_Tartare.html

      Usuń
  5. Taka domowa jest dużo lepsza i tańsza od kupnej:) My uwielbiamy ciastolinę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie trafiliście, my uwielbiamy ciastolinę i idzie u nas jak woda:) Dziękuję za przepis, też mam nadzieję, że uda mi się dostać ten tajemniczy składnik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alez prosze :) Mam nadzieje, ze uda Wam sie znalezc ten winian potasu. Mysle, ze taka domowa ciastolina jest tansza niz ta komercyjna...z przepisu wychodzi pokazna porcja.

      Usuń
  7. Makaron mnie rozbroił :)
    A pomysł świetny bo jak T. miałby spróbować zwykłej ciastoliny a takiej to nawet nie ma o czym mówić ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj makaronik :D

      Nie oszukujmy sie kazde dziecko przynajmniej raz musi sobie sprobowac ciastoliny.

      Usuń
  8. Fantastyczny pomysł na taką ciastolinę domowej roboty.Przepis zapisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł i zabawa przednia :) I makaron i ślimaczek!
    Zrobię, niech tylko jeszcze trochę podrośnie to moje małe stworzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak ciastolina moze laczyc pokolenia - my cala rodzina siedzielismy i lepilismy, choc Stefi byl oczywiscie glownodowodzacym...chocby z uwagii na to, ze to on dierzyl w dloni walek :D

      Usuń
  10. Uwielbiamy ciastolinę. Dzieci po prostu "znikają" na dłuższy czas:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, Stefek byl zachwycony. Teraz ciastoline mam dolownie w kazdym kacie domu, ale co tam. Wazne, ze dziecko szczesliwe :)

      Usuń
  11. Sliczny Wam kolorek wyszedl. Takiego w sklepach nie sprzedaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musialabys zobaczys kolorek jaki przygotowaly panie ze zlobka. Ciemno-brazowy a jak pieknie pachnacy :)

      Usuń
  12. przepis warty zapamiętania na przyszłość, bo zabawa naprawdę świetna:)

    OdpowiedzUsuń