czwartek, 23 stycznia 2014

TYDZIEN 31 i 32

TYDZIEN 31

27 maja 2012

Stefek spi podczas naszych odzwiedzin, waga niestety spadla – 980 gr, choc podobno to normalne


28 maja 2012

Waga wrocila powyzej kilograma – 1046gr. W koncu odwazam sie wziac nasze malenstwo na rece – przytulanie metoda kangurowa. Wielke emocje – 40 minut mija w mgnieniu oka.


29 maja 2012

waga 1072 gr– moze zaczal po wolutku przybierac. Stefek tak dlugo majstruje przy maseczce, az w koncu udaje mu sie ja przekrecic.Pielegniarze mowia, ze to bardzo zywe malenstwo.


30 maja 2012

waga 1110 gr – rosnij syneczku. Drugie spotkanie z fizjoterapeutka – Stefka obserwowala tez neuropsychiatra, z neurologicznego punktu widzenia wszystko wyglada dobrze, ma zachowania odpowiednie na swoj wiek. Po poludniu nasz synek zostaje przeniesiony na inna sale – tzw. terapia subintensywna czyli jednym slowem pierwszy awans.


31 maja 2012

waga sie utrzymuje -1110gr...Stefek cwiczy oddychanie bez maseczki, widac, ze sie meczy, ale jest dzielny – wytrzymuje ok. 40 minut. Jest taki slodki – jego minki sa niesamowite, zwlaszcza usmiechy z otwarta buzia. Zwiekszono dawke mleka – 10 razy dziennie po 11ml, istne szalenstwo :)


01.06.2012

Pierwszy Dzien Dziecka Stefka. Waga – 1135gr. Biedaczkowi zrobila sie ranka kolo noska od maseczki – dzis bez niej ciezko mu oddychac...moze dlatego, ze jest zmeczony i zasypia. Po zalozeniu maseczki widac, ze nosek go boli bo jest bardzo pobudzony...Maxowi udaje sie go uspokoic.

TYDZIEN 32

02.06.2012

1150gr – jest...po raz pierwszy Stefano (o 6gr) przekracza mase urodzeniowa. Drugie przytulanie z mama (tata fotografuje)...tym razem Stefek jest poza inkubatorem ok. godzine i bez CPAP’u (co naturalnie wzbudza moj lek i maniakalnie obesrwuje monitory)...saturacja utrzymuje sie przez wiekszosc czasu na poziomie 98%...dwa razy trzeba mu bylo podsunac pod nosek rurke z tlenem. Nasz dzielny chlopiec!!




03.06.2012

1170gr - 4,5 godziny bez maseczki. Pierwsze odwiedziny - przez szybe obserwuja Stefka, Luciana z rodzina


04.06.2012

1230gr - cale popoludnie bez maseczki. Rozmawiamy z lekarzem - naszemu malenstwu zbadano dno oka, siatkowka jest mniej rozwinieta niz wskazywalby jego wiek, ale caly czas jest w fazie rozwoju i naturalnie bedzie obserwowana. Dowiadujemy sie, ze Stefano zostal przydzielony lekarz prowadzacy - dr Camerini, proponuja nam aby umowic sie z nim na wizyte, na ktorej zreferuje nam przebieg leczenia naszego synka i odpowie na kazde pytanie.
  Gadam do Stefka, ze niedlugo Polska wygra mistrzostwa Europy i pytam komu bedzie kibicowal...a za kilka lat to beda sie o niego bily reprezentacje Polski i Wloch, bo na pewno jak juz bedzie slawny to w Polsce zorientuja sie, ze jest pochodzenia polskiego i beda chcieli zeby wystepowal w reprezentacji Polski, a ty nie bedziesz jak Podolski czy Klose, ktorzy woleli bardziej prestizowe reprezentacje....mina jaka wtedy strzelil bezcenna. Normalnie jakby rozumial i smial sie w duchu z moich glupot. :)


05.06.2012

1230gr - wentflon w stopie i transfuzja z powodu anemii - moja panika i mimo, ze probuje sie powstrzymac  lzy naplywaja do oczu...pielegniarze tlumacza, ze to norma. Norma dla nich, nie dla mnie - widzac moje przerazenie od razu proponuja nam zeby porozmawiac z lekarzem, co nas na pewno uspokoi...ostatecznie rezygnujemy,  bo na wieczor jestesmy umowieni z lekarzem prowadzacym. Rozmowa zaczyna sie od slow, ze mama nie zrobila nic zlego i nie powinna miec wyrzutow sumienia - jakby czytal w moich myslach, bo w glebi duszy czasami zadawalam sama sobie pytanie czy i gdzie popelnilam blad!!  Transfuzja to norma, malo prawdopodobne aby wczesniakowi udalo sie opuscil szpital bez transuzji - wczesniakom szybciej  niz innym degraduja sie krwinki czerwone. Co ich martwi najbardziej to oczy - siatkowka, jesli przestanie sie rozwijac to istanieje ryzyko odklejenia sie i trzebaby  interweniowac laserem...w piatek Stefano bedzie mial wizyte okulistyczna i po niej powinno byc wiadomo cos wiecej.
Od poniedzialku odlaczono ‘parenterale’ i Stefek zywi sie juz tylko mlekiem matki.  Naturalnie obserwowane byly tez jelita, ktorym  na tym etapie nawet nie snilo sie trawienie, a tymczasem musza to robic.


06.06.2012

1240gr - z transfuzja nie bylo problemu. Stefek ma naswietlenia - podniosla sie nieco biluribina. Pielegniarka chwali nasze malestwo - od rana oddycha bez CPAP.


07.06.2012

1255gr - naswietlenia rowniez i dzis. Praktycznie caly dzien bez CPAP - maseczke zakladaja mu dopiero przed 19. Potem przytulanie z mama i pierwszy raz na rece bierze go i tata. Po czym Massimo, z pomoca pielegniarki, przewija Stefano. Tak bardzo Cie kocham malenstwo.


08.06.2012 Piatek

1275gr - niestety zaplanowana wizyta okulistyczna  nie odbyla sie, moze jutro?!

6 komentarzy:

  1. Jejciu,zawsze jak Was czytam to lzy same naplywaja do oczu. Jakie malenstwo, jacy dzielni rodzice, a Mama to juz w ogole...ile przezyliscie to szok! Malutka Kruszynka,a teraz taki facet :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :**** Jesteście doskonałym przykładem, że można wszystko! Cała Wasza Trójka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak patrze na zdjęcie to mi same łzy do oczu napływają, przypomina mi sie moje pierwsze kangurowanie

    OdpowiedzUsuń
  4. A jak Ty dziewczynki kangurowalas? Kazda oddzielnie?
    Kangurowanie bylo piekne, jak Steffi wyszedl z inkubatora to troche mi tego brakowalo. Kangurowanie ujete na zdjeciu pamietam doskonale, jakby to bylo wczoraj - pamietam nawet pielegniarza, ktory byl na dyrzurze i moja panike jak mi Malego wyjal bez CPAP'u :)

    OdpowiedzUsuń