czwartek, 17 lipca 2014

Centrum dowodzenia

  Na wstepie dziekuje Wam wszystkim niezmiernie mocno za wczorajsze kciuki. Operacja byla skomplikowana, trwala ponad 4godziny, ale zakonczyla sie sukcesem. Lekarze sa zadowoleni. Po rehabilitacji zobaczymy jak to ich zadowolenia przeklada sie na rzeczywistosc. Ciocia czuje sie dobrze (mimo, iz z kazdego palca wychodza jej druty - slabo mi sie robi na sama mysl) i najprawdopodobniej dzis wraca do domu. Jak sobie porownam ta operacje z ta nascie lat temu... Nie, wroc!! Tu nie ma co porownywac.

  Wracam do mysli przewodniej dnia dzisiejszego. Miniu, zmotywowalas mnie by zaczac dzialac na poczet misji ''Boze Narodzenie w Polsce''. Machina ruszyla wczoraj. Zakup biletow lotniczych to dla mnie stres okropny. Od lat probuje znalezc jakies sensowne wytlumaczenie niektorych cen biletow i nadal nic. Linie lotnicze maja swoje triki, kiedys zupelnie przypadkiem odkrylam jeden z nich.

  Latam palcami po klawiaturze. Skacze od strony do strony...wyszukiwarki, przewoznicy. Zaraz na poczatku przyszlo pierwsze rozczarowanie - Wizzair po raz kolejny wywinal nam niefajny zarcik i w okresie zimowym skasowal polaczenie Rzym - Gdansk. Nie kumam ich polityki. Zawsze mi sie wydawalo, iz Rzym jest chodliwym trowarem (chocby ze wzgledu na obecnosc Watykanu)...nigdy na tej trasie nie lecialam pustym samolotem. No, ale co ja tam wiem o marketingu?!
  Zabolalo, ale myslalam, iz mam asa w rekawie. Nie lubie Ryanair - przykre wspomnienia i czulam sie na pokladzie jakbym brala udzial w jakims talk show. Coz, skoro nie ma innej opcji przemoge sie w sobie i polecimy z Pizy do Gdanska. Zawod kolejny - polaczenie zawieszone od pazdziernika.

Ja sie pytam czy ten Gdansk to od macochy jest? Kurde, jedyne lotnisko obslugujace polnocna Polske i dupa... kolejne najblizsze w zasiegu kilkuset kilometrow.

Po raz tysieczny zadaje sobie pytanie skad nazwa ''tanie linie lotnicze''?

  Tak wiec szukam jak oszalala, mozg mi paruje, dostaje oczoplasu. W glowie zagniezdzilo sie kilka opcji, sprawdazm po kolei wszystkie. Niestety zadna z nich nie jest idealna...szkoda!!


Opcja nr 1

Rzym Ciampino - Poznan --> Ryanair, zakladajac, iz wezniemy tylko jedna 15kg walizke dla calej trojki i w droge  powrotna wyruszymy w drugie swieto powinnismy zmiescic sie w 400 euro + dojazd do Rzymu, parking na lotnisku, no i z Poznania trzeba jakos dojechac na pomorze. Najbardziej to wlasnie ubolewam nad polska koleja!!


Opcja nr 2

Mediolan (Bergamo) - Gdansk --> Wizzair, bagaz 32kg, wiec na pewno bysmy sie zmiescili, powrot 29 grudnia. No, ale do Mediolanu trzeba dojechac, ok. 500km a M. prowadzic nie lubi. 400 euro + dojazd na lotnisko + parking. Jesli pojedziemy pociagiem to koszt dojazdu na lotnisko przekroczy koszt lotu.
Z gdanskiego lotniska mamy jednak jedynie 40km do rodzinnego domu.


Opcja nr 3

Roma Fiumicino - Berlin --> Easyjet, niecale 240 euro (bagaz i rezerwacja miejsca wliczone) + dojazd i parking w Rzymie oraz Berlin - Tczew (pociag bezposredni, niecale 5,5godziny - 106 euro za 3 osoby).


Poki co mala pausa bo z sil opadlam od slenczenia przed monitorem. Nie poddam sie latwo, walcze o polskie swieta, pierwsze od czterech lat!!
   

