czwartek, 24 kwietnia 2014

Fotorelacja

Po dwoch minutach bylo tak jakby sie nigdy nie rozstali. Rozumieli sie idealnie, a nwet bez slow :)


kuzynostwo

Tosia (6), Lusia (4), Kostek (11 miesiecy), Stefano

Stefanek ja Cie tak bardzo kocham, wiesz?!




Nie wiecie jak zajac dziecko? Wybudujcie w domu schody. Zabawa pierwsza klasa, Steffi moglby tak caly dzien - w gore i w dol i w gore...Jest jednak male ''ale'' rodzicom trzeba do tego niezlej kondycji ;)


I tak i tak tam wejde...

...o wlasnie tak!! 

Niewiniatko. Jak widac zastawianie schodow
nie pomoglo!!



Szalenstwo pod dachem, gdy pogoda nie dopisywala. Z tata gralem na gitarze, z dziadkiem na pianinie. 



z kuzynem w pilke :)



Kolejny gadzet kosztu zerowego - karton. Ubaw byl po pachy!!









Szalenstwu na swiezym powietrzu, jak tylko wiatr nieco ustapil, nie bylo konca. Dzieciaki moglyby siedziec w ogrodzie caly dzien.

Domek na drzewie. 

Nauczylem sie sam wchodzic na zjezdzalnie.


Ale jazda :)

Wspinaczka wyczynowa :P


Kostus, spisz?

Spisek...

Usmiech 102 :)

Kostek chodzil wlasnymi drogami i slusznie, gdyz...

...ratunku, one sa szalone!!




A taki ''czysty'' wracalem wieczorem do domu :)



Ciag dalszy nastepnym razem. I tak i tak juz sie ''rozfocilam''. Jak widac po powyzszych zdjeciach Stefkowi w Polsce naprawde bardzo sie podobalo. Towarzystwo i zabawa z kuzynkami to bylo cos czego nasz syn potrzebowal. Jego szczery, od ucha do ucha, usmiech byl bezcenny. Jak tylko kuzynki pojawialy sie na horyzoncie, Steffi wyciagal rece i biegl w ich strone z glosnym okrzykiem bojowym. Gdy dziewczynek nie bylo, podchodzil do nas z blagalnym wzrokiem i wskazywal na dom cioci Ani. Po czym dzielnie, sam na wlasnych nozkach, kroczyl ok. 0,5km w jedna strone. :D


A dziewczyny juz do nas jada, ale 'siiiii'' bo Steffi nie wie :)

14 komentarzy:

  1. Boże ale cudna fotorelacja :) Widać jak bardzo dobrze sie dogadywali, a uśmiech St - uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko pozazdrościć kuzynostwa dla młodego, my nie mamy nikogo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuzynostwo fajna sprawa. Szkoda tylko, ze tak daleko i widujemy sie raz na rok :(

      Usuń
  3. Widać, że wyjazd udany, uśmiech z twarzy dzieci nie schodzi, a jaką minę będzie miał Stefii jak zobaczy kuzynowstwo u siebie. A domek na drzewie świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domek, jak i cala reszta placu zabaw w ogrodzie, to dzielo mojego szwagra. Tez jestem ciekawa miny Stefka jak dziewczyny tu jutro wejda :)

      Usuń
  4. Ewa, moze czas na rodzenstwo dla Stefcia? Widac, ze byl wniebowziety swoim kuzynostwem.. slodziak!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale będzie miał niespodziankę :) Musisz Stefkowi braciszka albo siostrzyczkę sprawić :) Zobacz jaki radosny w towarzystwie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż na sercu się ciepłej robi gdy widzi się tak uśmiechnięte dzieci! Moje całe dzieciństwo spędziłam z kuzynkami, siostra, sasiadkami - było nas 6. Cudownie wspominam ten czas. Szkoda, że Zosia nie ma wokół siebie takiego licznego towarzystwa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że tak się dogadywali i dobrze się bawili :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas też dużo kuzynów i w Polsce i na Sardynii, szkoda bardzo, że tak rzadko mała się z nimi widuje. Bardzo fajne zdjęcia i podobają mi się też okulary Stefka- są takie oryginalne (ten kolor)! Nie ma to jak wizyta w kraju:).

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie się bawili. Okazuje sie jednak że najlepsze zabawki to te "śmieciowe". No mój syn dziś bawił se godzine kartonikiem po herbacie, a potem czekała na niego wspaniała foliowa reklamówka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super fotorelacja!

    Zapraszam do mnie, tam też dużo fotek :)
    http://przedsiebieprosto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, ale cudne zdjęcia! Wspaniałe dzieciaczki! Stefcio rośnie jak na drożdżach!
    Schody... uwielbienie chyba nihdy nie mija. Emilka non stop lgnie w ich stronę:-)

    OdpowiedzUsuń