wtorek, 1 lipca 2014

Dom wariatow

Syn precyzyjny jest az do szpiku kosci - czapka musi byc na glowie, guzik zapiety, zamek zaciagniety, butelka zakrecona itp...

Myslalam, iz ta maniakalna precyzje wyssal z  mlekiem matki. Jestem osoba lubiaca porzadek (co nie znaczy, ze umiem takowy utrzymac). Wszystko ma swoje miejsce... dlugo sie zbieralam do wypowiedzenia pierwszych zdan w jezyku wloskim - mialy byc bowiem bezbledne gramatycznie i stylistycznie. Ot taki ze mnie czubek!!

Moje postrzeganie zmianilo sie kilka dni temu. 

M. jest dokladny. Nie cierpi balaganu, zwlaszcza w dokumenatch. To on dba o rachunki i ich przechowanie. Wiedzialam, iz kazda z oplat ma swoja teczke. Nie mialam jednak pojecia, iz sa one podzielone kolorystycznie - szczeka mi opadla. Weszlam do pokoju gdy maz akurat segregowal rachunki i slysze: 
  • woda - niebieski
Ze co, pytam? To ty oplaty masz kolorystycznie podzielone? Zerkam na segregator i widze 3 teczki, kazda w innym kolorze. 
  • woda - niebieski
  • gaz - czerwony, bo sluzy do ogrzewania, gaz sie pali, plomien
  • zolty - swiatlo
Nienormalny jestem, pyta M.?

Ty to mowisz, odpowiedzialam i z niedowierzaniem opuscilam pokoj :)

Sama nie wiem kto z naszej rodzinki ma najbardziej nierowno pod sufitem? Istny dom wariatow :D

15 komentarzy:

  1. U nas jest podobnie- mój mąż też dba o rachunki (ja nie mam do tego głowy) i żeby było śmieszniej- też ma je w teczkach:). Jest precyzyjny aż do bólu. Na ciekawe okazy trafiłyśmy, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dbam o rachunki w domu, chociaz coraz czesciej mam za lekka reke do wydawania... tylo, ze teraz akurat wyprzedaze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O a na taki podział to ja bym nie wpadła... Geniusz!

    OdpowiedzUsuń
  4. hahaha nie moglibyście u mnie długo przebywać, bo wtedy byście zwariowali! Z dokładnie odwrotnego powodu. wszystko jest nie tam gdzie potrzeba a rachunków szukamy zawsze w dzień zapłaty i zawsze jest kłótnia wtedy ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ee tam, u nas jest tak samo, osobne segregatory w różnych kolorach, opisane na boku. Ja sobie cenię taki porządek bo przynajmniej kiedy czegoś potrzebuję to wiem gdzie szukać, a nie gorączkowo przetrzepuję cały dom. Mamy też osobną kopertę na paragony z gwarancją, bo te najczęściej lubią się 'zapodziewać' ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Porządek musi być.
    Ja też mam pozakładane teczki na dokumenty z banku, na mieszkaniowe, z pracy i inne, ale rachunki płaci małżowinka ja mu je daje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też opłaty dziele kolorystycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O masz, też mam posegregowane rachunki i ważne dokumenty, ale na podział kolorystyczny nie wpadłam. Czad :D

    OdpowiedzUsuń
  9. A mi się bardziej nasuwa myśl, że rodzinka lubiąca porządek :P Myslałaś, że syn wyssał to z mlekiem matki a teraz już nie wiadomo czy to nie po tatusiu :P

    OdpowiedzUsuń
  10. U Nas w domu, to ja gromadzę wszystkie druczki, rachunki i mam to w jednym ogromnym segregatorze podzielonym kolorowymi kartkami :D

    OdpowiedzUsuń
  11. No to się ubawiłam, przyślij mi go do uporządkowania dokumentów :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł! Może normalny to On nie jest, ale genialny z pewnością! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hehe :) Twojemu Mężowi konkurencja rośnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja bym chciała być poukładana. Muszę z tym coś zrobić.
    Twój mąż mnie zainspirował, na prawdę :)

    OdpowiedzUsuń