poniedziałek, 3 czerwca 2013

zdazylam

   Dlugo sie zastanawialam jaki tytul nadac tej notce...zdazylam to chyba jednak najodpowiedniejsze slowo, bo praktycznie od 2 miesiecy marzylam i modlilam sie by zdazyc...22 maja wyruszylismy w nasza pierwsza podroz w trojke...Perugia - Rzym...oberwanie chmury, zalane lotnisko i coraz wieksze moje przerazenie (od zawsze boje sie latac)...w koncu opoznieni o ponad godzine wylatujemy do Gdanska...

Czwartku, bali sie wszyscy...tego dnia mialam isc odwiedzic babcie w szpitalu. Rodzina byla przekonana, ze babunia czeka juz tylko na mnie...poszlam i ujrzalam straszne cierpienie..tego nie da sie opisac. Miala podawana morfine...tego dnia nie do konca mnie poznala. Stalam obok a caly czas o mnie pytala, plakala, chciala wstac, chciala do domu...patrzala na zdjecie Stefka i mowila 'ale On ladniutki'. Dzien pozniej trafila na sale intensywnego nadzoru...mialam nie isc tego dnia do szpitala, ale cos mi nie dawalo spokoju...jak tylko weszlam na sale ujrzalam zaplakana ciocie,  ktora wlasnie miala po mnie dzwonic..babcia w nocy powtarzala moje imie...znow ujrzalam to straszne cierpienie...zadzwonilam po moja siostre i chyba wtedy babcia, jak zobaczyla nas dwie rownoczesnie, zrozumiala, ze ja to ja...ze jestem i trzymam  ja za reke. Zmarla kilka godzin pozniej...

Marzylam, aby mogla usciskac prawnuka, ale niestety nie bylo to mozliwe...Jedyny ich blizszy kontakt to pozegnanie przy otwartej jeszcze trumnie. Wiem jak bardzomnie kochala i Stefka tez...ktos powiedzial: 'Stefku, juz nie poznasz Twojej  prababci', ale to nie prawda, bo babcia babunia jest i na zawsze pozostanie w moim sercu!! Najcudowniejsza babcia na swiecie, lepszej nie moglabym sobie wymarzyc :) Spoczywaj w pokoju...

a to byl dopiero poczatek naszego pobytu w Polsce...

6 komentarzy:

  1. Ehhh :*
    Cieszę się, że i Ty tu jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, troche dojrzewalam do pojawienia sie tutaj, ale tez sie ciesze :)

      Usuń
  2. Ściskam, już na drugim blogu napisałam. Zastanawiam się czemu wcześniej mi nie wyświetliło tego bloga jak klikałam na Twój profil. Ale fajnie, że jesteś tutaj! Zaraz wrzucam Cię do czytanych w obu miejscach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Babcia na pewno zawsze będzie czuwać nad Wami... Wzruszyłam się, opisałaś swoją Babcię, a ja poczułam się jakbym czytała o mojej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcie sa wyjatkowe :) Od lat balam sie smierci tej Babci, bo byla zawsze dla mnie kims wyjatkowym i nie wyobrazalam sobie, ze mogloby jej juz nie byc...Dziekuje Bogu, ze moglam sie nia cieszyc przez prawie 31 lat. Bol po stracie byl i jest ogromny :(

      Usuń