środa, 19 lutego 2014

Mowie po polsku :)

Slubny podjal wyzwanie. 
Sciagnal aplikacje na smartfona i slysze, ze co chwila gada sam do siebie. Poki co idzie mu calkiem calkiem. Zapal go nie opuszcza, ale to dopiero drugi dzien nauki. Zobaczymy czy tym razem pojdzie lepiej niz ostatnio.  Gdacze pod nosem i terroryzuje mnie tlumaczeniami. Zabawnie jest :)

Najlelpsze w tym wszystkim jest to, iz po skonczonej lekcji podchodzi do wirtualnego testu, ktory nastepnie przesyla do sprawdzenia innym posiadaczom aplikacji. Sam dostal juz dwa do poprawy :D


Reakcje M. na niektore z wyrazow:
 
zdezorientowany - zde... co?
szczesliwy - heheh, dobre
szkoda - to marka samochodu, tylko zle napisali ;)

A skromne podsumowanie najbardziej mnie rozwalilo - Jestem geniuszem polskiego!! :D

9 komentarzy:

  1. Hehe trzymam mocno kciuki za naukę. Popros go o wypowiedzenie chrzaszcz ..... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chrzaszczem nie probowalam, ale ja z Tczewa pochodze a urodzilam sie w Pszczolkach :D

      Usuń
  2. Macie zabawnie hehe jak będą jeszcze inne śmieszne sytuacje to daj znać, lubię jak obcokrajowcy uczą się naszego języka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. To macie wesoło! Świetnie, że Mąż taki zaangażowany w naukę:) Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia za Męża :D

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha...szkoda mnie rozwalila... niech sie uczy, a co ;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bo nauki to potęgi klucz :) Kciuki trzymam i kibicuję mężowi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Język polski to podobno jeden z trudniejszych do nauki. Taki angielski uważany jest za łatwy... A Ty już biegle po włosku nadajesz? Z ciekawości czystej pytam :) Ty powiedz mężowi stół z powyłamywanymi nogami albo królowa Karolina nosi korale koloru koralowego, to się będzie miał nad czym głowić ;) A tak serio bardzo podoba mi się, że próbuje zgłębić Twój ojczysty język :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mowie raczej plynnie, czytanie nie sprawia mi problemu, w pisaniu czasami mam watpliwosci. Maz mowi, ze mowie po wlosku lepiej od niego - heheh. Ja to jednak perfekcjonistka jestem i zdanie na ten temat mam inne. Poza tym czasami niestety jade dialektem, co mi sie nie podoba, aler czasami ciezko mi odroznic kiedy wpadam w dielekt bo wszyscy tu tak mowia.

      Usuń