poniedziałek, 22 lipca 2013

Uwielbiam :)

Uwielbiam, gdy wracajac do domu
 wita mnie usmiechniety od ucha do ucha synek...

Uwielbiam, gdy jak tylko mnie zobaczy przez uchylone drzwi, 
biegnie do mnie ile sil w raczkach tylko po to aby mnie usciskac... 

Widzac ta jego radosc rozumiem jaka jestem dla Niego wazna, 
bo mysle, ze On w ten sposob okazuje mi swoja milosc :)

Czasami  bywa, ze  troche sie na Niego zezloszcze bo np. po raz piaty w ciagu 10 minut wyciagnal mi wtyczke od laptopa...wtedy przypominam sobie te chwile i cala zlosc mija...

Pozostaje tylko milosc!!

8 komentarzy:

  1. Wyobrażam sobie... Dla mnie też widok mojej Małej nadaje sens wszystkiemu i również czasem mam małe złości, bo Emi ma dni " kiedy wszystko na przekór i na złość''. Uśmiech dziecka, które biegnie do Ciebie, bo ''mama wróciła'' - bezcenne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozumiem Ciebie tak doskonale,że aż słów mi brak...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic dodać nic ująć. Te małe rączki, które wyciągają się by utulić mamusie, te małe nóżki, które biegną na spotkanie z mamą i te małe usteczka, które składają najsłodszy pocałunek na Twoich ustach :*

    OdpowiedzUsuń
  4. heh jak Ątusia tylko mnie usłyszy, zobaczy biegnie, piszczy , cieszy się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej słodkie to jest, ja też uwielbiam kiedy te 6 nóżek leci do mnie po buziaka na powitanie :) Dzisiaj witały mamę po powrocie z pracy, gdzie jeszcze wczoraj minął miesiąc mamy urlopu, oj było ciężko, jednej i drugiej stronie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydawałoby się, to tylko codzienność a dla matki to cudowne chwile!

    OdpowiedzUsuń