czwartek, 23 stycznia 2014

23/01/2014

Notka o niczym. Pelen spontan :)

Dzis rano podciagajac zaluzje przywitalo mnie piekne slonce. Nie sposob nie skusic sie na spacer. Pomysli ktos - do dziela, podniesc 4 litery i wymarsz. A ja czekam...czekam az mojemu dziecku uda sie zalozyc buty albo skapitulowac i zdecydowac, ze da sobie pomoc bo jednak mamie czynnosc powyzsza idzie znacznie lepiej.

Dobra interweniuje bardziej zdecydowanie, gdyz mam niecny plan uspienia malego uparciucha a na swiezym powietrzu zwykle idzie duzo szybciej!!

4 komentarze:

  1. To fakt czasami szlag może trafić kiedy Ty się spieszysz, a dziecko postanowiło samo się ubrać :) Ale tak to jest gdy się człowiek spieszy to się diabeł cieszy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj faktycznie, wybrać się z dzieckiem to pewnie nie lada wyczyn.. nie to co samemu- mam ochotę, wskakuję w ciuchy, nie potrzebny mi makijaż i idę..
    Mam nadzieję, że jeśli macie nadal słońce to uda Wam się iść na spacerek.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem już które gorsze, małe jak się wkurza, gdy się go ubiera czy większe, gdy chce samo a nie potrafi. Kiedyś się przekonam :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteśmy na etapie "mamo ja sama" i czasem muszę kilka razy baaardzo głęboko odetchnąć!

    OdpowiedzUsuń