niedziela, 6 kwietnia 2014

CORPO UMANO - CIALO LUDZKIE

Na blogach ostatnio wiele o ksiazkach. Udzielilo sie i mi. Nie bede jednak pisac o stefkowym ksiegozbiorze, gdyz jest on jeszcze bardzo ubogi i caly czas pracujemy nad jego wzbogaceniem. Od jakiegos juz czasu planowalam przedstawienie Wam pozycji, ktora w synowskim sercu zajmuje szczegolne miejsce.

Corpo Umano - Cialo ludzkie




To wlasnie dzieki tej ksiazeczce syn nauczyl sie gdzie jest nos, oczy, uszy itp...Bardzo czesto sam po nia siega. Kupujac powyzsza ksiazeczke nie myslelicmy, ze az tak przypadnie Stefkowi do gustu. Coz dzieci lubia nas zaskakiwac na kazdym kroku :)




Ksiazeczka jest skonstruowana bardzo prosto. Po prawej stronie ma zakladki (z dziecmi), dzieki czemu latwo ja przegladac. Kazda z zakladek opowiada o innym organie ludzkiego ciala oraz tlumaczy w jaki sposob dany organ pracuje i za jaki zmysl odpowiada. 

                                                                               

14 komentarzy:

  1. Bardzo kolorowa ta książeczka ale i przejrzysta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna ksiazeczka I widac, ze Stefii zainteresowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja się czegoś nauczyłam corpo umano. A książka widać, że Stefi ją pochłania nawet na spacerze z niej nie rezygnuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna ta książkeczka. Ja dopiero kolekcjonuje ksiązeczki dla syna, bo jest na razie za mały. Ostatnio kupilam mu taką z tych tekturkowych z literkami i okazało sie ze to 2 czesc i literki zaczynaja sie od Ł. Musze gdzie dokupić od A :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To lubię. Jak bajki w telewizji dziś dla dzieci często się nie nadają i stają się coraz gorsze, tak książki dla dzieci stają się coraz lepsze. Tak myślę.
    Ta jest genialna!

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas jak na razie Gaja dotyka twarzy tatusia i tak się uczy, gdzie jest nos, są oczy etc:). Książeczka bardzo fajna, może ją zakupię:).

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ciekawy pomysł na książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super widziałam gdzieś podobną chyba u mojej chrześnicy, muszę pomyśleć nad egzemplarzem dla Tymka bo w sumie to dobry pomysł, żeby z niej uczył się różnych części ciała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna książka. Steff ciągle na etapie podgryzania książek więc te lepsze pochowałam... Chciałabym już dojść do etapu kiedy można by było jej poczytać bajkę... A ona ucieka kiedy tylko zaczynam, po prostu nie może usiedzieć na miejscu. Czasem coś weźmie i sama sobie ogląda, ale czytanie odpada... Zachwycona jestem Steffciem, takim zamyślonym nad książkami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurde ale mam zaległości.
    Wszyscy o książkach, super :) Książeczka bardzo fajna. A St. jest taki cudny :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Super książeczka ! A co to za język ? włoski ? Bo tak myślałam może żeby się nauczyć :) Pozdrawiam i zapraszam do nas http://naziarnkugrochu.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezyk wloski :) Wpadne do Ciebie na pewno, ale dopiero po Wielkanocy bo wlasnie lecimy do Polski :)

      Usuń