piątek, 6 czerwca 2014

D...

Jutro jedziemy, mam nadzieje!!

Ste dzis w nocy zaczal prychac. Wydawalo mi sie jednak, ze oddycha przez nos, wiec ludzilam sie jeszcze, ze to moze wina pozycji i rano wszystko bedzie OK. 

Optymistka!!

Przespal jednak cala noc, obudzil sie nieco niewyrazny a w nosie troche furczalo...poszla w ruch strzykawka w woda morska, ktora wywolala kichanie i wyrzucenie z synowskiego nosa zalegajacej wydzieliny.

Mleka nie chcial. Po usilnych prosbach cos tam pociagnal.

W ciagu ostatnich 2 godzin kichnal z 50 razy wydalajac w ten sposob litry lepkiej, ale przezroczystej wydzieliny.

Nieco marudny. 

Z nosa nie cieknie, jedynym obajwem jest kichanie i wtedy pojawia sie katar.

Modle sie aby nie bylo z tego nic wiekszego!! 


Pogoda piekna - slonce i bezchmurne niebo. Koczujemy jednak w domu, bo troche dmucha, a nie chce by syn sie spocil i by go pozniej przewialo. Poza tym mam bagaze do przygotowania - synowski juz prawie kompletny :) Stefkowi towarzystwa dotrzymuje ''Strazak Sam'' a ja lece dzialac. Prosze trzymajcie kciuki by moje uwijanie sie nie poszlo na marne!! 

25 komentarzy:

  1. Oj oj niech zdrowieje...może to nie przeziębienie tylko alergia może coś tam pyli u was???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyli pyli - topole i trawe wczoraj kosili. Maz jest alergik, u syna cos podejrzewamy, ale to tej pory kichal kilka razy dziennie i na tym sie konczylo. Niestety stawiam jednak na przeziebienie. Z katarem moze jechac...oby skonczylo sie na katarze.

      Usuń
  2. No to duuużo zdrówka w takim razie!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dajesz Stefkowi miód? Cytrynę? Nie jest uczulony?
    Jeśli nie, to naszykuj mu miksturę - mniej więcej połowę kubka letniej herbaty, dodaj do tego porządną łyżkę miodu i sok z całej cytryny. Wymieszać i wypić. Najlepiej jeszcze jakby potem położyć się na trochę pod kocyk. Nas takie coś stawia na nogi w ciągu dnia ;)

    Powodzenia i zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi sie, ze uczulony na miod nie jest, ale nie moge tego stwierdzic jednoznacznie gdyz kontakt z nim mial bardzo niewielki (w ciescie) na surowo to jedynie jak czasami smakuje tatusiowe muesli (M. slodzi mleko miodem) w ilosciach sladowych. Dalam mu sok z witamina C i dolalam troche swiezej cytryny.

      Usuń
  4. Ja właśnie też o alergii pomyślałam...Zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki :) Juz sama nie wiem, teraz kicha nieco mniej. Obiad zjadl.

      Wczoraj gonil za pilka po swiezo skoszonym trawniku, moze cos w tym jest. Sama nie wiem co lepsze.

      Usuń
  5. U nas też grzeje i na razie nie wychodzę. Dopiero koło piątej, kiedy słońce już nie będzie tak świecić, pójdziemy sobie na spacer. Mam nadzieję, że Stefek nie złapał nic poważnego. Udanego wypoczynku, bawcie się dobrze i pluskajcie się, ile wlezie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy jest ''na nogach'' oddycha normalnie, tak mi sie zdaje. Zobaczymy co bedzie jak poloze go na drzemke.

      Najgorsze jest jak slonce grzeje, spocisz sie za przeproszeniem jak swinia, wyjdziesz za rog a tam ci zawieje!

      Usuń
    2. My tak mamy nieustannie i czasem nie wiem już, w co Gaję ubierać.

      Usuń
  6. Jejciu Stefciu..trzymaj sie malutki!!! Zycze Wam duzo zdrowka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poki co gorzej nie jest. Kichac sie jednak dzis nakichal. Poza tym jest dosc wesoly i energiczny, a czym swiadczy balagan w domu ;)

      Usuń
  7. Dużo zdrówka. I mocno zaciskam kciuki. Będzie dobrze, musi być !

    OdpowiedzUsuń
  8. No to trzymam kciuki! A opis godny Pennaca, nie wiem czy czytałaś "Storia di un corpo" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki. Ksiazki niestety nie znam, Warto sie z nia zapoznac, polecasz?

      Usuń
  9. Przezroczysta to chyba alergiczna wydzielina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mowisz? Zupelnie sie na tym nie znam.

      Usuń
  10. No ale przeźroczysta może być też zapowiedzą rozwoju kataru, który zaraz może się zmienić w biały czy zielonkawy... Miejmy nadzieje że to tylko taki 7dniowy katarek przelotny :) Zdrówka dla Steffika :*

    OdpowiedzUsuń