czwartek, 11 września 2014

Zoo Safari - Fasano

Po poniedzialkowych przygodach i w dodatku w deszczowej aurze nic nam sie wczorem nie chcialo...nawet na zakupy nie poszlismy. Z lenistwa na kolacje zdjedlismy jedynie po kanpace, ktore zostaly z drogi (dla syna mielismy jedzenie w torbie temicznej, wiec jego zoladek nie ucierpial). Rozgoscilismy sie, obejrzelismy strukture, ktora stala sie naszym domem na kolejnych 7 nocy.

Z wyboru miejsca noclegowego bylismy i nadal jestesmy bardzo zadowoleni. Z cala pewnoscia moge je polecic zainteresowanym, gdyz zlego slowa o nim powiedziec nie moge. Na nasza mete wybralismy B&B - pokoj z lazienka  Struktura nowiutka, otwarta w 2012 roku, wystroj na czasie, lazienka czysciutka, duza z ogromna kabina prysznicowa. W pokoju mielismy nawet malutka zabudowana lodowke, klime i TV. Nasz pokoj dysponowal oddzielnym wejsciem, a w ogrodku mielismy ratanowe meble, na ktorych moglismy sie w spokoju relaksowac. Calosc uzupelniala strefa wspolna w postaci wewnetrzenego patio wyposazonego w ratonowe lezaki i stoliki, 2 grille, drzewka cytrynowe, skad z kolei mozna bylo dostac sie do wspolnej w pelni uposazonej kuchni (lodowka, kuchenka, ekspres do kawy, toster, czajnik elektryczny itp). Wlascicielka przesympatyczna i bardzo pomocna - mama dwuletniego chlopca. Mojemu mezowi jej twarz od razu wydala sie znajoma - jak sie szybko okazalo Izabella spedzila w Perugii 4 lata i pracowala jako kelnerka w barze nalezacym do naszej znajomej :)  A wszytsko to za naprawde rozsadna cene...w dodatku przy wnoszeniu oplaty dostalismy dosc istotna znizke. Pokoj rozerowalismy przez booking. com (392euro) i poprosilismy mailowo o lozeczko dla syna (35 euro za tydzien) a na miejscu dodalismy sniadanie 4 euro za osobe. Zaplacilismy, UWAGA - 420euro za wszystko, lozeczka nam nie policzyla (co juz wczesniej deklarowala przez telefon, ale na pismie nic nie mielismy), sniadan policzyla 5 (zamiast 7) i 7 euro za 2 osoby (zamiast 8)  czyli 35 euro....niech bedzie 30. 392 + 30 = 422...a tam bedziemy sie rozdrabniac 420!! No i oplaty klimatycznej tez nie wziela - kolejnych 14 euro. Nie wiem czy Izabella rozbi tak z kazdym czy po prostu nas polubila czy moze to przez wzglad na wspomnienie o Perugii, ale nam sie podobalo!!

Taras wewnetrzny, w tle kuchnia.

Stefano ze swoim lupem, gotowy do sniadania!!

Nasz pokoj.


Ratunku, niech ktos mnie wypusci!! Prywatne wejscie z niewielkim tarasem.


We wtorek obudzilo nas slonko, ktore niesmialo wygladalo zza chmur. Bylo cieplo, ale wial dosc intenswyny wiatr. Na caly nasz pobyt w Monopoli dwoch rzeczy bylismy pewni. Pierwsza, iz wesele jest w czwartek. A druga, ze na pewno chcemy odwiedzic Zoo Safari w Fasano (12 km od miejsca, w ktroym mieszkalismy). Po rozmowie z Izabella stwierdzilismy, iz wtorek to dzien idealny na realizacje punktu drugiego - nie padalo, bylo cieplo, ale slonce nie bylo mocno intenswyne.  Pojechalismy...bilet wstepu dla doroslego 22 euro, dziecko 19,50 euro (Stef nie placil) - WOW!! Uprawnial on do wejscia do dwoch parkow - Zoo Safari i Fasolandi.

