piątek, 8 listopada 2013

BUZIACZKI

 Czy jest cos piekniejszego niz uslyszenie po raz pierwszy z ust dziecka 'mama'...Dla mnie tym czyms jest okazywanie milosci przez maluszka. Czasami zdarza mi sie mowic: ''Steffi, przytul mame'' a on nic, wiec dopytuje czy choc troche kocha to swoja chwilami nerwowa rodzicielke...i kilka dni temu serce moje przepelnila ogromna radosc, bo male raczki najpierw poglaskaly mame po twarzy (co robia juz od dawna) i zaraz po tym w bonusie dostalam buziaka :) Co prawda policzek moj wygladal wtedy jakby mnie pies oblizal, ale nie to jest najwazniejsze :D Ach...jak ja kocham tego mojego lobuza...

 Zeby jednak nie bylo za pieknie, to dzien pozniej dostalam z glowki i mam wrazenie, ze moje oko   przybiera po kolei wszystkie kolory teczy...dzis kroluja fiolet i zolc, wiec mam nadzieje, ze to juz ostatni etap.

5 komentarzy:

  1. :) znam to uczucie :)heh a Lulka ostatnio włożyła palec w oko Wujk także Szwagier też wie co czujesz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wiele razy też się rozpływam ze szczęścia:) Wystarczy że mój Toto wtuli się na chwilę:) achhh!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez kocham buziaczki i przytulaski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Buziaczki od małych usteczek i uściski od małych rączek to cudna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hihi, moje misiaki ostatnio też nauczyły się rozdawać buziaki i przytulać (choć chętniej czyni to Majeranek), ale równie często te kochane rączki zbliżają się z zawrotną prędkością do twarzy i PLASK! ;)

    **majerankowo.pl**

    OdpowiedzUsuń