26 komentarzy:

  1. O mamo, kochana... Ale musisz kombinować :/ I też zupełnie nie rozumiem, czemu w okresie jesienno-zimowym zawieszają loty do miejsc obleganych przez naszych rodaków? Nie rozumiem x_X

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zrozumiesz to podziel sie info ze mna :)

      Usuń
  2. Trzymam mocno kciuki by znalazło się jakieś dobre rozwiązanie i abyś święta spędziła w gronie najbliższych.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki mocno. W Pl polecam też sprawdzić polskiego busa, bo autobusy są świetne, a ceny rewelacja. Tańsze niż stare pksy i pociągi, a jakość bez porównania. I wiem, że do Gdańska też jeżdżą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslalam o polskim busie, ale nieco obawiam sie pozdrozy autokarem ze wzgledow bezpieczenstwa. Wole jesli Stefi w srodku lokomocji takim jak autokar lub samochod ma zapiete pasy. Poza tym on nie wyrobi tyle godzin na siedziec spokojnie na pupie - w pociagu moglby sobie nieco podreptac.

      Usuń
    2. W polskim busie są pasy bezpieczeństwa przy każdym siedzeniu :) co do dreptania to nie wiem, bo to już bardziej kwestia jakości polskich dróg. Na dziurach trzęsie nawet najlepszym autobusem...

      Usuń
  4. Możesz mi nie wierzyć, ale właśnie dzisiaj rozmawiałam z mężem na temat spędzenia świąt w Polsce. Paszport będę miała dopiero na początku września, więc teraz mamy dwie opcje- Boże Narodzenie u mnie lub 2 tygodnie na Sardynii w sierpniu. Powiem szczerze, że przy całej mojej sympatii do teściów nie jestem gotowa, by widzieć ich ponownie za miesiąc:). Zobaczymy, co z tego wyjdzie, ale 3 lata nie byłam na świętach u nas, a tutaj, sama przyznasz, to nie to samo.
    Co do Ryanair, całkowicie się z Tobą zgadzam! Też nie cierpię z nimi latać. Niby szumnie zapowiadali w mediach, że będą milsi dla klientów, ale to tylko pobożne życzenia, bo są coraz gorsi. Na czas lata odwiesili loty z Cagliari do Genui i teściowie przylecieli do nas wkurzeni na nich, ponieważ wymyślili sobie miejsca numerowane. Efekt był taki, że teść siedział na początku samolotu, a teściowa gdzieś na szarym końcu. Skoro wprowadzają taką nowość, to powinni zadbać o to, żeby ludzie, którzy podróżują razem mogli siedzieć koło siebie. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że mąż np musiałby iść siedzieć gdzieś dalej, a z Gają byłybyśmy gdzie indziej. Zrobiłabym chyba larmo na cały samolot, mimo że jestem osobą spokojną i opanowaną. Na szczęście do Polski latamy "Wizirem", a że do Katowic zawsze są loty, nie musimy się stresować. Kiedy nie było jeszcze z nami małej, do Bergamo jeździliśmy pociągiem, ale teraz korzystamy z auta i zostawiamy go na parkingu, który jest niedrogi- za 2 tygodnie zapłaciliśmy trochę powyżej 40 euro, więc źle nie było. Jedna uwaga- gdybyś leciała z Bergamo, parking nie jest na terenie lotniska, lecz w jego pobliżu, tak na tyłach (każdy Cię tam skieruje). Zostawiasz tam auto, a stamtąd ludzi zabiera autokar na lotnisko. To tyle (się rozpisałam)
    P.S. Skoro Twój mąż nie lubi prowadzić, toTy możesz- masz prawo jazdy przecież!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah, bardzo zabawne. Ja za kolkiem, to do Mediolanu jechalibysmy z dwa dni. Pomijajjac juz nawet moj strach, ale przez pierwsze dwa lata mam ograniczenia predkosci - na autostradzie 100, a drodze eksperesowej 90 :)
      Zazdroszcze Wam polaczen do Katowic. Nie kumam czemu na polnoc nikt nie chce latac, tylko wizzair byl. Zero konkurencji, wiec ceny sobie ladne ustawiali. A teraz pausa zimowa. Nerw mnie wzial jakich malo.
      p.s.dzieki za wskazowki odnosnie Bergamo

      Usuń
  5. To faktycznie musisz się umęczyć z tymi biletami, szkoda że tyle trudu sprawia podróż na święta do domu... :(

