poniedziałek, 30 grudnia 2013

Nasze Swieta

WIGILIA

Jak juz kilkukrotnie wspominalam we Wloszech to praktycznie dzien jak co dzien. O niespodziance juz pisalam tu - klik. Co jeszcze spotakalo nas tego dnia ?? Niespodzianka byla jeszcze jedna - zyczenia imieninowe od mojej rodzinki. Dlaczego niespodzianka? Otoz dlatego, ze w tym roku zupelnie zapomnialam, o swoich imieninach :)
Po poludniu, w koncu sie zebralismy i ruszylismy w kierunku centrum i kiermaszu swietecznego w XVI wiecznej Rocca Paolina. Lubie  chodzic sobie posrod straganow, ogladac, podziwiac w rytm muzyki swiatecznej - poza tym miejsce to ma swoj niepowtarzalny klimat. Mozna znalezc tam wiele inspiracji na swiateczne podarunki. Zeby sie tam dostac, najpierw trzeba pokonac 4 poziomy dlugasnych schodow - dla leniwych sa ruchome. 
My z tych leniwych ;)

Wjezdzamy, zaczynamy ogladanie...a Steffi zaczyna pokaslywac. Oblecielismy wiekszosc na wariata i mogem do domu, zaciskajac kciuki aby to pokaslywanie nie popsulo nam swiat. Nawet jednej forki sobie nie strzelilismy. Wklejam to co znalazlam w necie, aby choc po trosze przyblizyc Wam panujacy w tym miesjcu klimat.

avinews.it

quiperugia.corrierenazionale.it

I jak juz Wy najprawdopodobniej w najlepsze siedzielioscie przy wieczerzy, przyszla pora na pieczenie...miedzy ugnieceniem ciasta na ciasteczka migdalowe i zrobieniem rolady kokosowej mama wyskoczyla na szybkie zakupy do zatloczonego marketu. A po kolkacji wiszenie na telefonie z Polska - z kazdym po kolei.  Tuz po polnocy tatko pojechal nawiedzic kumpli grajacych w karty a mama lulu.

25 GRUDNIA

Mama zwlokla sie z wyra skoro swit i pobiegla do kosciolka. W miedzy przyszedl Gwiazdor i zostawil mase prezentow pod  nasza skromna choinka. Radosci bylo wiele. Ale sami zobaczcie:

wow

Z fotelikiem to nie byla milosc od pierwszego wejrzenia...



Po kilku godzinach Steffi jednak przekonal sie do fotelika i teraz mogly ciagle w nim siedziec. Wstaje jedynie po to by wymienic zabawki.




Na obiad wybralismy sie do tesciow. Bylo smacznie, choc nie wystawnie jak to w polskiej tradycji. Powiem Wam, ze nawet skosztowalam wloskich slodkosci bozonarodzeniowych - Panettone i co wiecej smakowalo mi. NIgdy tego nie jadlam bo na pierwszy rzut oka, moim skromnym zdaniem, bilo od tego cuda chemia. W tym roku mama zarzadzila zakup Penettone w cukierni i to byl strzal w dziesiatke - Stefkowi az sie uszy trzesly jak go jadl. I tu tez byl gwiazdor i do tego podwojny.



kuzynostwo


A wieczorem kolacja u kuzynki meza i po raz kolejny prezenty. Zdjec nie ma, gdyz aparat nasz ma taka dziwna przypadlosc, ze sam z kieszeni nie wyjdzie i zdjec nie zrobi :P
Wszystkie podarki trafione, syn przeszczesliwy. Rodzice rowniez, bo i im cos skapnelo.
Zaspiewalismy i wirtualne STO LAT mojej siostrze, ktora akurat 25 grudnia obchodzi urodziny.

26 GRUDNIA

Dzien nicnierobienia!!


12 komentarzy:

  1. Fajna fotorelacja :) A radość Steffka widoczna gołym okiem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajowy ten fotelik, a Stefkowy uśmiech mówi sam za siebie, że ten czas świąteczny był udany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Stefi i jego uśmiech rozbraja pozytywnie :) Super, że Święta się udały, trzymam kciuki by za rok udało je się spędzić w PL.

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas od tych prezentow Tymkowi zebrało się na płacz :D w przyszłym roku może będzie lepiej, bo to jednak za duże zamieszanie jak na takie małe dziecię. Steffi jest przeuroczy!!
    A ja mam pytanie, bo widzę nazwę firmy 'chicco', popularnej również u nas, jak wymawiacie jej nazwę? W Pl często słyszę 'Cziko', co chyba jest błędem? Czy nie brzmi ona: "Kikko"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie wymawia sie ''Kikko'' - gdyby nie bylo ''H'' to wymawialoby sie ''Czikko'.
      p.s. W PL zdarzylo sie, ze i mojego meza w lokalu poprawili bo zle wymowil FUNGHI :D

      Usuń
    2. A dla mnie zawsze było " czikko'':) Dobrze wiedzieć, że to niepoprawnie, bo to bardzo popularna firma, i u nas, więc wypada znać poprawną wymowę:-) Wiecie, że kiedyś zastanawiałam się nad tym słówkiem?:)

      Usuń
  5. Fajne wspominki chociaz to dopiero tydzien to ja mam wrazenie ze to juz daawno bylo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie tak samo- wydaje mi się, że Święta były dawno, dawno temu:)

      Usuń
  6. Stefciu, jaki Ty jesteś Słodziak! Bardzo klimatyczne zdjęcia. Ehh... pięknie tam u Was! Prezenty świetne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Reakcja na fotelik mnie rozbroiła :D
    Cudny Stefii... Nie mogę się napatrzeć, jaki z niego mężczyzna :D

    OdpowiedzUsuń