środa, 17 września 2014

Puglia 2014 - Monopoli


  W srode z rana pogoda nastrajala malo optymistycznie. Wiatr wiatrem, ale ten okropny deszcz. Na pocieszenie w srode zaczeli zjezdzac sie nasi znajomi. Pierwsi zladowali, w przenosni i doslownie (bo przylecieli samolotem z Bolonii) wujek Paolo ze swoja niedawno poslubiona druga polowa Miosotis, ktorzy stacjonowali w tej samej strukturze co my. Jako, ze juz od rana mielismy towarzystwo udalismy sie razem na spacer i zwiedzanie okolicy.







Wedrowalismy nadmorska promenada, podziwiajac widoki i narzekajac na czarne chmury na horyzoncie. Mimo kiepskiej aury i wiatru absolutnie nie bylo zimno. W drodze na Starowke otoczona murami, nie omieszkalismy odwiedzic zamku Karola V i portu. Centrum miasta bylo dokladnie takie jakiego spodziewalabym sie po poludniowych Wloszech. Stare budownictwo, biale domki, waskie ulice...


Niestey, ze wzgledu na noce opady taras widokowy byl zamkniety.

Brama do portu.

Czapka to nie ze wzgledu na zimno a silny wiatr.

Widzicie te chmury...??

I gdy dzien wydawal sie juz stracony i myslelismy, ze o plazowaniu mozemy na ten dzien zapomniec niespodziewanie slonce wygralo z chmurami i zrobilo sie naprawde goraco. Ruszylismy wiec na podboj plazy znajdujacej sie zaledwie 500metrow od naszego B&B. Woda byla cudownie czysta, przejrzysta, cieplutka a wiatr podbijal fale. Stefek dostal swoje zabawki do piasku i byl w siodmym niebie.
...zaledwie 2h pozniej!!



Okropni rodziece, zwlaszcza tata, postanowili jednak syna na sile uszczesliwiac, no bo jak to tak byc nad morzem i do wody nie wejsc. No nie da sie!!







Mamuska sie wdzieczy do zdjecia a syn obrazony.



Czyzby za duzo slonca?

Relaks!!

A to juz dzien pozniej i czwartkowy poranny spacerek wzdluz morza i nie tylko!!




W sobote ekipa zaczela sie kruszyc, ale i tak zdarzylismy jeszcze zaliczyc wspolny spacer i plazowanie.



Stef wiercipieta!!

'''A co mi tam wyrwe matce wlosy' :)''


Spotkanie na szczycie ;)



Wstydzioch?

''O tak tego wujka to ja bardzo lubie...Iphoenm da sie pobawic'' :)

40stka na karku a zachowuja sie jak dzieci!! :D

Niedziela natomiast byla dla nas...Ty my, morze i upaly, ktore na nowo nawiedzily miasto. Poczatkowo, gdy zostalismy sami, zrobilo mi sie nawet nieco smutno, bo do tej pory otoczeni bylismy przyjaciolmi, a przebywanie w zgranej paczce sprawia wiele przyjemnosci. Smutek odszedl jednak jeszcze szybciej niz przyszedl by rodzinnie przezyc ostatni dzien urlopu 2014 roku :)




Tato, czytasz?

Ratunku...ludzie pomozcie mi wyjsc z tego wiezienia!!



Miejscowka pierwsza klasa :)









Na kazdym kroku widac bylo kult oddawany swietym. Sklepy, apteki przyjmowaly imiona swietych...nawet miesny nie byl ''u frania, kazia czy teresy'' a Swietego Antoniego ;)


                                                                                                                                                                    Monopoli noca !!








24 komentarze:

  1. Cudownie muszę tam obowiązkowo jechać ! A Ty mamuśka masz figurkę do pozazdroszczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze napisze, iz czulam sie tam naparwde fantastycznie. Moze to zasluga powietrza?!

