środa, 18 września 2013

2+2 = 3+1 ??

   Poniedzialek przyniosl kolejna juz wizyta okulistyczna, tym razem nie tylko zez, ale i dno oka. I jak nie moge zlego slowa powiedziec na UTIN, tak do niektorych oddzialow w szpitalu mialabym cos do powiedzenia, jednym z takich miejsc sa ambulatoria okulistyczne. Chaos, opoznienia - moim skromnym zdaniem brak organizacji. Najpierw badamy zeza...uzywa obu oczu, choc prawe dominujace....fakt ten cieszy obecny przy badaniu personel, bo do tej pory dominowalo (w zezie) lewe (do tego stopnia, ze stalo sie leniwe), wiec codzienne uporczywe zaslanianie oczka dalo oczekiwany rezultat. Rodzice juz sie naiwnie w duchu cieszyli, ze opaski pojda w kosz a tu pada, ze zaslaniac naprzemiennie oczy....ufa!!

Czas na okulistke, zakraplamy oczeta. Badanie trwalo dosyc dlugo...w okularach, potem bez i znow w okularach i ... w specjalnych okularach i znow bez i znow w swoich...a na koniec badanie dna oka. Stefi z lekka sie buntuje, wcale mu sie nie dziwie bo jest wyraznie zmeczony a tu jeszcze mu po oczach swieca. Cale szczescie dno oczu OK, jak zwykle widac slady pooperacyjne. Badania wzroku wychodzi +3+1 (90°), bylo +2+2 (90°) .  Dla nas to jak kod, ale glupi nie jestesmy - wada sie zmienila, wiec pytamy czy trza okulary zmienic...w odpowiedzi pada ' 2+2 czy 3+1 to zawsze 4'... Jak sobie mozecie wyobrazic odpowiedz ta nie byla dla nas satysfakcjonujaca...konsulatcja ze szwagrem (brat M. jest z zawodu optykiem) - 'a co my w karty gramy'. Moze roznica nie jest wielka, ale szkla zmienimy...mamy za darmo, wiec tym bardziej.

A na jutro udalo nam sie wkrecic do innej pani doktor, ktora kontroluje Stefka w centrum gdzie chodzimy na fizjoterapie. Zdaniem wielu, rowniez szwagra, to najlepsza okulistka dziecieca w okolicy...zwykle kolejka jest dluga, wiec planowalismy udac sie do niej prywatnie, ale zwolnilo sie miejsce i idziemy jutro za darmo.

Ni i przekonamy sie czy 2+2 zawsze jest rowne 3+1 :)

4 komentarze:

  1. OJ kochana trzymam mocno kciuki za Stefka, ale te nasze wcześniaki musza się namęczyć :(

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja - mocno trzymam kciuki!!!
    Jak tylko jest okazja, warto poradzić się innego specjalisty. My chyba też tak zrobimy,bo po naszej - wczorajszej - wizycie u neurologa mam lekki niesmak:)Hmm...chyba sama stworzę o tym post:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam mocno kciuki i czekam na dobre wieści :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na moim prawym oku tez juz na zawsze zostanie slad po 'paznokciu' Szymusia. Oj Stefciu to sie nachodzisz po lekarzach Biedaczku...

    OdpowiedzUsuń