sobota, 28 września 2013

Mamo, zobacz co ja potrafie :)

Tata praktycznie 3 miesiace byl z nami w domu, od lipca 2012 pracowal jedynie rano, ale wszystko co dobre kiedys sie konczy i 26 wrzesnia 2013 mama i synek zostali sami w domu na caly dzien  - 11 dlugich godzin. I tegoz wlasnie dnia Stefi postanowil, ze zacznie chodzic...sam, bez podpierania sie...z ogromnym zawiadiackim usmiechem wymalowanym na ustach. Jakby wyczul to co mame gryzlo od kilku dni. Spodziewalismy sie, ze Stefko zacznie niedlugo samodzielnie maszerowac. Mame troche gnebil fakt, iz stanie sie to na fizjoterapi i ze pierwsza osoba, ktora zobaczy jak jej synek stawia pierwsze kroki nie bedzie ona sama (lub tata) a ktos obcy.  Ku jej wielkiej radosci, obawy sie nie sprawdzily, i ta wlasnie ja synek wybral na pierwszy 'pokaz'.... Mama przecierala ze zdumienia oczy...i raz po raz testowala czy to tylko przypadek...to jednak nie przypadek!! :) Jak te nasze maluchy szybko rosno...

4 komentarze: