środa, 12 marca 2014

Stanowisko MATKA

Dam prace. Stanowisko MATKA.

Jakis czas temu po internecie krazyla ''oferta pracy'' z przymruzeniem oka. Ja przyuwazylam je na FB. Z niektorymi punktami zgadzam sie w 100%, z innymi mniej lub wcale.

zrodlo internet

Chcialam sie dzis odniesc do punktu  mowiacego o przerwach. Jest on dla mnie taki prawdziwy. Zastanawialam sie kiedys czy to normalne, ze syn lazi ze mna do toalety..Pocieszajacy jest fakt, iz nie jestem z sama. Czasami po prostu balam sie go zostawic samego w pokoju....zwlaszcza gdy zapowiadalo sie na dluzsze posiedzenie. Nie tyle z obawy o to w jakim stanie zastane pokoj po powrocie a w jakim stanie zastane syna. Zwykle gdy rodzicow nie ma w poblizu w jego malej glowce rodza sie szatanskie pomysly.


Z reguly zostawiam syna ogladajacego bajke lub sluchajacego muzyki, w nadziei, ze nagle nie odkryje w sobie pasji rozwijania swoim cyrkowych umiejetnosci. Dziecie nasze ma jednak bardzo wyostrzony sluch i jak tylko dojdzie go dzwiek otwieranych drzwi zalacza motorek i obejmuje kierunek lazienka. Zwykle mamuska nie zdarzy jeszcze porzadnie na tronie zasiasc a w drzwiach pojawia sie usmiechnieta buzia syna.

Wtedy zaczyna sie jazda. Pierwsze kroki Ste kieruje...

i tu jest kilka wersji:


  •  w strone zakazanych detergentow - z lekkoscia podnosi plyn do prania i wskazuje matce pralke - czyzby jakas aluzja...ze niby malo piore czy co?
  • w strone szczotki do czyszczenia kibelka - dziecie poczekaj niech napierw potrzebe zalatwie
  • dobierze sie do szafki, wygrzebie suszarke i tyle go widzieli...do czasu az nie rozlozy jej na czesci pierwsze!
  • w strone papieru toaletowego - urywa kawalek i podaje mamie/tacie. No i zeby matka przypadkiem nie zapomniala co ma z tych skrawkem papieru zrobic to on jej za kazym razem od nowa wytlumaczy, ze najpierw podetrzec gdzie trzeba a pozniej papier do muszli wrzucic. Na nic sa matczyne przekonywania, ze przeciez ona doskonale wie co robic i nawet sama sobie poradzi. Jak juz rodzicielka zrobi co trzeba to syn musi zadbac by sobie dobrze portki podciagnela...chetny do pomocy jest bardzo. I klape od kibelka zamknac kaze, a nastepnie wode spuscic (Czasami musi zrobic to osobiscie, co by matmusce nie przyszlo przypadkiem do glowy na wodzie zaoszczedzic). No i na koniec rece...umyc...wytrzec i recznik odwiesic...Sprobuj matulo nie odlozyc go na swoje miejsce!!

Jednym slowem relaks pelna geba :D 



p.s. Synu ciekawam czy bedziesz taki chetny do pomocy jak bede strara i niedolezna?! :P


23 komentarze:

  1. Jak bym czytała Lulcię dokładnie to samo w kwestiach około toaletowych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas jest ten problem, że łazienkę i ubikację mamy osobno, ubikacja jest mała, jakiś metr na metr, więc trudno byłoby nam się tam zmieścić razem, chyba musiałabym wziąć Anetkę na kolana, co raczej byłoby mało komfortowe lub przywiązać ja gdzieś w kącie, więc zwykle trafia do wózka lub łóżeczka, albo ewentualnie czeka pod drzwiami pukając i sprawdzając czy nie utonęłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys stosowalam taktyke z wozkiem :)

      Usuń
  3. Bardzo fajny blog, dodałam do obserwowanych i na pewno będę zaglądała częściej jak tylko czas mi na to pozwoli, dziękuję za odwiedziny u mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ubawiłam się :)
    Już wiem, co mnie czeka, jak Kalinka podrośnie...

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie to : wejscie na kuwete kota z ktorej jest idealny dostep do kranu. Odkrecenie, zamoczenie rekawow, wkladanie szczoteczki do buzi, mazanie szczoteczka sciany. Starszak grzecznie stoi z boku I czeka kiedy mamie spuscic wode ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy bidet, wiec i dostep do kranu ulatwiony...Poki co powodzi nie bylo, ale zdaje sobie sprawe, ze to jedynie kwestia czasu.
      Oj tak mazanie szczoteczka jest fajne, zwlaszcza po podlodze :)

      Usuń
  6. Toaleta:) Centrum zainteresowania:)
    Stanowisko Matka - świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie toaleta jest zamknięta, więc Gaja tam nie wchodzi, choć bardzo ją ciekawi, co jest za drzwiami. Nie mam wątpliwości, że za niedługo dobierze się do WC i na pewno będzię się działo. Dzieci są kopalnią pomysłów:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas tez jest zamknieta, ale jak sama ide na wychodne to drzwi nie zamykam, zeby slyszec co syn kombinuje. No i w dodatku raz nam sie zaciely drzwi od pokoju (nie byl zamkniety na klucz) i trzeba bylo je wywazyc, dlatego staramy sie nie odcinac syna od dostepu do kogos doroslego.

      Usuń
  8. Córka znajomych zawsze mnie instruowała (jak dobrze, że wc maja osobno i można się w nim zabarykadować) jak myć ręce, gdzie jest mydło i który ręcznik jest do rąk, bo inne są be bo są tatusiowe... Jak mój młody też tak będzie to się chyba potnę ^^" (ale przeżyję).

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://aleksander-odkrywa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami to mam ochote sie pociac :) Nie daj Boze jak telefon akurat zadzwoni i walne niedbale recznik na pralke to Maly bedzie przy mnie tak dlugo stekal az go odwiesze ;P
      p.s. dziekuje za zaproszenie, na pewno wpadne do Ciebie :)

      Usuń
  9. No to ładny pomocnik, moi na szczescie nie chcą chodzić za mną do kibla. Chociaż młody upodobał sobie wkładanie paluszków przez dziurki żebym je łapała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. synowie, jak widać mają podobne temperamenty bo mój zachowywał się całkiem podobnie:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj z tego Stefka to super chłopak :) I jaka kiedyś bedzie zadowolona Twoja synowa z niego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. hahah u nas też łazienkowy problem, co prawda jeszcze patent z wózkiem działa, ale nie wiem jak długo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ktoś musi pilnować porządku- w Was pilnuj go Steff :) Czytając, ubaw miałam po pachy :) Już się boję co to będzie z moją Hanią- a do tego czasu zacznę się już psychicznie przygotowywać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. hehe u nas to samo z papierem toaletowym :) kiedyś potargały mi trzy rolki :) ale miały przy tym ubaw

    OdpowiedzUsuń
  15. Przygody łazienkowe...skąd ja to znam. Mała lubi mi towarzyszyć w takich chwilach. Przecież to najciekawsze pomieszczenie w całym domu, a ile tam ciekawych rzeczy????

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, czegokolwiek sie nie ruszy balagan gotowy :)

      Usuń