środa, 23 lipca 2014

O moj rozmarynie

   Stoje przy garach i wpatrujac sie w obsmazane zraziki mamrocze sama do siebie, ze rozmaryn by sie przydal. M. podslyszal i zaoferowal, ze on pojdzie (mamy w ogrodku przed domem duzy wpsolnotowy krzak rozmarynu).
- ile chcesz? dwie, trzy galazki?malo?
- jedna!

Oniemialam gdy wrocil:

- Ty chciales mi przyniesc trzy takie galezie?
- No...
- i co niby mialabym z nimi zrobic, ozdoby bozonarodzeniowe? :D



Tu juz mocno przeze mnie obskubana prawie 50cm galaz rozmarynu :)

Co u nas?

  Syn kuleje, od wczoraj. Nie wiem co, jak, kiedy i dlaczego? Czyzby sie przewrocil - z pewnoscia, nie raz i nie dwa, ale czy to spowodowalo, iz lekko pociaga jedna nozke? Obejrzelismy i obmacalismy dokladnie obie konczyny - obrazen brak, na bol sie nie skarzy. Obserwujemy w nadzieii, iz samo szybko przejdzie...

Jesli nie bedzie wyraznej poprawy odwiedzimy pediatre.

W ubieglym tygodniu udalo sie syna zwazyc i wymierzyc. Latwo nie bylo, gdyz raz po raz z wielkim krzykiem dezerterowal z wagii.  Wagowo ok. 11kg (pomiedzy 3 a 25 centylem na siatkach niewczesniaczych) i wzrost ok. 86cm (25 centyl). Rozmiar buta - 25.

Pozdrawiam serdecznie

17 komentarzy:

  1. Haha, ale macie super z rozmarynem pod domem. A pachnie na podwórku? U nas ogrodzianą normą jest liść laurowy. Też mam świeży, prosto z krzaka.
    A rozmaryn, to chyba jest typowa przyprawa we włoskiej kuchni? Czy może się mylę?

    Nóżka.... może gdzieś nadwerężył... Ważne,że nie boli, oby szybko minęło samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na podworku pachnie srednio, w domu bardzo :) Masz racje, iz uzywa sie go we Wloszech bardzo czesto - najczesciej chyba do pieczonych ziemniaczkow. Rownie popularna w naszym rejonie jest szalwia - listkow jej uzywa sie np. przy smazeniu miesa lub wraz z rozpuszczonym maslem jako ''sos'' do ravioli z ricotta i szpinakiem - mniam!!

      Usuń
  2. Nie znoszę rozmarynu, bo jego silny zapach przyprawia mnie o mdłości:).
    Wystarczy chwila, a dzieci coś wykombinują i mamy kłopot:). Na pewno przejdzie Stefkowi. U nas zważenie małej jest prawie niemożliwe- dzisiaj próbowaliśmy i Gaja bardzo się wierciła, więc nie wiemy dokładnie ile jej przybyło. Masakra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubie jego zapach, choc nie za duzo :)

      No u nas to wazenie to tez tak bardzo na oko.

      Usuń
  3. Miejmy nadzieję, że kulenie przejdzie samo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może sobie Stef coś wgrał z kuleniem u nas był okres, że Lulcia paluszek u reki oszczędzała, a nic z nim nie było coś sobie wgrała. Powiem Ci, że Stefek ma mega dużą, wielką stopkę u nas Lulcia 3 latka ok 100 cm wzorstu i 13 kg wagi nóżka 25, jak dla mnie dużą ma stópkę co świadczyć będzie, że wysoki z niego facet będzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Możliwe, że synek sobie coś wymyślił z tą nóżką albo mu ścierpła i tak sobie chodził. Będzie z niego duży chłopczyk jak ma nóżki już 25 rozm. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale macie wielki ten rozmaryn! Normalnie możesz sprzedawać xD
    No a co do Stefka, oby było dobrze i oby to było tylko tymczasowe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehe no to chciał chyba zrobić zapas na długie dni ;)
    Może coś mu przeskoczyło w którejś kości i dlatego kuleje...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ątusia ma taką samą stópkę :) jest nieco wyższa i nieco cięższa. zważyć nam się udało tylko dlatego, że dokonano tego na bilansie. w każdym razie Stefek rozwija się cudnie :)
    3mam kciuki za nóżkę, żeby to nie było nic poważnego.
    na otarcie łez Tobie powiem, że dzisiaj rano nasze dziecię pokazało nam zadrę którą ma poniżej piętki. nie chce dać sobie wyjąć więc tak chodzi. wykończę się przy tym dziecku, jak nic :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale Twój mąż ma gest hahah :D

    Ja nie lubię rozmarynu, jest za bardzo intensywny dla mnie ;)
    Trzymam kciuki, żeby to kulenie to było nic takiego. Może Stef wymyślił sobie taką zabawę po prostu? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam kciuki by z nóżką Stefka wszystko się unormowało. A co do gałęzi dobrze, że Ci całego krzaka nie wykopał ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię rozmaryn do ziemniaczków:)
    Ale tak odrobinkę, taka ilość to chyba za dużo.
    Mam nadzieję, że z nóżką będzie ok.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uśmiałam sie z Męża :) Chciał dogodzić Żonce :) Mam nadzieję, że u Stefcia to nic poważnego z nóżką

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozmaryn zamiast kwiatkow ;)
    Ale St. ma duże nogi!!!

    OdpowiedzUsuń