Zoo Safari - ogromny, uroczo polozony park (las) do ktorego wjezda sie wlasnym samochodem i jadac wyznaczonymi sciezkami mozna podziwiac egzotyczne i nie tylko zwierzeta. Moim zdaniem warto bylo wydac te pieniadze. Wrazenia i emocje niesamowite. Adrenalina nieco skacze, gdy metr od samochodu przejdzie Ci tygrys.  Sami zobaczcie:







W calym parku obowiazuje zakaz wychodzenia z pojazdu, Dodatkowo w strefach gdzie znajduja sie drapiezniki zakazane jest otwieranie okien. Stefi oczywiscie upatrzyl sobie klamke od drzwiczek i musialam sie niezle nagimnastykowac aby mi drzwi nie otworzyl wsrod lwow.













I nasze ulubione - zyrafy, zagladajace do samochodow. To one zdecydowanie najbardziej podobaly sie pierworodnemu. Wystarczylo na sekunde odwrocic glowe, a Stef juz zyrafie krakersy kladl prosto na czarny jezor.










Czesc druga parku, piesza - Fasolandia. 2,5 euro za parking mogli sobie podarowac!! Przypomina nieco park rozrywki - sa karuzele, teatrzyki, wystawy. Niektore platne (pokaz delfinow), inne wliczone w cene (malpi pociag). Z tej czesci Zoo skorzystalismy znacznie mniej - Stef byl juz bardzo zmeczony i po obiedzie zasnal w kolejce wiazacej nas nad jezioro ssakow wodnych, wiec zebralismy manatki i wrocilismy do hotelu.


Wystawa dinozaurow. Stef byl zauroczony. Po nacisnieciu specjalnego przycisku dinozaury ruszaly sie i wydawaly przerazliwe dzwieki, Syn sam nie wiedzail czy bardziej sie cieszy czy bardziej boi. W kazym razie mielismy problemy aby wyciagnac go z danej ekspozycji :)





Nastepnie wsadzono nas w taki oto pociag-klatke i zawiezli pokazac nas malpom. Dokladnie tak, to my siedzielismy w klatce, podczas gdy SETKI malp obskoczylo nas z kazdej strony ;)




Planeta małp.



Jezioro dużych ssaków podziwilaiśmy jedynie z daleka - syn zasnął w kolejce, która nas do nich wiozła ;)






Swietna przygoda. Polecam!!

31 komentarzy:

  1. Niesamowite miejsce. Ale pewnie byliście niezłą atrakcją dla małpek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, oberwowalismy pozniej te malpy z kolejki (z gory) - gdy nadjezdzal pociag to bylo pospolite ruszenie, doslownie uwieszaly sie na nim. Nic w tym jednak dziwnego ludzie przywozili im orzeszki i wciskali przez kraty.

      Usuń
  2. Wspaniale tam! My tu takich atrakcji nie mamy, czego bardzo żałuję. Odważna jesteś, bo ja nie wiem, czy odważałybam się dotknąć zwierzę większe niż psa:). A ceny, no cóż, my za Akwarium zapłaciliśmy prawie 50 euro. Dobrze, że dzieci mają wstęp gratis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, u mnie z tym dotykaniem to tak ostroznie. Za to moj maz wszedzie pcha lapy. Czyli ceny porownywalne jak w Safari - w koncu zwierzeta za cos musza zyc i jesc. Szczerze powiem, iz spodziewalam sie, iz beda po dwa egzemplarze na krzyz, ale bardzo milo sie zaskoczylam bo lwow do bylo z 20!!

