czwartek, 3 lipca 2014

Niespodziewane spotkanie

Wszystkie spotkania ze znajomymi przynosza wiele radosci. Zaobserwowalam jednak, iz szczegolnie ciesza mnie niespodziewane spotkania gdy po prostu, podczas wykonywania normalnych codziennych czynnosci, wpadne na kogos dlugo nie widzianego. Dlaczego ciesza mnie one szczegolnie? Hmmm, moze dlatego, iz niewiele sie po nich spodziewam - radosc sprawia juz sam fakt napotkania danej osoby. Czasami bowiem mam tak, iz dlugo wyczekuje umowionego ze znajomymi spotkania...nie wiedzielismy sie od dawna, wiec nie moge sie doczekac wspolnej kawki i pogaduch a jak przychodzi co do czego to siedze i wysluchuje monologu o domu, ktory kupila i zastanawiam sie, ktorymi drzwiami uciec.


Rejon Wloch, w ktorym mieszkamy, w okresie letnim bogaty jest w male lokalne festyny. Wczoraj spontanicznie postanowilsimy odwiedzic jeden z nich. Srodek tygodnia, wiec z naszym zalozeniu tlumow byc nie mialo. O, my naiwni!! Ludu bylo cale mnostwo, kilometrowe kolejki do kasy a w dodatku zapomnialam zapakowac do torby jakas przekaske dla syna. Ste siedziala naburmuszony w wozku.

Aby uprzyjemnic synowi nieco czas oczekiwania pobieglismy na plac zabaw. Na pierwszy ogien (i w sumie na ostatni tez) poszla zjezdzalnia. Stefi je uwielbia, moglby caly dzien na nich siedziec. Ustawial sie w kolejke za straszymi dziecmi, dzielne wchodzil po schodkach i wru jazda...a po ktoryms razie odwracam sie i ...
-  ''Ciao, Davide...Stefano pamietasz Davide?''
-  ''Davide, znacie sie ze Stefano od pierwszych chwil zycia''.

Chlopaki spojrzeli na siebie badawczo, wymienili sie zawadiackimi usmiechami i dalej zabrali sie do zabawy.

   Sa tacy rozni, a tyle ich laczy - trudne poczatki po tej stronie brzucha. Davide bowiem to pierwszy kolega Stefka...kolega z inkubatora obok. Przez blisko pierwsze dwa miesiace ich zycia przezywalismy razem wszystkie troski i radosci. Fajne sa takie przypadkowe spotkania. Szczegolnie cieszy fakt, iz chlopaki sie zdrowo rozwijaja :)

21 komentarzy:

  1. Takie przeżycia jak Wasze łączą. Ważne, że chłopcy są zdrowi i weseli. A przypadkowe spotkania u mnie jakoś nie wychodzą:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zalezy od spotykanej osoby!

      Usuń
  2. U mnie z przypadkowymi spotkaniami jest tak. Zazwyczaj wyskoczę do sklepu tylko na minutkę w dresach i poplamionej bluzie bo zabraknie mi mąki czy mleka i własnie wtedy kiedy źle wyglądam spotykam kogoś, kto mnie dawno nie widział...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wlasnie jest ten negatywny aspekt przypadkowych spotkan :)

      Usuń
  3. Super spotkanie.. ja tez takie mialam I tez na placu zabaw. Babki Synek obkrecony byl 2x pepowina, wiec wzieli go na IT . Po dniu wyszedl, ale pamietalam ta kobitke choc ona mnie nie za bardzo...

    OdpowiedzUsuń
  4. Spotkanie na szczycie można by rzec. Super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O jejku, aż mnie ciary przeszły :) To piękne, piękny finał. Wtedy w szpitalu mogłyście sobie podać rękę i powiedzieć "Jeszcze zobaczysz, jeszcze będą razem biegać i bawić się na placu zabaw. Cali i zdrowi."
    Piękne spotkanie, coś pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie. W szpitalu przezywalismy kazdy sukces i kazda porazke naszych dzieci razem...kazdy krok do przodu jednego z dzieci powiekszal iskre nadzieii innych rodzicow :)

      Usuń
  6. No tak, najważniejsze, że chłopcy zdrowo się rozwijają :-) Też lubię przypadkowe spotkania :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super spotkanie :) a co do lubienie spotkań przypadkowych to wszystko zależy od tego kogo spotkam, bo zdarza mi się spotkać też przypadkowo osoby, których widywać nie mam najmniejszej ochoty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety i tak sie moze zdarzyc...cale szczescie takich przykrych spotkan mialam znacznie mniej niz tych pozytywnych.

      Usuń
  8. Niespodziewane spotkania są najlepsze. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Miło spotkać tak dawnych znajomych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam podobnie. Lubię takie spontaniczne spotkania :) A Wasze rzeczywiście musiało być wyjątkowe...wszak Wasze dzieciaki były takimi malusimi, bezbronnymi...a teraz mogli szaleć razem na placu zabaw. Oby więcej takich miłych spotkań :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tez nie dawno spotkałam dawną znajomą. Fajnie sobie poplotkować :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Spontaniczne spotkania są najlepsze:) Wiesz, my też niedawno ''wylądowaliśmy'' u pewnej znajomej, która też ma Córeczkę - wcześniaczka. Z Emilką widziały się po raz pierwszy i...od razu podały sobie rączki. To był cudowny widok!

    OdpowiedzUsuń
  13. takie spotkania są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przypadkowe spotkania sa fajne :) Niestety mnie takie spotkania rzadko się zdarzają z powodu miejsca w którym mieszkam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przypadkowe spotkania mają swoje plusy i minusy. Zależy czy ta osoba jest w jakiś sposób bliska czy nie. Czasem powie się dwa słowa i niewiadomo co dalej. Chyba mimo wszystko wolę się umawiać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie mieć takich znajomych i fajny jest ten klimat. Mnie bardzo tego brakuje, że trzeba się umawiać, szykować, nie ma spontaniczność... Choć z drugiej strony rozumiem, bo każdy jest zabiegany i ma miliom planów i obowiązków...

    OdpowiedzUsuń