    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja obstawilabym pierwsza opcje. Podroze sa wystarczajaco meczace,ze nie potrzeba Wam dodatkowych problemow. Poznan nie jest az tak daleko,a ma bezposredni pociag do Tczewa na pewno. Poza tym pamietaj,ze to zima i,ze komunikacja miejska tez moze dzialac nie tak jak nalezy. Ryanair sie powoli zmienia. Ma sie darmowa alokacje miejsc,wiec nie trzeba sie bic. Gdy bierzesz bagaz dla siebie i dodatkowo np. dla Stefka to Stefcio ma ten bagaz w polowie ceny (czyli np 15 kg bagaz 25 euro to Stefcio zaplaci tylko 12,5). Nie jest juz taka tragiczna linia lotnicza. My tylko nimi latamy,w koncu jest ich najwiecej,bo irlandzkie :) a 400 euro zazdroszcze... dla naszej 4osobowej rodziny to koszt ponad 1000 e w dwie strony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezposredni pociag jest 1, ale rozklad pkp poki co jest jedynie do 13 grudnia. Nie wiem jak to wyglada latajac z Irlandii (ilosci mozliwych polaczen bardzo Wam zazdroszcze), ale z Wloch do polski za alokacje miejsca placi sie 5 euro za osobe za lot (dziecko 2,5). Czego dodatkowo nie kumam to dlaczego oplata za ten sam bagaz w drodze powrotnej wynosi 10 euro wiecej?
      Opcje ta bierzemy powaznie pod uwage, jak i opcje z Berline (nieco ponad 2 godziny roznicy pociagiem)

      Usuń
  7. Może poczekaj trochę, może inne połączenia się pokażą, bo to wszystko by mnie przerazalo tyle kombinacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekamy czekamy, nadzieja umiera ostatnia, ale tutaj raczej nic nowego nieskomplikowanego (czytaj bezposredniego) nie bedzie :(

      Usuń
  8. Ja bym wybrała opcję 2. Mąż nie lubi jeździć? Ale może dla uszczęśliwienia kochanej żony się zdecyduje :) No i będziecie mieli sporo dni w PL. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedzaial, ze dla uszczesliwienia zony zrobi wszytsko. Podliczylismy sobie jednak koszt dojazdu do Mediolanu - strach sie bac!!

      Usuń
  9. Mnie też paruje mózg od szukania tanich połączeń na nasze wakacje i póki co to jakiś koszmar cenowy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to tanie latanie niekoniecznie jest takie tanie. Czasami regularnymi liniami (jak na ironie) wyjdzie taniej niz tanimi. Na grudzien np. znalazlam poleczenie Aliatlia Rzym - Wawa za taka same cene jak Ryanair Mediolan - Gdansk. Regularne linie zwykle maja bagaz i numerowane miejsca wliczone w cene, a w tanich liniach za te wszystkie bajery trzeba dodatkowo placic, czesto wiecej niz za sam bilet.

      p.s. a jakich kierunkow szukacie?

      Usuń
  10. daj spokój ...ale kto wie, jak pendolino ruszy, to nie zauważysz jak śmigniesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh, a mowisz, ze kiedys w koncu ruszy? Chyba pieszo szybciej dojde :D

      Usuń
  11. Ja życzę powodzenia i jest jeszcze trochę czasu na zaklepanie biletów, może akurat pojawi się lepsza opcja. Za co mocno trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję, że pojawi się lepsza opcja :)
    P.s. Kiedyś się mnie pytałaś czy jesteśmy z tych samych rejonów Polski, więc dziś mogę Ci odpowiedzieć, że tak :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O, jak dobrze wiem o czym piszesz... Ja też tak poluję na bilety, robię rozpiski opcji i zestawienia, porównania... W tym roku kupiliśmy bilety na święta do Polski już w styczniu - korzystając z "promocji", która nie wiem jakim cudem, ale po podliczeniu wszystkich kosztów wyniosła nas mniej więcej tyle co normalny wyjazd do Polski zazwyczaj :] Nie poddawaj się, szukaj dalej. Opcja z Berlinem brzmi naprawdę nieźle, a może też uda Wam się znaleźć inną opcję dojazdu do Mediolanu? Może jakiś tani lot krajowy?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ewa mozesz zaparkowac u mnie! Na reszte wydatkow niestety nic nie poradze. La

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie tanie połączenia lotnicze nie wchodzą w grę. Są tylko i wyłącznie w letnim sezonie, a w lecie moj mąż nie ma szans na urlop. Najmnijeszej szansy nie ma.
    No a poza sezonem to tylko LOT w kwocie okolo 1000 zł za osobe...
    To ja juz sie wole tłuc autobusem, niestety....

    Życzę Wam powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  16. No to się nakombinujesz kochana. Ale wierzę że ci się uda wszystko dograc ;)

    OdpowiedzUsuń