poniedziałek, 19 maja 2014

po weekendzie

W ubieglym tygodniu mama Ewiczka stwierdzila, iz nie ma w czym chodzic. Tzn. chodzi ma w czym, ale chcaialby miec wiekszy wybor obuwia letniego. A, ze sobota przywitala nas pieknym slonkiem to grzechiem byloby nie wybrac sie na rynek. A na rynku pelen folklor. I nie chodzi tu o roznorodnosc sprzedawanych rzeczy, ani nawet o krzyki w roznych dialektach Wloch i swiata a o sam ubior ''odwiedzajacych''targowisko. Obok krotkich gatek i klapek przewijaly sie rowniez kurtki termiczne i kozaki. Mama Ewiczka i pierworodny nie naleza do ekstremistow, wiec zadowolili sie trampkami i t-shirtem :)

Wujek, daj mi ten aparat a ja juz sam sobie poradze!!

Niedziela. Pierwsza Komunia Swieta bratannicy a zarazem i chrzesniaczki meza. Plan ubioru rodziny tzn. matki i syna juz od dawna byl gotowy w glowie. W sobote wieczorem powialo groza tzn. powialo wiatrem i to tak konkretnie...a  matka z przerazeniem stwierdzila, iz nie ma ciuchow rezerwowych na wypadek kiepskiej pogody. Cale szczescie pogoda nie zawiodla i mama Ewiczka, po raz w pierwszy w tym roku, moga zaprezentowac w calej okazalosci swoje sine nogi - ahhh!!

Uwaga...strasze!!

Przystojniak ze mnie, nie ma co?! Tylko czy ten krawat jest konieczny?

Dzien spedzilismy instensywnie...przy stole, intensywnie zapelniajac swoje zoladki i probujac ogarnac pierworodnego, ktory jako piorytet dnia wczorajszego postawil sobie nieotwieranie ust...gdy chcial jednak matke ugryzc naturalnie zrobil wyjatek ;) Mlodemu w ataku furi zdarzylo sie jednak buziule otworzyc co skrzetnie wykorzystala mamuska wpychajac mu do buzi widelec z risotto z borowikami. I nagle dzieciowi humor wrocil i szufowal lyzka az mu sie uszy trzesly. A gdy sie Steff sie nieco posilil poszedl w dluga i wraz z mlodszym o rok kuzynem testowal wytrzymalosc zaslon w restauracji.

Ale, jak myslisz ile jeszcze wytrzymaja te zaslony?


Znalezlismy i dla syna pierwsza babysitter ;) Caterina to przeslodka i przesympatyczna kolezanka bratannicy  meza, ktora dzielnie zajmowala sie Stefkiem i Alessandro. Nie rozumiala tylko jednej rzeczy, ze takie maluchy nie lubia jak ktos je ciagle tarmosi i bierze na rece. Steffi bardzo dlugo i dzielnie to znosil, ale na koncu biedaczce przydzwonil z brzuch z glowki, ze az dziw, ze obiad jej nie wrocil do gardla. A w tle dla super spostrzegawczych pasjonatow pilki noznej byly reprezentant Brazylii - Ze Maria wraz z rodzina (wydawalo mi sie, ze skads kojarze te twarz, ale za nic na swiecie nie sama nie skumalabym skad)
Ste ze swoim smartfonem marki Chicco ;) 

Musze troche nogi rozprostowac :)


A na koniec - Rodzinka w komplecie!!


20 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia, a młody prawdziwy przystojniak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak wystroic dziecko, krawatem obwiazac i tenisowki do kompletu - Hipster cala geba :)

      Usuń
  2. Piękna relacja, piękni Wy :) nóg to ja Ci zazdroszczę, szczupłe, zgrabne... Ja mam dwa patyki niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama sie sobie dziwie, ze jakos w miare przyzwoicie wyszlismy na tym zdjeciu. A nogi - hmmm, szczuple OK, zgrabne - oj nie wiem, nie wiem. Kiedys bylam swiecie przekonana, ze sa krzywe. Blade i sine na 100%

      Usuń
  3. No mama- jaka laska! Fajną masz rodzinę, a Stefcio to mały eleganckik, nic więc dziwnego, że już teraz dziewczyny do niego ciągną. Też mam zawsze dylemat, w co się ubrać i tak sobię myślę, że to odwieczny problem kobiet. Widzę, że nie tylko ja jestem fanką piłki. Wybierzemy się kiedyś na razem na mecz;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehhe. Meczyk - chetnie, bo wiesz, ze jeszcze nigdy nie bylam :( A na co sie wybierzemy?
      Naszej Perugii wlasnie udalo sie wrocic do Serie B. Po wygranym meczy ciotka meza (82 lata) zrobila runde hnorowa wokol stadiunu :D

      Usuń
  4. Elegancik mały :)
    Patrzę na te zdjęcia i napatrzeć się nie mogę- jaka Ty szczupła jesteś! Zazdroszczę figury :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przystojny ten wasz synuś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Slicznie sie prezentowaliscie !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ślicznie wyglądaliście, a mały przystojniak rośnie jak nic :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uśmiałam się z tego co zrobił swojej "opiekunce" :D
    E tam ciągle Ewiczka narzekasz jak Ty taka zgrabna jesteś. Bój się Boga! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczynka mine miala nietega choc twierdzila, ze nic jej nie zrobil.

      Moze masz racje za wiele narzekam, ale jam nie tylko zgrabna co chuda. Wszystko na mnie wisi!!

      Usuń
  9. Wyglądacie ślicznie!
    Mamuś, zazdroszczę figury! Oj, bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, ale jak bys miala problemy z ubraniem sie to zapewniam, ze juz tak bardzo bys nie zazdroscila ;)

      Usuń
  10. fajni jesteście:):) uśmiechnięci z energią:):) super:):) pozdrawiam:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy jeszcze z energia :) Po obiedzie - flaki :D

      Usuń
  11. A czym straszysz? Bo na mnie nie zadziałało xD
    Swoją drogą... przypomniałaś mi, że butów na lato nie mam, znaczy mam... Ale na obcasie - a już ja widzę ten obcas na spacerach z młodocianym xD

    OdpowiedzUsuń
  12. Super wyglądaliście WSZYSCY!
    Figury zazdroszczę, bo od pewnego czasu (czytaj ciąża) nie mogę się pozbyć tych dodatkowych kilogramów :/
    Steff przeuroczy :)))) Majeranek jest jeszcze stanu wolnego, więc kto wie... hihi

    OdpowiedzUsuń