środa, 26 czerwca 2013

male sukcesy, wielkie radosci

Stefek praktycznie codziennie nas czyms zadziwia.


foto internet

Jeszcze kilka dni temu po wcisnieciu pileczki w dziure domagal sie ponownego jej tam umiejscowienia przez mame...obecnie doskonale sam sobie radzi i swietnie sie przy tym bawi :)

- robi 'PA PA', czasami troche flegmatycznie, czasami tylko dwoma palcami, czasami juz po fakcie. Zaznaczam jednak, ze robi jak mu sie chce, a jak mama prosi to zwykle mu sie nie chce...a co bedzie matce satysfakcje dawal. Zaczelo sie podczas urlopu, na placu zabaw, gdzie Stefkowi wyraznie wpadly w oko pewne blizniaczki - wlepial sie w jedna z nich szeroko otwartymi oczami i usmiechem od ucha do ucha...a gdy nadszedl czas pozegnania i mama posadzila kolezanke do wozka, mowie 'zobacz, dziewczynka juz idzie do domu' a moj maly bohater podnosi raczke i zaczyna nia mahac...dumna jak paw bylam.

- po skonsumowaniu paleczki kukurydzianej domaga sie kolejnej glosnym 'AMMM', jednoczesnie wskazujac palcem miejsce skad nalezy ja wziac


To takie nasze male sukcesy, ktore ogromnie ciesza bo dopiero one pokazuja jak Stefek sie rozwija.


8 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam się budzić i każdego dnia czekać czym nowym dziś nas Maja zaskoczy :) Co chwilkę małe wielkie sukcesy :)

    Stefcio to już duży kawaler :) Klocki i autka pewnie ciągle w ruchu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczegolnie Duplo...a na koniec zabawy cale wiaderko nozka spychamy na podloge niech mama zbiera...i tak 10 razy dziennie!!

      Usuń
  2. Wyobrażam sobie jaka Mamusia była dumna. Najfajniejsze to właśnie takie zaskoczenia, które zdarzają się w przypadkowych, codziennych sytuacjach. Oj ja pamiętam jak Emilka zaczynała od ''pa - pa'', każdy najmniejszy ruch rączką, który miał być właśnie tym gestem był w moich oczach na wagę złota. To takie słodkie:) Pozdrowienia dla Was! Całuski dla super Stefcia.P.S. Mamy taką samą zabawkę, ale do tego czasu to ja muszę wkładać do niej piłeczki, Emilka może tylko walić młotem;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stefek dostal ta zabawke na Boze Narodzenie i od razu upadobal sobie ten mloteczek...i naspacerach zamiast misia przytulanki sciskal w lapce mlotek...wszedzie z nim lazilismy :P

      Usuń
  3. Zacznę od zdjęcia Waszej zabawki Luli dostała od chrzestnego tą zabawkę na urodzinki u nas piłeczki są dopasowywane kolorami :) A co do sukcesów małych i tych większych każdy cieszy :) Ja dziś pamiętam jak strasznie cieszyłam się z sukcesu kiedy Luli sięgnęła miśki zawieszone nad jej głową kiedy to leżała na macie, a teraz cieszy wszystko jak przybiega i ciągnie za rękę pokazując jaką dużą wieżę ułożyła z klocków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stefek tez dostal powyzsza zabawke od chrzestnego :) moze dopasowywanie kolorami to bedzie nastepny krok.

      Usuń
  4. Super, kolejnych sukcesów życzę :)

    OdpowiedzUsuń