czwartek, 22 maja 2014

Kawusia dla Stefusia

Moje dziecko zaskakuje mnie na kazdym kroku a ja zachodze w glowe skad w tej malej lepetynie tyle zwariowanych pomyslow. Ostatnio w glowie pierworodnego zrodzila sie chec napicia kawy. Dokladnie kawy, kawki, kawusi - tak tak, chodzi mi on ten czarny napoj z kofeina!! Ste uznal, iz dzien drugich urodzin to pora idealna na tego typu smaki. O nasze zdanie nie zapytal ;)

Tatus napil sie kawy i wyszedl zostawiajac filizanke na stole. Stefano nie mogl przepuscic takiej okazji, musial koniecznie sprawdzic czym tak codziennie delektuja sie rodzice. Gdy mama wrocila z toalety syn gorna czesc filizanki po ojcowskiej kawie mnial juz dokladnie wylizana. Zaluje, ze nie zdarzylam zdjecia cyknac ;) Matka myslac ''no dobra, najgorsze mamy juz za soba'' chwycila aparat i oberwowala bieg zdarzen.



 Syn dostrzegl, ze na dnie jest jeszcze troche czarnego osadu, ale kurcze jezyk za krotki...co by tu poczac? A, ze Steffi to geniusz - (nie wiedzieliscie? No to juz wiecie!! :) to narodzillo mu sie w glowie wspaniale rozwiazanie. O takie:

Niekapek juz od dawna nie jest niekapkiem. Mniej wiecej od roku, gdy mlody zaczac w dziurke wciskac swoje palce ;)

Gdy mama stala sie zbyt natarczywa Ste przeniosl swoje laboratorium w inne miejsce.

wycieranko
W pewnym momencie doslownie przecieralam oczy ze zdziwienia. Syn w najlepsze bawil sie w alchemika i nagle kilka kropel polecialo na meble...Mlody wlaczyl motorek i zniknal za rogiem w lazience. Po chwili pojawil sie ponownie w prawej dloni dierzac swoja zdobycz - rolke papieru toaletowego. Myslalam, ze padne ze smiechu, gdy zaczal przecierac meble :D


W krzyzu lupie a podloge tez przydaloby sie przetrzec. Od czego sa nozki?!

Niezly agent mi rosnie - nie wiem jeszcze tylko czy sie cieszyc czy moze zaczac sie juz bac?!

23 komentarze:

  1. Stefek ma duszę odkrywcy ha ha:). Tak to jest, jak zostawi się kawę w zasięgu ręki dziecka! Fajny pomysł z tym myciem papierem toaletowym, ja bym w życiu na to nie wpadła:).Widzę, że synuś codziennie serwuje Ci nowe niespodzianki- po prostu nie chce, żeby mama się nudziła;). Naszła mnie ochota na kawę, ciekawe dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma obaw mama sie nudzic nie bedzie ;)

      Usuń
  2. A przed Tobą jeszcze wiele takich sytuacji, że będziesz myśleć - skąd, jak to, ale dlaczego :D
    dzieci to nieźli obserwatorzy ;)
    A kawę my z córa pijemy zawsze razem w południe. Ja moją latte, ona swoją zbożówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moi chlopcy nie moga sie oprzec smakowania mojej kawy ;) ciekawe czy mala czarna bym tez smakowala ;) a Stefek jest prze facet... udal sie Wam, udal ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie, że cieszyć :) bystry, odkrywczy, ciekawy świata, nic w tym złego :) Alek też za kawą przepada, na mrożonej kawie nauczył się pić przez słomkę :) a teraz zbożową dostaje jak ma ochotę na kawkę z tatą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cwaniak, niech kombinuje w życiu mu się to przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahahaha moja koleżanka zawsze jak robi sobie kawę robi 'oszukaną' dla synka. nie ma siły by i on się nie napił;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekonalyscie mnie lece do sklepu po zbozowke. Nie wiem tylko czy mlody da sie oszukac :)

      Usuń
    2. Koniecznie przesyp do puszki/słoika, podobnego do tego, w którym trzymasz swoją kawę;) daj znać jak poszła misja 'nabrać Stefka':)

      Usuń
  7. Mój mąż też lubił eksperymentować jako dziecko i co? I chemikiem z zawodu jest :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszyć !!! .. Chociaż sprząta po sobie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby od tej strony na to patrzec to mam super poukladane dziecko :D

      Usuń
  9. Bój się mama ;) Niedługo odwrócisz się na 30 sek a tu pół mieszkania będzie przemeblowane ;) Dzieci maja naprawdę pomysły nieziemskie :D Steffi po prostu przeuroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tyle przeuroczy, ze wlasnie probowal mi kawe sudokremem doprawic :P

      Usuń
  10. Uwielbiam Stefolinskiego i jego pomysły :D

    OdpowiedzUsuń
  11. No masz pomysłowego synka Ewiczko! :-D Taki sobie w życiu poradzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ma pomysły :D
    I Steff ma dwa lata... Dwa lata! To brzmi bardzo poważnie! :D

    OdpowiedzUsuń