środa, 19 czerwca 2013

Starych klientow sie nie zapomina :P

 Kilka dni temu, po ponad 2 miesiacach niewidzenia, przemierzajac szpitalne korytarze, "zmartwieni" stwierdzilismy, ze teraz to juz nikt nie bedzie tu o nas pamietal...nic bardziej mylnego, jak tylko wjechalismy w utinowski korytarz powitalo nas glosne i radosne "CAVALLUCCIOOO". M. stwierdzil ze zdziwieniem, ze myslelismy, ze juz nas nie beda pamietac...w odpowiedzi padlo "no jak tak....starych klientow sie nie zapomina". A ja sama nie wiem czy cieszyc sie czy martwic z tego powodu...zjednej strony milo nam, ze nas lubia...a z drugiej fakt powyzszy swiadczy jednak o naszej czestej tam obecnosci.

Dzis odwiedzilismy ich po raz kolejny...nasz niebieskooki blondasek zawsze wzbudza niemale poruszenie wsrod tylu 'czarnych lepetynek'...dzis wystapil u nich po raz pierwszy w okularach, wiec poruszenie bylo jeszcze wieksze :D

Za  kilka dni Stefko 'zawisnie' wsrod innych starych utinowskich bohaterow aby dawac nadzieje rodzicom tych nowych. Dziesiatki, jesli nie setki czy tysiace razy, wpatrywalam sie w te usmiechniete, spogladajace ze zdjec buzie...czytalam ich budujace historie,co tez umacnialo i moja nadzieje. Od dawna marzylam, aby w jakis sposob moc odwdzieczyc sie calemu personelowi oddzialu...wiec gdy dzis jeden z naszych ulubionych lekarzy poprosil nas o zdjecie do 'galerii slawy' bez wahania sie zgodzilismy :)

z medycznych wiesci:
- nerki OK, w pecherzu niestety cos siedzi, wiec dla pewnosci badanie moczu
- zeby zaoszczedzic nam kolejnej wizyty to pan doktor zaproponowal, ze zerknie i na watrobe i jest OK
- robilismy markery HIV, zoltaczki typu 'B' i 'C' (to ze wzgledu na przebyta w przeszlosci transfuzje)...wyniki za kilka dni
- w poniedzialek niestety wyszlo, ze stefankowe lewe oko zrobilo sie nieco leniwe, wiec trzeba zaczac je troche pobudzac zanim zupelnie zastrajkuje...tak wiec 1/2h dziennie zakrywamy prawe oko aby dac sie wykazac lewemu


do uslyszenia
E.

5 komentarzy:

  1. O tak, w szpitalach mają dobrą pamięć. Mnie też pamiętają, choć pojawiałam się w przerwach rocznych, teraz półrocznych. Fajnie, że wszystko w miarę dobrze jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie tez zapamietaly lekarki chociaz na IT bylismy tylko 5 dni. Super,ze dolaczyliscie do galerii slaw ;-);-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie słyszeć, że wszystko wychodzi na prostą. No i Stefko pewnie cudownie będzie rozświetlał swoimi blond włoskami szpitalny korytarz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. My też - całkiem niedawno zawieźliśmy zdjęcie do szpitalnej galerii, od razu zostałyśmy rozpoznane... Gdy Emilka była na IT, zdjęcia innych dzieciaczków dawały taką wielką nadzieję. Teraz i nasze dzieciaczki będą tą nadzieją - dla innych.

    OdpowiedzUsuń