środa, 13 sierpnia 2014

SIOSTRA

   Siostra - to ktos o kim dziewczynki jedynaczki czesto marza. Ja marzyc nie musialam. Odkad pamietam zawsze bylysmy razem. A. jest ode mnie mlodsza o rok (16 miesiecy), pamiec moja nie siega tak daleko aby przypominac sobie czasy gdy jeszcze bylam jedynaczka.

Czesto sie klocilysmy, popychalysmy, jak to w przypadku dzieci bywa. Najgorszy byl okres dorastania - bylysmy jak ogien i woda...dwa przeciwne sobie zywioly. Chodzilysmy razem do przedszkola, podstawowki (od drugiej klasy - siostra zaczela pierwsza klasa, ale pol rok pozniej przesunieto ja rok wyzej, gdyz nudzila sie na lekcjach!!) i liceum...praktycznie zawsze w jednej lawce, wspolne podreczniki. Padalo wiele gorzkich slow, chwilami sie nie znosilysmy.

Wszystko zaczelo sie zmieniac po maturze, gdy A. po smierci dziadka przeprowadzila sie do babci. Mimo, iz nadal czesto sie spotykalysmy (wybralysmy ten sam wydzial, ale inne kierunki) nasze stosunki zaczely sie poprawiac. Mialysmy wiecej swobody, nie czulysmy sie przytloczone jedna przez druga...chetniej przebywalysmy w swoim towarzystwie, jezdzilysmy razem na wakcaje. Mialam dobry kontakt z chlopakiem siostry, razem wkurzalismy sie na nasza ''terrorystke'' :D Po slubie siostry i jej pierwszej ciazy stalysmy sie sobie naprawde bliskie. Bez cienia watpliwosci moge napisac, iz A. jest moja przyjaciolka i bardzo mnie to cieszy :)


Kilka miesiecy temu pisalam klik Obiecalam napisac wiecej gdy sprawa sie wyjasni i tak tez czynie.



Zdjęcia pochodzą z oficjalnego serwisu fotograficznego Kancelarii Prezydenta RP.  Zrodlo


  Czy zazdroszcze? Nie ani troche....gdy siostra zadzwonila i przerazonym glosem wydukala, ze to wlasnie ja KRS uchwalil na dane stanowisko cieszylam sie razem z nia. Moze nawet bardziej niz Ona. Nie chodzi o to, ze nie mam ambicji, ale z sukcesu mlodszej siostry dumna jestem jak paw. Decydujac sie na wyjazd za granice wiedzialam, ze blyskotliwej kariery we Wloszech nie zrobie, Wybralam milosc i nie zaluje!!


KARIERA A RODZINA

  Nie chcialam popelniac wpisu na temat trudnego wyboru miedzy kariera a dzieckiem, ktorych wiele w internecie. Wspomne jedynie, iz moja siostra jest mama. Cudowna mama trojki urwisow w wieku 7, 5 i 1. Na pierwszym miejscu zawsze stawiala rodzine...mysli o karierze szly bocznym torem. To zawsze dzieci, ich usmiech i szczescie byly dla niej najwazniejsze. Mimo pracy i zmeczenia zawsze znajduje czas dla swojej gromadki. Nie opuscila zadnego przedstawienia czy przedszkolnego balu swoich pociech, jednoczesnie zarwanymi nocami inwestujac w swoja zawodowa przyszlosc.

A jest osoba ambitna, pracowita, zawsze gotowa pomoc blizniemu (choc straszna z niej balaganiara) - wierzylam, ze daleko zajdzie. Nie wszystkim jednak podobaly sie jej zyciowe wybory. Wydarzenia dni ostatnich pozwolily nieco utrzec nosa niektorym znajomym i rodzinie, ktorzy wraz z pierwsza ciaza spisali ja ''na straty'. No bo jak to tak egzamin na aplikacje sedziowska miesiac  po porodzie. Pamietam nasza wspolna radosc gdy dowiedzialam sie o pierwszej ciazy...pamietam rowniez, jak niektorzy (Ci, ktorzy powinni byli wspierac i cieszyc sie) zawiedli na calej lini.

Druga ciaza - krecenie glowa, ze teraz to juz koniec. No bo jak ona sobie to wyobraza 2 letnia corka i druga w drodze...Trzecia ciaza - dziewczyna oszalala!!

Nie twierdze, ze bylo latwo. Przeciwnie, wymagalo to wiele poswiecenia i dobrej organizacji oraz wielkiego wsparcia ze strony rodziny. Dzieki naszej cioci i babci (zarowno nasza mama jak i siostry tesciowa pracuja) moje siostrzenice nigdy nie chodzily zaniedbane i glodne gdy ich rodzice byli w pracy.

Na jej przykladzie widze, ze mozna odniesc sukces jednoczesnie w zyciu prywatnym i zawodowym.


Wiem, ze emocje zwiazane z nowym stanowiskiem sa wielkie. Nie mniejsze jest i jej przerazenie. Przekonana jestem, iz swietnie sobie poradzi...tak wiec Wysoki Sadzie do roboty ;)


11 komentarzy:

  1. Podziwiam Twoją siostrę i gratuluję Jej serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje dla siostry! Inteligetna I pracowita z niej Babka godna podziwu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje dla siostry, nie dziwię się, że jesteś dumna!

    To, co napisałaś o reakcji ludzi, jest jak najbardziej prawdziwie. Większość cieszy się i ma satysfakcję z porażek innych, a gdy się coś osiągnię, przez usta nie przejdą nawet gratulacje. Wiem z doświadczenia- mieliśmy sąsiadkę, która obnosiła się każdą, nawet największą pierdołą i wiecznie chwaliła swoje dzieci (moja mama nie robi tego nigdy). Razu pewnego, kiedy moja siostra skończyła studia, przekonałam mamę, aby również się pochwaliła. No i mama powiedziała sąsiadce, że cieszy się, bo córka skończyła studia z najlepszą średnią, a sąsiadka...wydęła usta w ciup, nic nie powiedziała i poszła do domu. Takie zachowanie znamionuje jakieś kompleksy. Dodam tylko, że siostra jest księgową:).

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic tylko gratulować Twojej siostrze ;)) Super;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratulacje dla siostry.
    Prawdziwy wzór do naśladowania :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję serdecznie siostrze!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje dla siostry i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje dla siostry :)
    Podziwiam ją :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie pozostaje nic innego jak pogratulować, można, można :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No kochana gratulację dla siostry :)

    OdpowiedzUsuń