niedziela, 15 czerwca 2014

Casa, dolce casa czyli wrocilismy!!

Wczoraj, tuz po 15 przekroczylismy prog naszego mieszkania!!

Maly bilans wyjazdu:

- pogoda cudna, slonce nas nie zawiodlo i towarzyszylo nam do samego konca pobytu
- spalone plecy (wciaz swedza)
- krew, zrypane synowskie kolana - 10 upadkow na to samo kolano, czyli woda utleniona poszla w ruch
- guz na glowie - syn probowal skakac z lezaka, ale nie wyrobil z ladowaniem i przywalil z glowki w kafle...a zeby rowno puchlo albo w celu zachowania symetrii na glowie (no bo jak to tak miec ''rog'' tylko po prawej stronie) dzien pozniej nabil sobie drugiego
- ciepla, przejrzysta woda
- blogie lenistwo przy basenie
- grota z jacuzzi
- spacery w lasku piniowym
- smazone krewetki i kalamarnice - mniam!!
- setki identycznych fotek i filmikow ;)
- @
- moje wredne ja ;)
- i wiele innych rzeczy, ktore musze sprytnie zebrac w calosc by stworzyc w miare sensowna notke :)


Wyjazd zdecydowanie uznajemy za udany!!


12 komentarzy:

  1. Fajnie, że wypad Wam się udał! Tej groty z jacuzzi zazdroszczę, musiała być full wypas:). Ja nie znoszę krewetek ani kałamarnic, ale za to ostatnio odkryłam smażone kwiaty cukinii- pycha! A co to znaczy- "moje wredne ja"? Umieram z ciekawości ha ha:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj maz delektuje sie owocami morza, wlacznie z osmiorniczniczkami, malzami i innymi takimi. Ja jestem bardziej wybredna.
      Smazone kwiaty cukini kiedys serfowala tesciowa, ale od kilka dobrych lat juz ich nie jadlam.

      Usuń
    2. O, a u nas kwiaty cukinii faszeruje się ryżem z warzywami, czasem też z mielonym mięsem i gotuje. Są całkiem smaczne, w szczególności podane z jogurtem :)

      Usuń
  2. Ja już doczekać się nie mogę tych fotek!
    Tak ma być - pozytywne, mimo guzów na głowie, wrażenia z wakacji!

    Sabino! Ja umieram razem z Tobą z tego samego powodu!

    OdpowiedzUsuń
  3. No bo ja wredna bywam :) Poki co nadrabiam czytanie blogow - zaleglosci troche mi sie nazbieralo!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że wszystko poszło po Waszej myśli- najważniejsze, że pogoda dopisała :)
    Czekam na fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie, ze pogode mieliscie piekna...to najwazniejsze :) nie moge doczekac sie foteczek !!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na fotorelacje :) Ach z tym @... zawsze wybiera sobie nieodpowienia porę i przychodzi nieproszony ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi jak całkiem udany urlop! Gdyby tylko nie te rogi na łepetynce i krew na kolanach... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ohhh jak super wam tam było, guz wklęśnie, rozwalone kolano się zagoi wiec niema co się martwić - ale jakie wspomnienia! Mówiłam ci juz że zazdroszczę?!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ważne ze wypad się udało a straty zawsze muszą być ;)

    OdpowiedzUsuń