czwartek, 6 lutego 2014

EKOMAMA

Wyczytalam ostatnio w necie, iz stworzono pralke, ktora pierze prawie bez wody. Baaa nie tylko oszczedza 90% wody, ale rowniez 50% energii. Poki co dostepna jest jedynie dla przedsiebiorstw - hotele, pralnie. Nam zwyklym konsumentom przyjdzie jeszcze troche na to cudo poczekac.

Czytajac o powyzszym wynalzku zapalila mi sie w glowie lampa 'eko'. Zaczelam bladzic po swiecie wirtualnym i znalazlam produkty, ktorych nie znalam badz znalam jedynie ze slyszenia. Wszystkie stricte eko.

Lady cup - zdjecie ze strony internetowej producenta.

 Lady cup, to nic innego jak kubeczki menstruacyjne.

Lady pad - zdjecie ze striny internetowej producenta

Lady pad - podpaski ekologiczne znam, ale tylko ze slyszenia. A Wy?

I tu kochane babeczki do Was mam pytanie. Znacie? Korzystacie? Polecacie?
Jako, ze temat dosc intymny to rozumiem, ze ktos moglby nie chciec wypowiadac sie otwarcie pod postem. Dlatego prosze piszcie rowniez jako anonimy badz do mnie na maila - kontakt.

Kasztany piorace. Foto - www.dziecisawazne.pl

No i dochodze do produktu, o ktory pierwotnie chcialam Was zapytac. Orzechy/kasztany piorace - wydaje mi sie, iz Szczypta o mnie, kiedys wspominala, ze ich uzywa wlasnie jako srodka pioracego. Poczytalam troche wczoraj i zauwazylam, ze produkt ten ma wiele zastosowan. Takze prosba kochana do Ciebie, ale zalezy mi rowniez na opiniach innych konsumentek. Jak to cudo sprawdza sie w praktyce? Czy naprawde jest antyalergiczne (mam meza wyjatkowego alergika)? Czy sa jakies konkretni producenci, ktorych polecacie? Jego zywotnosc? Bede wdzieczna za wszystkie opinie:) 

27 komentarzy:

  1. Nie mogę powiedzieć, że jestem 100% eko. Natomiast na tyle, na ile mogę to staram się nie szkodzić planecie, która Nas nosi :)
    Co do kubeczków - jakoś mnie to nie przekonuje. Widziałam je kiedyś w jakimś babskim programie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak ja. Kubeczki tez mnie nie przekonuja. Sceptycznie podchodze do tego typu wynalazkow, ale szukam alternatywy dla podpasek przed sezonem wakacyjnym. Z tamponami niestety musze ostroznie.

      Usuń
  2. Oglądałam kiedyś w DDTVN z Reni Jusis odcinki właśnie o eko :) i były o tych orzeszkach piorących, ciekawe.. natomiast zaciekawiły mnie podpaski ekologiczne. Sama poczytam o nich więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie rowniez zaciekawily, ale szczerze powiem, iz nie zaglebilam sie w temat.

      Usuń
    2. Ja bardziej dogłębnie też w temat nie wchodziłam ale w tv oglądałam z ciekawością.

      Usuń
  3. Jestem eko i staram się wybierać produkty eko. Miałam przygodę jak Lula była mała z ekologicznymi bambusowymi pieluchami nie zdały egzaminu Lula uczulona na bambus, więc pozostaliśmy przy starej, sprawdzonej tetrze, pamper od wielkiego wyjścia. Indyjskich orzechów do prania używam i jestem z nich zadowolona są wydajne, nie uczulają, ekonomiczne (na jedno pranie do woreczka pakuję z 5 orzechów, w których piorę 3 razy), jedyny ich minus to ciężkie są w użyciu do prania ręcznego tu używam proszku. No i obowiązkowo do orzechów musisz zakupić sodę oczyszczoną bo jeśli są konkretne zabrudzenia jak np. ubranka Stefka to do prania trzeba dodać sody same orzechy nie dadzą rady z sodą już tak. Dodatkowo soda ma wiele zastosowań jako środek do czyszczenia w domu polecam ! Ja przymierzam się do zakupu szczoteczek z bambusa jak się zużyją obecne :) Co do używania podpasek wielokrotnego użytku ( nie wyobrażam sobie co mam je prać ?) i kubeczków to chyba nie przekonują mnie, ale jeśli byś się zdecydowała daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soda u nas jest na porzadku dziennym. Uzywalam jej lub soli (polewajac sokiem z cytryny) do odplamiania plam po zelazie, ktore 3 razy dziennie bral Steffi. Kilogramy tego zuzylam. Przepraszam za ignorancje, ale ta sode to wsypuje tam gdzie proszek czy jak?
      Szczotki z bambusa? - musze poszukac jak Ste sie zdrzemnie.
      Jesli sie zdecyduje to dam znac. Poki co mocno w to watpie, bo nie jestem w stanie sobie wyobrazic jak to dziala.

      Usuń
    2. Sodę wsypujesz tam gdzie proszek, a orzechy w woreczku wkładasz do bębna pralki. Warto spróbować i się przekonać na własnej skórze orzechy drogie nie są ja wyszłam z takiego założenia :)

      Usuń
    3. Dokladnie to sobie pomyslalam :) A i dziekuje za rozjasnienie kilku kwestii :)

      Usuń
  4. Nie jestem eco freak. Robie to co moge. Śmieci, woda, światło,bez zrywek itepe.

