czwartek, 20 lutego 2014

TRON

Wspominalam kiedys o Stefku wymuszaczu - WYMUSZACZ. Poszlismy za ciosem i zakupilismy nocnik. Troche odwlekalismy decyzje o rozpoczeciu nocnikowania ze wzgledu na pogode -  co ma piernik do wiatraka zapytacie. W domu chlodno (Wloskie domy zima nie sa tak nagrzane jak te polskie.) i po prostu nie chcielismy aby maly latal z gola pupencja. Poza tym nie bylismy do konca przekonani, ze on wie o co w tym wszystkim biega. Zaznaczam, iz nocnikowanie nie oznacza rozpoczecia odpieluchowywania, gdyz z tym postanowilismy zaczekac do lata. Po prostu Steffi ma sie zaprzyjaznic z nowym nabytkiem.

Kupilismy, wiec postanowilismy wyprobowac czy nocnik dziala ;) Mamuska posadzila syna na tronie. Usiadl. Przekonany do konca nie byl, ale nie oponowal za bardzo. Niemalze od razu zbombardowal akustycznie swoj ''przenosny kibelek''. Po czym zrobil kilka glupich min i zaczal sie wiercic i nie bylo sily aby go dluzej przytrzymac. Zrezygnowana spojrzalam w nocnik a tam siusie...pierwsze siusie, ktore nie wyladowaly w pampku a w nocniku. Byla radosc, oklaski, wylewanie si do toalety i spuszczenie wody.
Dwie godziny pozniej mama po raz kolejny posadzila pierworodnego na nocniku. Przyzwyczajanie przyzwyczajaniem, ale przyznam bez bicia, iz chcialam sprawdzic ile w tym pierwszym si swiadomosci a ile przypadku. Za drugim razem bylo podobnie jak za pierwszym - Ste siada, dwie gora trzy minuty i jest si.

Zszokowana jestem, ale dumna. Jutro ciag dalszy weryfikacji, bo ja to matka niedowiarka jestem i cos mi sie wydaje, ze dzisiejsze siusie to takie nie do konca swiadome byly. Sie zobaczy.

14 komentarzy:

  1. Eeee mama dlaczego nie wierzysz zw swojego mądrego synka? skoro było dwacrazy to znaczy że kuma bazę :)
    Bravoooooo dla Stefcia :*

    OdpowiedzUsuń
  2. E no, elegancko :) Mały szybko załapał- trochę wiary kobieto :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. U mnie niestety chlopcy siadac nie chca. 2-3 min - to cierpliwy Stefcio. Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, gratuluję że tak szybko się udało ;)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow!!! Gratuluję! Stefcio, zaskakujesz na każdym kroku.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamuśka Ty niedowiarku ;-) Trzymam kciuki za dalsze nocnikowanie! Wielkie brawa dla Stefka :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Brawo, barwo, brawo dla Stefiego, a dla mamy więcej wiary w syna i dalszych sukcesów nocnikowych życzymy. Ja też się pochwalę naszymi sukcesami przy okazji u nas kolejna noc sucha jedna wpadka póki co zaliczona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo i dla Lulci - jedna noc kazdemu moze sie przytrafic :)

      Usuń
  8. gratulacje:) ciekawa jestem jak dalej potoczy się przygoda z tronem:)
    trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo dla Stefka! Przypomniałaś mi tą notką nocnik, który miała moja siostra. Jak się do niego nasikało to grał. Nigdy nie zapomnę jak kiedyś, gdy byliśmy z wizytą u dziadków, babcia ten nocnik porządnie wymyła przed drogą powrotną, łącznie z dokładnym przetarciem mokrą ścierką części grającej. Całą drogę mieliśmy w aucie nocnikową melodię :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie! Musze dodać, choć nie chcę burzyć euforii, że może być tak, że nocnik jest zimny i to jest bodźcem, bądź chwila kiedy ma zdjętą pieluszkę. Bo u nas często, jak zdejmę Młodemu pieluchę to akurat wtedy sika, oczywiście się też cieszy przy tym. Oby moje słowa nie były prawdziwe, bo w sumie Steffi już duży więc na pewno rozumie już do czego nocnik służy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie dlatego tez nie do konca wierzylam czy to swiadome siku bylo czy nie. Nocnik raczej zimny nie jest - sprawdzam gdyz sama nie lubie jak deska od sedesu jest zimna - brrr. Poki co dobra passa trwa - za kazdym razem jak siada to zrobi :)

      Usuń
  11. Super! Gratulacje i powodzenia w dalszych działaniach nocnikowania! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. brawo dla Stefcia!!! my czekamy na ciepłe czasy, bo nie chcę "siusiajki" przeziębić :)

    OdpowiedzUsuń