czwartek, 1 sierpnia 2013

01.08.2013

Uszlo ze mnie powietrze...w jednej chwili. Jeden telefon, potrafi tak czlowiekowi popsuc humor. Siedze sobie spokojnie odciagajac mleko...trabka w moim telefonie wesolo obwieszcza, ze ktos mnie szuka...kto??? Moj ginekolog - ze dzwonili z laboratorium, ze cytologia nie wyszla dobrze, ze trzeba dodatkowych badan, ze mam wpasc do gabinetu na rozmowe...' Jakby mi w tym momencie wymierzono policzek. Jestesmy umowieni na 16:30...ze strachu cala sie trzese. 

11 komentarzy:

  1. Spokojnie. Moja Mama miala kiedys 3 i okazalo sie to okrutnym stanem zapalnym. Antybiotyk pomogl i po miesiacu nie bylo sladu. Wiem ze to ogromnu stres. Trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Spokojnie. Moja Mama miala kiedys 3 i okazalo sie to okrutnym stanem zapalnym. Antybiotyk pomogl i po miesiacu nie bylo sladu. Wiem ze to ogromnu stres. Trzymam kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez kiedys przez cos podobnego przechodzilam, byla colposkopia i potem czekanie na wyniki biopsji i wszystko dobrze poszlo. Tylko zwykle wyniki cytologi przychodzily do mnie poczta, wiec to, ze laboratorium powiadamia mojego lekarza to dla mnie nowosc i powod do zamartwiania. Odrobinke mnie pociesza fakt, ze poprzednia cytologie robilam w marcu 2012 i bylo czysciutko. A za kciuki dziuekuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że jednak wszystko dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz przeczytałam wpis - musi być dobrze!
    Trzymam kciuki!
    Daj znać Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  6. Również trzymam kciuki i czekam na wieści :*

    OdpowiedzUsuń
  7. kochana ja mam 3 stopien zagrozenia takze , nie martw sie , trzymam kciuki by bylo ok

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana wszystko będzie dobrze,trzymamy kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mocno zaciskam kciuki i jestem myślami z Tobą musi być dobrze. Daj znać

    OdpowiedzUsuń