czwartek, 12 grudnia 2013

ODBILO???

Najzwyczajniej w swiecie mojemu dziecko odbilo. Nie wiem czy mu, przy pomocy wirusa, na mozg padlo czy moze po kryjomu zarzyl jakies srodki pobudzajace. Moze wyskrobal jakies toksyczne brudy spod kanapy jak to On lubi. A moze to inhalacje tak dzialaja...dobrze, ze to tylko roztwor soli fizjologicznej bo strach sie bac co by bylo gdybym mu jakies leki kazala wdychac.
Zwracam sie do mam co to nie moga sie doczekac az dziecie zacznie samodzielnie sie poruszac - chodzic. Moj pierworodny odkryl krecenie sie wokol wlasnej osi - swietna zabawa, co?! Od samego patrzenia robi mi sie slabo, a ten uhahany i sie kreci i kreci... Nie bylo sposobu by go zatrzymac...probowalismy odwracac jego uwage...na chwile odrywal sie od tego jakze zajmujacego zajecia by po chwili znow zaczac sie krecic. Ubaw ma przy tym nieslychany...zakreci sie kilka razy, staje i traci rownowage - przewraca sie, podnosi i dawaj dalej...i tak w kolko. Najwiekszy ma ubaw wlasnie gdy zakreci mu sie w glowie i probuje isc jak pijany zajac w kapuscie. Geniusz maly mi rosnie,  nie ma co. Podczas wczorajszego prawie 50 minutowego wariowania tak sie wypocil, ze body to mozna bylo wyzymac...Teraz to nawet do kibelka nie moge isc spokojnie bo boje sie, ze przywali gdzies glowa a na nadprogramowe odwiedziny w szpitalu nie mam ochoty!!

9 komentarzy:

  1. U nas też był ten okres fascynacji kręcenie, ale nie aż w taki stopniu jak u Was 50 min ma Stefano parę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzieci lubią kręcić się w kółko, mój Bratanek mógł kręcić się w nieskończoność :D a mi już robiło się nie dobrze !

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe ale łobuz jeden :) moje dziewczynki też miały etap kręcenia się w około :) śmieszne to strasznie ale ile przy tym mamy strachu

    OdpowiedzUsuń
  4. no nieee :D aahahahaha :D wyobraziłam sobie i sie popłakałam ze śmiechu :D
    słodziaak !
    ps. ja się nie mogę doczekać kiedy Dawidek będzie chodził :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja się tak zastanawiam, czy ten moment, gdy dzieci się kręcą i zaczyna im się kręcić w głowie,nie przypomina maluchom uczucia jak się kołysały w mamusinym brzuchu. Może dlatego tak im się to podoba w pewnym etapie ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Moj Szymek czasami ma 'jazde' krecenia glowa na boki az mu oczka swiruja. Zawsze kaze mu przestac,ale po minucie samo mu przechodzi. No szalone te nasze dzieci normalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahahaha :D To Stefii ma frajdę a mama dodatkowe zajęcie ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. He he:) Emilka też miewała takie zajawki:) Z szerokim uśmiechem na ustach przeczytałam Twój wpis!

    OdpowiedzUsuń