      Usuń
  3. Wow! Ale wyprawa! Zdjęcia super! takie rajdy widywałam tylko na filmach:) Super przygoda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rowniez. O tym parku slyszalam juz dawno temu, a jak odkrylam, ze wesele na ktore jedziemy odbedzie sie zaledwie 12 km od niego to juz wiedzialam, ze takiej okazji nie mozna przepuscic bo niewiadomo kiedy sie moze ponownie nadarzyc :)

      Usuń
  4. Świetnie tam jest. Stefano pewnie zachwycony był. Cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stef byl zauroczony szczegolnie zyrafami i zebrami, ktore byly na wyciagniecie reki :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie wiem ile Stefek bedzie z tego pamietal, ale i tak uwazam, ze warto bylo :)

      Usuń
  6. Czadowe miejsce i jeśli będę kiedyś tam w okolicy z pewnością odwiedzę to zoo. Najbardziej spodobały mi się żyrafi zaglądające do auta i wystawiające jęzor grantowego kolru wow nie wiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Zyrafy naprawde robia wrazenie. Poza tym odkrylam, iz to naprawde piekne zwierzeta, podobnie z reszta jak i zebry :)

      Usuń
  7. Świetne miejsce i fajne rozwiązania na oglądanie zwierząt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzielam Twoja opinie :) Mysle, ze strasze dzieciaki potrafia to miejsce docenic o wiele bardziej niz takie maluchy jak nasz dwulatek, ktorego lwy srednio interesowaly - za to zachwycony byl zwierzetami, ktore podchodzily do samochodu i dawaly sie karmic i glaskac :)

      Usuń
  8. Ale fajne miejsce.. to zoo gdzie można jeździć autem- rewelacja ;)
    Może kiedys moja kruszynkę zabiorę ;D Byłaby pewnie też zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę takie wypadu do Safari! Byłam kiedyś jak byłam mała ale ledwo pamietam a taki wypad to nawwet dla dorosłego jaka frajda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam sie pierwszy raz zdarzyla taka okazja i bylismy zachwyceni. Podobnie z reszta i nasi znajomi, ktorzy pojechali bez dzieci. Bez dwocg zdan to fajna przygoda dla kazdego :)

      Usuń
  10. O jeny! Dałabym się pokroić za wycieczkę po takim ZOO!
    Jak ja kocham zoo parki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawna planowalam aby syna zabrac do Zoo, a jak zobaczylam, ze to Safarii to zaledwie 10km od miejsca gdzie jechalismy na wesele to juz wiedzialam, ze po prostu musimy tam pojechac. I powiem Ci, ze dorosli to chyab wiecej radochy mieli niz male dzieciaki :)

      Usuń
  11. Ale super zdjęcia. Wrażenia z odwiedzin na pewno też. :) Świetna jest ta żyrafa, co zagląda wam przez okno. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaja przygoda:)), świetne to safari. Kiedyś byłam pod Gorzowem Wielkopolskim, ale nasze się nie umywa do tego waszego:). Teraz w niedzielę byliśmy w Zoo i najbardziej Drugorodnemu się podobały żyrafy, wspaniałe zwierzęta i te jęzory:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze Ci powiem, iz jadac do tego Safri to nastawialismy sie na lwy i tygrysy i owszem robia wrazenie gdy przechodza metr od samochodu. Jednak poglaskac zyrafe, nakarmic zebre czy wielblada to jest to co dzieciom podoba sie zdecydowanie najbardziej :)

      Usuń
  13. my jeszcze w tym roku nigdzie za Ątusię nie płaciliśmy - do 3 lat :)
    wycieczka fajna :) kurcze też bym kicnęła z Żabką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No my jeszcze tez nie placimy za Stefka, wiec korzystamy ile sie da.
      A Safari polecam goraco, mimo swojej niemalej ceny :)

      Usuń
  14. O kurde ale wyprawa :) Ale super zdjęcia :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyprawa, ktora bedziemy pamietac do konca zycia, choc juz teraz marzy nam sie kiedys wrocic w tamte rejony :) :)

      Usuń
  15. Ale fajne foty- super wycieczka. Zazdroszczę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Foty moglyby byc znacznie lepsze gdyby nie to, ze musielismy walczyc z synem, ktory uczepil sie klamki w samochodzie :D

      Usuń
  16. Ale super wyprawa! Choć ja bym się pewnie bała:)

    OdpowiedzUsuń