      Usuń
  2. Bardzo fajny wyjazd - wszystko to, co lubię: długa podróż, zwiedzanie nowych kątów, pyszne żarełko, spotkania z długo niewidzianymi znajomymi. Ehh... zazdroszczę :) A może napiszesz jeszcze parę słów o samym ślubie i weselu? są jakieś różnice w porównaniu do polskich tradycji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balismy sie tego wyjazdu ze wzgledu na dluga podroz, ale na szczescie wszytsko poszlo po naszej mysli, no moze prawie wszystko, gdyz pogoda pozostawiala wiele do zyczenia.

      Usuń
  3. Piekne miejsce, a figura rzeczywiscie pierwsza klasa...wow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta moja figura na zdjeciach to chyba jakies zludzenie optyczne :)

      Usuń
  4. Widać, że tata stanął na głowie aby wypad był udany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarowno w przenosni jak i doslownie :D

      Usuń
  5. Ale piękne miejsce. Zabawowi ci Włosi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlosi bawic sie potrafia w kazdej sytuacji i w kazdym wieku!!

      Usuń
  6. Już Ci to pisałam- Ale Ci zazdroszczę!
    Osobiście Kocham Włochy i jeszcze w dwa lata temu jeździłam tam po 3 razy w roku - moja rodzinka ma bzika na punkcie nurkowania a jezioro Garda bardzo im się spodobało ;p. I zawsze tak miło wspominam czas tam spędzony. Takie beztroskie momenty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezioro Garda i ogolnie ta czesc polnocnych Wloch jest jeszcze dla mnie wielka niewiadoma. Powiem Ci rowniez, iz zanim zamieszkalam we Wloszech na stale to zwiedzialam znacznie wiecej w tym kraju niz teraz.

      Usuń
  7. Pięknie tam. Szczęściara z Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie piękne zdjęcia, bardzo bym chciała odwiedzić Puglię. Co do tych świętych, to nie wydaje Ci się, że trochę z tym przesadzają? Moi teściowie są w jakimś komitecie na dziem świętego zapomniałam imienia i co roku normalnie szopki tam odprawiają. Zapominają o całym świecie i mają wszystko gdzieś, bo latają po mieściu w poszukiwaniu sponsorów i zbierania składek na rzecz owego komitetu. Mój mąż ma na to nerwy, a mnie to śmieszy:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabina polecam. Puglie mamy odklepana, choc chcaialbym tam kiedys wrocic - znajomi przylecieli samolotem z Boloni za smieszne pieniadze, wiec moze kiedys sie skusimy i my...kiedys gdy nie bedzie juz dodatkowych bagazy w stylu spacerowka i caly synowski ekwipunek. U nas czas na Sycylie :D
      Co do kultu swietych to moim zdaniem na poludniu troche przesadzaja i mowie to swiedomnie jako katoliczka, ktora co niedziele chodzi do kosciola. Niektore ''oltarzyki'' wygladaly niczym z horroru. Poza tym nigdy nie przepadalam za nagabywaczami, ktorzy probowali przekonac mnie badz rodzicow to wstapienia do jakis organizacji. Uzwazam, ze jesli bede chciala to sama sie zainteresuje.

      Usuń
  9. Piękne zdjęcia, widoki i Wy :) Kapelusz Stefka jest bombowy :) A ja też ciekawa jak wyglądają włoskie śluby i wesela, więc jak Ci się będzie chciało, to możesz co nieco skrobnąć w temacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat wesele skrobne kilka slow nastepnym razem, bo i tu nie obylo sie bez przygod!!

      Usuń
  10. Ale cudnie Wam było :)
    Kapelusz na głowie jest BOSKI !!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bylo bylo, szkoda ze nadal nie jest :P

      Usuń
  11. Ale świetne widoki! Jeszcze nie byłam, ale wiem że kiedyś będzie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam te zdjęcia! Te widoki!
    Albo ta wąska uliczka z doniczkami!
    Świetnie :)

    OdpowiedzUsuń