    Nad tymi produktami też się zastanawiałam. Nie jestem przekonana do kubeczków ale te wkladki ...hmmm nie wiem sama.

    Co do orzechów to zbiram sie juz kilka lat chyba hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, ze orzechy mnie mocno kusza, bo drogie nie sa. Jedyne co mnie hamuje to fakt, iz lubie zapach pachnacych ubran po praniu. Czytalam jednak, ze mozna dodac olejku eterycznego, ale nie jestem przekonana czy to wystarczy?
      Poza tym to tez nie nie jestem sfiksowana na eco - segreguje smieci, idac na zakupy biore ze soba bawelniana siatke itp..

      Usuń
    2. Ewcia ja do prania by ładnie pachniało piorąc w orzechach dodaję właśnie eterycznych olejków i pranie ślicznie pachnie bardzo intensywnie, albo można zrobić płyn do płukania samemu:
      1,5 litra wody
      0,5 litra octu
      200 ml odżywki do włosów
      duży pojemnik z zakrętką i można też jako zapach dodać właśnie olejek eteryczny
      Taki płyn do płukania własnej roboty z pewnością nie wywoła alergii, a dwa kwasy organiczne zmiękczają materiał. A taki płyn, nie oblepia ani włókien tkanin, ani elementów pralki. Dzięki temu dbamy także o nasz automat i o nasze ubrania.

      Usuń
  5. Cóż... Ja po raz kolejny przyznam się że jestem zła... Nie jestem eko, choć nie robię chyba nic aż tak strasznego żeby pogorszyć stan dziury ozonowej no i pand też nie wybijam. Kubeczki menstruacyjne mnie przerażają, nie jestem przekonana do tego czy są w 100% bezpieczne, w końcu to jednak jakaś ingerencja w organizm jakby nie patrzeć. Bycie eko wymaga dużego samozaparcia i dyscypliny nie mówiąc już o czasie, a ja po prostu jestem leń ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak samozaparcie, czas i niekiedy rowniez zasoby finansowe, bo bycie eco nie zawsze jest tanie.
      Co do kubeczkow, niby producent zapewnia, ze sa 100% bezpiecznne, bardziej niz tampony...mam jednak pewne watpliwosci!!

      Usuń
  6. Z tymi orzechami to sama bym spróbowała :) Co do eko podpasek itd to raczej nie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nas orzechami mocno sie zastanawiam. Co do reszty to nie znam nikogo kto by przedstawil mi jakies za lub przeciw.

      Usuń
  7. Hmm... czytałam o kubeczkach, ale jakoś mnie nie przekonują. Podpaski ani pieluchy wielorazowego użytku również (przecież jak to się pierze, to trzeba zużywać prąd wodę i proszek lub orzechy), co do orzechów to może bym spróbowała, ale jakoś jeszcze nie mam samozaparcia w tej kwestii, no i zapach po praniu! A nie wiem jakie olejki można by dodać, by nie zostawiał plam (jak sama nazwa wskazuje olejek).
    A co do pralki to zobacz pralkę samsung eco bubble- byłam kiedyś na prezentacji tej pralki i rzeczywiście przy jednej szklance wody robi mnóstwo piany! Jedyny minus taki, że na razie nie ma modelu z wsadem z góry :/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypasione te pralki. Nawet WiFi maja ;)

      Usuń
    2. Olejek eteryczny dodajesz jaki chcesz i nie ma opcji by zostawił plamy. Dodajesz podczas ostatniego płukania.

      Usuń
  8. Z ekologicznych rzeczy to używam wspomnianej już sody:) Moje dziecko używało też ekologicznych pieluszek tetrowych (ale to wszyscy znają). Orzechy planuję wypróbować, ale nieco się obawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A obawiasz sie czegos konkretnego czy po prostu tego, ze nie dzialaja jak zapewnia producent?

      Usuń
  9. O jeju o niczym takim nie słyszałam ani o kubeczkach ani o tych orzechach...matko toż to ja w tyle jestem!!!

    I przepraszam, że nie w temacie, ale mam pytanie bo widziałam u Katii-Mandarynki, że napisałaś że już rozpakowani są... jak to? Macie jeszcze prywatny kontakt, tak? Czy wiadomo coś więcej, jeśli mogę spytać?

    OdpowiedzUsuń
  10. 4 lutego Kasia napisala na fejsie, ze Michas przyszedl na swiat. Pewnie niedlugo cos naskrobie i na blogu :)

    p.s. orzechow to ja tez do niedawna nie znalam. Kubeczki wyczailam wczoraj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super wiedzieć, że już rozpakowana Kasia i Miszka :)

      Usuń
    2. hehe a już myślałam, że jestem zacofana z tymi nowinkami :)
      dzięki za info :)))

      Usuń
  11. O matko nie słyszałam o ani jednej rzeczy co tu nam pokazałaś, ale fajnie że pokazujesz bo zainteresowałam się tym tematem

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam jedynie o orzechach, reszta nieznana;)

    OdpowiedzUsuń